"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
19.08.2017, imieniny Emilii, Julinana, Konstancji
BednarSzok >> Więcej Sejmów w Sejmie

Newsy


Więcej Sejmów w Sejmie
by Ludwik [27.02.2006, 21:24]
[sejm]Niezwykle ważne posiedzenie Sejmu odbędzie się w poniedziałek 6 marca o godzinie 17.30 na Bednarskiej. Posłowie będą debatować nad projektem zmian ustrojowych przygotowanych przez specjalną komisję sejmową pod przewodnictwem posła Aleksandra Szostakowskiego. Najważniejszym elementem zmian ma być podział wspólnego Sejmu na dwa Sejmy Terytoriów - osobne dla każdej ze szkół. Nie znaczy to jednak że znika ponadterytorialne ciało podobne do obecnego Sejmu Szkolnego - ma się ono nazywać teraz Zgromadzeniem Szkolnym. Tak jak dotychczas Sejm będzie najważniejszą władzą w całej Rzeczpospolitej Szkolnej, a jego skład różnić się będzie od składu dotychczasowego Sejmu jedynie większą liczbą absolwentów - sześciu zamiast dotychczasowych trzech. Sejmy Terytorialne składać się będą z 33 osób - po 10 uczniów, rodziców i nauczycieli oraz 3 absolwentów. Zgromadzenie będzie wspólnym posiedzeniem posłów obu Sejmów Terytorialnych.
Komisja proponuje również podział ustaw na małe - wchodzące w skład kompetencji sejmów Terytorialnych, oraz wielkie - będące przedmiotem zainteresowania Zgromadzenia. I tak na przykład ustawa o bednarach miała by stać się ustawą małą obowiązującą na terytorium Raszyńska, a ustawa o pracach społecznych obowiązującą na terytorium Bednarska. Natomiast kontrowersyjna ustawa o badaniach moczu była by ustawą wielką i obowiązywała na obu terytoriach. Co ciekawe regulamin szkoły miałby uzyskać status ustawy małej i choć na początku miałby identyczne brzmienie na obu terytoriach to mógłby być zmieniany przez Sejmy Terytorialne i z biegiem czasu zacząć się różnić. Byłaby to zmiana koncepcji Sejmu XIV kadencji, który uchwalając regulamin odrzucił pomysł takiego podziału.
Komisja potraktowała zmiany ustrojowe jako pretekst do gruntownego przejrzenia prawa szkolnego i zgłoszenia również wielu drobniejszych poprawek, zwykle redakcyjnych lub dostosowujących prawo do zmian organizacyjnych jakie zaszły w szkołach.
Jeśli projekt komisji zostanie przyjęty będzie to największa zmiana w ustroju Rzeczpospolitej Szkolnej od czasu powstania w 2000 roku szkoły przy ulicy Raszyńskiej. Dlatego zachęcam wszystkich aby już dziś dokładnie przyjrzeli się temu projektowi i swoje ewentualne uwagi zgłosili w komentarzach na BednarSzoku lub bezpośrednio podczas Sejmu - mogą to robić nie tylko posłowie.

Zobacz:


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Moim zdaniem błędem jest, że ciało, które będzie miało niemal identyczny skład i uprawnienia jak dotychczas Sejm Szkolny - Zgromadzenie - nagle zmienia nazwę. Po co zwrywać z całą tradycją i ciągłością? Zaczniemy numerację od początku? Po co? Dodatkowo pozostawienie wspólnego Sejmu podkreśliło by łaczność szkół. Natomiast ciała terytorialne mogły by nazywać się sejmikami terytorialnymi. Nie nastąpiło by wtedy zerwanie z całą tradycją Sejmu i jego podział, co niektórym może się źle kojarzyć, a raczej powołanie dodatkowej władzy terytorialnej.

Mówię tu cały czas o warstwie nazewniczo-symbolicznej. Nie proponuję w stosunku do projektu żadnych zmian w uprawnieniach. Sejm jak i Sejmiki Terytorialne miały by takie same uprawnienia jak odpowiednio w projekcie Zgromadzenie i Sejmy Terytorialne.
nadesłał Ludwik dnia 27-02-2006, 22:34
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Ludwik ma rację. Bo jakkolwiek taka zmiana nazwy jest bardzo mała, to jednak odrobinę ładniej i zgodniej z tradycją RSOT jest to co proponuje L. Trammer.


Zresztą w ogóle zmiany te bardzo mi się podobają. Na razie w teorii. Bo nie jestem pewien czy zastosowanie skomplikowanego ustroju nie zniechęci obywateli jeszcze bardziej...
nadesłał Jasiek dnia 27-02-2006, 23:48
[tożsamość niepotwierdzona]Nie jest dla mnie jasny podział na ustawy małe i duże.
Co się stanie, jeśli Sejm Terytorium uchwali ustawę "X", a
Zgromadzenie tę samą ustawę odrzuci?

To tylko jedna wątpliwość z tych natury szczegółowej.
Natomiast ogólnie można powiedzieć, że te zmiany to jest siadanie okrakiem na barykadzie.
Albo federacja, albo państwo unitarne. Propozycje Komisji nie rozwiązują żadnej z istniejących niejasności ustrojowych (np. status Rządu w stosunkach z Sejmem) a mnożą nowe.

Jest też aspekt humorystyczny: oto są ludzie, dla których przejrzystość ustroju jest mniej ważna niż obawa, że któreś terytorium się wyłamie i odmówi siusiania!

nadesłał o dnia 28-02-2006, 00:11
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Jeśli Sejm terytorialny uchwali jakąś ustawę, a Zgromadzenie nie (np. nie uchwali poprzez odrzucenie jej projektu) to ta ustawa będzie obowiązywać okalnie jako ustawa mała. Co innego jeśli Zgromadzenie uchwali ustawę wielką, której zapisy będą sprzeczne z zapisami ustawy małej - ustawa wielka mw wyższy priorytet i jej zapisy są zawsze nadrzędne.

Podobne rozwiązania są w krajach federacyjnych spotykane niezwykle często.
nadesłał Ludwik dnia 28-02-2006, 12:29
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]a mnie inna sprawa zaciekawila. tutaj jest ciagle o rzeczpospolitej "obojga" terytoriow. a przeciez wlasnie wylanie sie terytorium trzecie. Mysle ze dobrze byloby ta reforme tak przygotowac by znalazlo sie miejsce dla Klopotowskiego.. Bo inaczej bedzie trzeba za chwile kolejnych reform.
nadesłał tbk dnia 28-02-2006, 12:32
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]i jeszcze jedno: stan absolwencki. jak rozroznimy absolwentow bednarskiej od raszynskiej? o ile pamietam teraz absolwentem raszynskiej jest sie wtedy gdy skonczy sie bednarska, badz nie pojdzie sie po gimnazjum na bednarska. troche to balaganu robi. moze lepiej pozostawic trzech absolwentow i dac im prawo pojawiac sie na obu sejmach, czy jakas inna tego rodzaju konstrukcja?
nadesłał tbk dnia 28-02-2006, 12:35
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Absolwentem Raszyńskiej jest się tylko wtedy, kiedy skończy się gimnazjum i NIE KONTYNUUJE nauki w żadnej ze szkół należących do Zespołu. Tak więc nie ma tego problemu. A co do Kłopotowskiego, to pojawia się tu kolejny problem. Z tego co wiem, planowane jest wprowadzenie tam demokracji bezpośredniej, ze względu na kameralny charakter szkoły. Tak więc jeśli dostaną status Terytorium, pojawią się problemy - "4.1.1 Na każdym Terytorium działa Sejm". Trzeba to jakoś rozwiązać. No, chyba, że Kłopotowski jednak będzie demokracją pośrednią, ale to pytanie do twórców szkoły (i przyszyłych uczniów).
nadesłał k dnia 28-02-2006, 12:44
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]tbk - myślę, że Kłopotowskiego powinno samo zadecydować co chce robić ze swoją demokracją. Myślę, że oczywistym jest że powinni uczestniczyć we wspólnym Sejmie (przepraszam... "Zgromadzeniu"), ale nawet tego nie powinno się im narzucać bez pytania samych zainteresowanych.
A już zupełnie zupełnie nie jest jasne jakie władze Kłopotowski postanowi ustanowić na swoim terenie. Jaś Piotruś wspominał w wywiadzie dla BednarSzoku o możliwosci zrobienia beardziej bezpośredniej formy demokracji. Nie można im narzucić identycznego sejmu terytorialnego (w ogóle uważam, ze ordynacje do władz terenowych powinny docelowo stać się ustawami małymi, ale to może sprawa dla kolejnych Se^W^WZgromadzeń). Należy poczekac do wrzesnia gdy uczniowie, nauczyciele i rodzice z Kłopotowskiego sami zadecydują o swoim ustroju, jego rozwiązaniach i sami ewentualnie zwrócą się do Sejmu o przegłosowanie dołączenia ich do systemu demokratycznego.
nadesłał Ludwik dnia 28-02-2006, 12:48
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]niby tak, niby nie. Inaczej mowiac, nie bardzo mnie przekonales;)
Szkola na Klopotowskiego jest tworzona przez Towarzystwo, w ramach zespolu szkol
i byloby bardzo dziwne gdyby umiescic ja "poza" demokracja - ktora ma byc wspolnym
naszym mianownikiem. Bardzo to by bylo nie wskazane. Sejm jako jedna z szkolnych wladz,
ma prawo, a i wg mnie i powinnosc wypowiedziec sie na ten temat.
.
A atak poza wszystkim, to nawet jesli by mieliby sami decydowac "czy tak czy nie", to
biorac pod uwage wszelkie problemy z zmiana konstytucji dobrze by bylo przygotowac w ustawie
dla nich miejsce. Z ktorego najwyzej nie skorzystaja - inaczej sie skonczy jak z IB
ktore usankcjonowania swojej rady szkoly doczekalo sie po 3 (!) latach.

nadesłał tbk dnia 28-02-2006, 12:55
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Demokracji Szkolnej nikt nigdy społeczności nie narzucał. Sama o niej zadecydowała. Uważam za jasne, że społecznosć Kłopotowskiego również sama świadomie powinna tajką decyzję podjąć. Jestem przekonany, że będzie chciała dołączyć do Zgromadzenia, ale było by bardzo niemiło ich do tego rpzymuszać. I przede wszystkim - jakby po prostu wpisać do tego projektu trzecie terytorium szkole przy Kłopotowskiego narzucilibyśmy zewnętrznie cały ustrój, z demokracją pośrednią, sposobem wyboru sejmu terytorialnego itd. A przecież już teraz wiemy, że są tam inne plany. Uważam, za bardzo ważne w kształtowaniu się nowej szkoły żeby sama mogła decydować o sobie.

Oczywistym jest, że zapraszamy nową szkołę do wspolnego Zgromadzenia. Jeśli dla kogoś nie jest to jasne można na Sejmie zgłosić propozycję oficjalnego wydania przez Sejm takiego zaproszenia. Ale na odpowiedź trzeba będzie poczekać do września.
nadesłał Ludwik dnia 28-02-2006, 13:02
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]PS: Sprawa Rady Szkoły IB paradoksalnie potwierdza mój punkt widzenia ;) Przed powstaniem IB nikt by nie wpadł na pomysł żeby coś takiego zrobić, bo Rady zawsze odnosiły się do terytoriów, a nie do szkół. Mi nadal wydaje się bardzo dziwne żeby na jednym terenie działały dwie Rady. Ale Sejm zadecydował, że dana Szkoła lepiej wie co dla niej dobre i przychylił sie do wniosku IB.
nadesłał Ludwik dnia 28-02-2006, 13:06
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]no to nie piszmy rzeczpospolita szkolna obojga terytoriow wszedzie, tylo rzeczpospolita szkolna itd itp.
.
nie przypominam sobie by ktokolwiek kiedykolwiek raszynska zapraszal "do demokracji".
.
Tamta szkola nie eyloni sie sama z siebie, tylko my (jako zarzad, towarzystko, dyrekcje, SPOLECZNOSC) ja powolujemy - wiec mamy chyba prawo miec zdanie na temat jej przyszlego
ksztaltu.
.
Jak to Jaroslaw K. czy tez jego swita mowia: nie ulegajmy imposybizmowi...
.
A odnosnie PSu to mi sie szybciej wydaje dziwne ze IB i Raszynska wspolnie wybieraja sejm, niz to ze maja wspolna Rade. Przeciez Gimnazjum i IB chocby z powodu wieku sa to zupelnie inne srodowiska...
nadesłał tbk dnia 28-02-2006, 13:08
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]eyloni = wyloni
nadesłał tbk dnia 28-02-2006, 13:09
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Nie możemy nagle "nie pisać" "Rzeczpospolita Szkoła Obojga Terytoriów", jest to oficjalna nazwa przegłosowana przez Sejm i tylko osobna uchwała Sejmu może ją zmienić. Trzeba to oczywiscie będzie zmienić (na "Rzeczpospolita Szkolna" lub nawet "Rzeczpospolita Szkolna Trojga Terytoriów" ;) ), ale proponuję na posiedzeniu w przyszłym roku wraz z resztą ustaw dostosowujących ustrój do Kłopotowskiego.

Owszem, Raszyńska nie dostała szansy samodzielnego budowania swojego ustroju i już na początku jej funkcjonowania, będąc w gimnazjum twierdziłem, że to błąd. Jednak jak wynika z wywiadu z Piotrem Laskowskim, osobą której zarząd TPISLO powierzył misję stworzenia nowej szkoły, wobec niej na szczeście są inne plany. Rozważane są formy demokracji bezpośredniej i absolutnie nie mamy prawa narzucac tu własnych odmiennych pomysłów.

A odnośnie odnośnie PS to liceum i gimnazjum współistnieją na jednym terytorium już szósty rok i nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym żeby był problem tego typu i niemozliwośc wspólnego uczestniczenia w demokracji i tworzenia wspolnych władz. Jeśli w jednej Radzie mogą zasiadać uczniowie i rodzice i nauczyciele (chociaż różnica wieku jest niewątpliwie większa) to mogą również licealiści i gimnazjaliści. I kiedyś zasiadali. Nie wiem jakie powodu kierowały IB, ale szanuję ich decyzje. Nie mów natomiast, że sprawa była taka oczywista, bo zupełnie nie była. Dla mnie absolutnie jedynym argumentem za jest to, że sami zainteresowani sobie tego życzą.
nadesłał Ludwik dnia 28-02-2006, 13:21
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]tbk pisze: "Tamta szkola nie wyloni sie sama z siebie, tylko my (jako zarzad, towarzystwo, dyrekcje, SPOLECZNOSC) ja powolujemy - wiec mamy chyba prawo miec zdanie na temat jej przyszlego ksztaltu."
No więc właśnie Bednarska niedawno powiedziała Raszyńskiej na Sejmie, że nie do końca my musimy i powinniśmy (w sensie Raszyńska) mieć wpływ na to, co się na Bednarskiej. Więc może też my (w sensie Bednarska i Raszyńska) powinniśmy dać Kłopotowskiego się zorganizować? I oczywiście dać im do naszej (jeszcze) wspólnej demokracji dołączyć, jeśli taka będzie jej wola?
Jeśli nie pozwolono zorganizować się Raszyńskiej (nie wiem, nie byłem wtedy Obywatelem RSOT), to oczywiście był to wielki błąd.

Natomiast decyzja dotycząca rozłączenia Rad Szkół gimnazjum i IB była oczywista, bo (punkt 4.2.3. konstytucji RSOT) "Każda Rada Szkoły kieruje całokształtem życia społecznego swojej Szkoły". A żeby "życie społeczne" w IB było dobrze zorganizowane - pewne sprawy trzeba trochę rozdzielić (i z rozdzieleniem obu Radom palą się ręce od roboty - uwierz mi na słowo).

Zgadzam się też z pierwszym postem. W całej rozciągłości.

Ale zastanawia mnie jeszcze jedno - czy to aby przypadkiem nie będzie tak, że w pewnych sytuacjach (w praktyce - w teorii nie, oczywiście=)) Sejm(ik) Terytorium będzie dublował Radę Szkoły?

No nic, szykuje nam się demokratyczna rewolucja.




nadesłał zweryfikowany członek społeczności szkolnej dnia 28-02-2006, 17:02
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]P.s. w projekcie zmian innych ustaw jest ustawa o impeachmencie. Problem w tym, że ta ustawa została spolszczona przez zgromadzenie. Weźcie to pod uwagę i dokonajcie koniecznych autopoprawek w projekcie zmian ustrojowych (szanowna komisjo :D)
nadesłał zweryfikowany członek społeczności szkolnej dnia 28-02-2006, 17:17
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]i jescze kilka takich kwiatków... Widać że członkowie komisji konstytucyjnej wzięli prawo szkolne ze strony www.bednarszok.pl :D
nadesłał zweryfikowany członek społeczności szkolnej dnia 28-02-2006, 17:29
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Chyba nie musimy mieć obaw, że kompetencje Sejm(ik)u i Rady Szkoły będą się pokrywać. Sejm(ik) będzie od tego, żeby uchwalać ustawy, które Rada będzie wykorzystywać w swoich działaniach, więc gdzie pole do konfliktu?
nadesłał k dnia 28-02-2006, 17:32
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]1. Nie trzeba zmieniać nazwy na RS3T ani nijak inaczej, ponieważ WLH jest w jeszcze stanie tworzenia.
2. WLH nie będzie miało możliwości decyzji, czy chce uczestniczyć w systemie demokracji szkolnej (tak jak nie miała takiej możliwości Raszyńska), bo w państwowych papierach jest zapisane, że szkoły działają zgodnie z Konstytucją Szkolną.
Pozdrowienia
nadesłał Sebastian dnia 28-02-2006, 23:11
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Czyli nowa szkola bedzie miec konstytucje oktrojowana przez nasze szkoly, fajnie :)
nadesłał kometa dnia 28-02-2006, 23:32
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]... i wpływ na przyszły kształt tej konstytucji nie mniejszy niż reszta szkół. Tak.
nadesłał Sebastian dnia 01-03-2006, 01:56
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]ad 1.
Nie mozna zmienic na "Rzeczpospolita trojga terytoriow" zapewne, ale na Rzeczpospolita Szkolna mozna jak najbardziej.
ad 2.
o wlasnie ;)
nadesłał tbk dnia 01-03-2006, 11:22
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Na stronie rasz.edu.pl pojawiła się infromacja:

Spotkanie wszystkich Posłanek i Posłów, Radnych, Sędziów i Sędzin oraz Urbaników z Terytorium Raszyńska w tej sprawie odbędzie się wcześniej, bo w czwartek, 2 marca na długiej przerwie w auli.

Raszyńska ustala wspólny front jeszcze przed sejmem? Tego jeszcze nie było...
nadesłał Ludwik dnia 03-03-2006, 00:04
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Na pewno będzie wolna dyskusja sprzyjająca świadomemu podejmowaniu decyzji.
nadesłał Jasiek dnia 03-03-2006, 00:11
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Ludwiku, Jaśku, przecież to normalna praktyka, że ludzie się naradzają i dyskutują przed podjęciem ważnych decyzji. Nie ma się co obruszać ani dziwić. Właśnie dlatego przecież powstał pomysł rozdzielenia sejmów, że w polityce szkolnej dzieją się dwie osobne debaty, są dwa kuluary, jeden raszyński, drugi bednarski. Oczywiście z perspektywy Bednarskiej może to być interpretowane opacznie, ale to wynik, by użyć wiedzy astronomicznej, paralaksy - mamy po prostu skrzywiony obraz, bo jest oczywiste, że na korytarzu Bednarskiej wymieniane są opinie, a zapominamy, że ten sam proces odbywa się - w sposób całkowicie naturalny - na Raszyńskiej. Doprawdy, panowie.
nadesłał Sebastian dnia 03-03-2006, 00:36
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Na korytarzu tak. Ale u nas dyrekcja (bo wątpię, zeby uczniowie organizowali to spotkanie) nie organizuje takich spotkań. Zwłaszcza ta nie słynąca z dobrotliwego nawracania ludzi ze złej drogi.
nadesłał Jasiek dnia 03-03-2006, 00:58
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Tutaj Jasiek Wasilewski przesadza.
Byłem uczestnikiem tego spotkania jako radny Raszu. Proszę państwa, spotkaliśmy się, by porozmawiać o tym, jakie te zmiany niosą korzyści, a jakie dla nas zmartwienia, i co jeszcze można przy tej okazji zrobić przy tych zmianach, by były one jeszcze owocniejsze.
A Jasiek i Ludwik mówią o tym tak, jakbyśmy co najmniej spiskowali przeciwko temu projektowi.
Panowie, "na szczęście" dla tego projektu : 1) Raszyńska rzadko głosuje naprawdę jednomyślnie,
2) Osoby zgromadzone na tym spotkaniu wypowiadały się o tych zmianach (na spokojnie, po przejrzeniu wszystkich punktów) raczej dobrze.



"Zwłaszcza ta nie słynąca z dobrotliwego nawracania ludzi ze złej drogi."
Ej Jasiek, "aleossochodzi"? Nie zrozumiałem, możesz powiedzieć o co ci chodzi?

nadesłał zweryfikowany członek społeczności szkolnej dnia 03-03-2006, 19:10
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]P.S. W artykule jest błąd. Sejmy terytorialne będą liczyć nie 23 (jak napisano w artykule), ale (jeśli zmiany będą przegłosowane) po 33.
Matematyka się kłania :)
nadesłał zweryfikowany członek społeczności szkolnej dnia 03-03-2006, 19:12
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Dzięki Bartek, poprawione. Myślałem "33" nie wiem w jaki sposób napisałem coś innego.
nadesłał Ludwik dnia 03-03-2006, 20:23
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]> Ej Jasiek, "aleossochodzi"? Nie zrozumiałem, możesz powiedzieć o co ci chodzi?
ja tez nie wiem, ale odnosze wrazenie ze jasiek cierpi na dosc typowa u wielu osoba choroba, jaka jest niechec do ludzi ktorym sie duzo zawdziecza. przykre, ale typowe. ;p

Zupelnie nie rozumiem co jest zlego w spotkaniu poslow. Nawet gdyby uznac ze to dyrekcja je zorganizowala
(a to nie dokonca prawda, bo rada szkoly). Bo, co jak co, (kto jak kto) ale taka osoba jak Krysia
ma swiete prawo powiedziec co o tym projekcie sadzi, mysli, co ja niepokoi... nie?
nadesłał tbk dnia 03-03-2006, 21:55
[tożsamość niepotwierdzona]lizus.
nadesłał . dnia 03-03-2006, 23:06
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Rada Szkoły Raszyńskiej i Dyrekcja. Już ja widzę jakim równoważnym partnerem był Julek:)


Tomku, Niezweryfikowany, osobiste - i nie tylko - doświadczenia.
nadesłał Jasiek dnia 03-03-2006, 23:19

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone