"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
24.10.2017, imieniny Arety, Marty, Marcina
BednarSzok >> Anemiczny Sejm

Newsy


Anemiczny Sejm
by k [12.01.2005]
SejmW poniedziałek 10 stycznia na Bednarskiej odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmu XVI kadencji. Przez zaledwie trzy godziny posłowie debatowali nad wieloma sprawami, związanymi głównie z bednarami. Na samym początku Kajtek Prochyra w roli marszałka seniora poprowadził głosowanie nad nowym prezydium. Posłowie zadecydowali, że w tej kadencji chcą mieć wicemarszałka ze stanu absolwenckiego - zgłoszeni zostali Karol Trammer (znany chociażby z członkostwa w Wolnym Związku Uczniowskim "Front") i Maciej Kacymirow. Członkami prezydium w efekcie zostali Kasia Jasińska (Raszyńska-uczennica), Maciej Piechotka (R-rodzic), Piotr Laskowski (Bednarska-nauczyciel) i Maciej Kacymirow (B-absolwent). Po krótkiej przerwie wybrano marszałka - w tej kadencji posiedzenia Sejmu będzie prowadzić Piotr Laskowski. Następny punktem porządku obrad było zaprzysiężenie Sędziów - wszyscy posłowie wstali na chwilę, by wysłuchać tekstu przysięgi sędziowskiej.
Po zakończeniu spraw organizacyjnych rozpoczęto częśc merytoryczną - Sejm poprzez aklamację poparł uchwałę w sprawie podziemnego liceum na Białorusi. Od następnego punktu porządku obrad, czyli zapowiadanej od dawna przez Radę Szkoły Raszyńskiej ustawy bednarowej rozpoczęły się pierwsze dyskusje. Premier Raszu, Ania Gumowska (R-u) przedstawiła Sejmowi pokrótce projekt i jego uzasadnienie, następnie zaś na pytania zadawane przez posłów odpowiadał minister finansów Raszyńskiej, Tomek Kobyliński (B-a). Przy okazji tej ustawy wskrzeszona została dyskusja nad Bednarem i jego charakterem - z jednej strony pojawiały się głosy o wychowawczej roli Bednara, zaś z drugiej mówiono o jego ekonomicznym aspekcie. Do projektu zgłoszono szereg poprawek - głównie ideowo-słownych. Podczas siedmiu następujących po sobie, podsumowujących tę sprawę głosowań niektórzy posłowie lekko się zagubili - zdarzyła się nawet sytuacja, w której 60% posłów wstrzymało się od głosu. Ostatecznie ustawa przeszła (44-4-1), z drobnymi zmianami, m. in. sformułowanie "prace społeczne" zmieniono na "prace na rzecz szkoły i związanych z nimi działań szkoły na zewnątrz". Posłanka Anna Dodziuk argumentowała, że prace wykonywane z perspektywą zapłaty czy - z drugiej strony - procesu sądowego dłużników, nie powinny być tak nazywane.Posłowie wykazali się mniejszą odpornością, niż ich poprzednicy z minionych kadencji i zaczęli narzekać na zmęczenie już koło 20 (podczas, gdy sejmy ubieglych kadencji kończyły się czasem koło północy!). Prawdopodobnie było to przyczyną zgłoszenia przez Jerzego Modlingera (R-r) przy rozpatrywaniu budżetu Raszyńskiej wniosku formalnego o przegłosowanie projektu bez dyskusji. Wniosek przeszedł (27-7-3), podobnie jak budżet (25-6-3). Marszałek po głosowaniu nie zgodził się na powracanie do tego punktu obrad, pomimo gorących protestów na sali.
Pomimo obecności odpowiedniej liczby posłów potrzebnych do zmiany konstytucji, projekt dotyczący ustanowienia osobnej Rady Szkoły dla liceum na Raszyńskiej został przesunięty na następne posiedzenie, gdyż... projektodawcy wyszli. To samo spotkało ustawę Andrzeja Lobelio Kozickiego o bezpośrednim wyborze premiera i projekt ordynacji wyborczej opracowany przez WZU "Front". W wolnych wnioskach poseł Jasiek Wasilewski (B-u) zgłosił interpelację poselską o wystosowanie zapytania do Dyrektorów Szkół w sprawie badań moczu, a dokładniej rzecz biorąc ich braku. Sejm przyjął ten wniosek przez aklamację, podobnie jak wniosek Macieja Kacymirowa o zapytanie Premiera Rady Szkoły Bednarskiej o nagminne łamanie ustawy o informacji. Było to ostatnie głosowanie - poseł Alek Temkin (B-u) chciał jeszcze zgłosić projekt uchwały o korzystaniu z pracowni informatycznej, lecz została ona przeniesiona na następne posiedzenie, które odbędzie się 7 lutego o godzinie 17.30.

Na BednarSzoku dostępny jest tekst pytań, z jakimi Sejm wystąpił do Dyrektorów i Premierów oraz tekst ustawy bednarowej.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Cytaty nieobowiązkowe:
"Oni poprostu chcą rozbijać głosy!" - Tomasz Ode, reakcja na zgłoszenie przez Jędrka Malko (R-u) kandydatury M. Kacymirowa.
nadesłał k dnia 12-01-2005, 23:34
[tożsamość niepotwierdzona]Siedzenie w szkole do 20, a tym bardziej do północy, wydaje mi się obłędem, ale ja się nie znam (chociaż interesujący jest problem, jak się później wydostać z Mariensztatu).
I po co znowu wracać do tej przeklętej kwestii badań moczu, hm? Tęsknicie?

nadesłał Pinomc dnia 13-01-2005, 09:10
[tożsamość niepotwierdzona]To brzmi jakbym wyszedl z posiedzenia, nim rozpatrzono moj projekt ustawy. W istocie jestem za morzami. Niemniej przylece do Polski na najblizszy Sejm i postaram sie przekonac Wysoka Izbe do slusznosci mojego projektu.
nadesłał Lobelio dnia 13-01-2005, 09:35
[tożsamość niepotwierdzona]Caytaty nadowbowiązkowe:
"Hahaha!" - poseł Jan Wróbel.
nadesłał Jasiek dnia 13-01-2005, 13:30
[tożsamość niepotwierdzona]1. Wniosek o głosowanie budżetu bez dyskusji postawiłem protestując przeciwko dyskutowaniu projektów - szczególnie tak skomplikowanych jak budżet - bez przygotowania. Cóż mądrego mogę powiedzieć o budżecie, który dostaję w trakcie debaty? Mogę tylko zaufać demokratycznie wybranej władzy wykonawczej. Nie mamy praktycznie możliwości odbywania dwóch czytań więc ważne ustawy powinni posłowie dostawać przed sesjami.
2. Przyznaję, że zakładałem, iż zmęczenie i zamieszanie przy pobieżnym studiowaniu projektu w grupach, pomoże mi przepchnąć wniosek ale nie przypuszczałem, że będzie tak łatwo.Wniosek nie musiał być od razu głosowany. Marszałek mógł zapytac o głos przeciwny. Kiedy ktoś stawia wniosek formalny o otwarcie okna, bo duszno, ktoś inny może zaoponować, bo zimno i wtedy głosujemy. Brak głosu przeciwnego mógłby zresztą być powodem do reasumpcji (czyli powtórki) głosowania.
3. Mam nadzieję, że edukacyjny aspekt tej sprawy - a w końcu jesteśmy w szkole - pozwoli Paniom i Panom posłom przejść do porządku dziennego nad bolesnym brakiem dyskusji budżetowej.
nadesłała Jerzy Modlinger
nadesłał Jerzy Modlinger dnia 13-01-2005, 13:50
[tożsamość niepotwierdzona]Co do punktu pierwszego, nie jestem w stanie się z Panem zgodzić. Moim zdaniem samo otrzymanie przez posłów budżetu przed posiedzeniem absolutnie nic by nie zmieniło w kwestii ich przygotowania. Budżet to tylko sucha tabelka z cyframi - najważniejsze jest, żeby wiedzieć, skąd się te cyfry biorą. Żeby posłowie byli NAPRAWDĘ przygotowani do debaty budżetowej przed posiedzeniem, minister finansów musiałby przygotować pisemne, długie wyjaśnienie dotyczące każdej z rubryk tego budżetu - do tego, w dwóch wersjach (bo przecież ze względu na kwestię nowego projektu Ustawy bednarowej Rada Szkoły Raszyńskiej przygotowała dwa projekty budżetu - ponoć skrajnie różne). Byłoby to bez sensu, bo taką funkcję do tej pory miała właśnie debata nad budżetem.

Zawsze polegała ona na tym, że minister finansów przedstawiał i opisywał założenia swojego projektu. Rzadko tak naprawdę dochodziło w nim do jakichś poważnych zmian - głównym celem dyskusji było właśnie zapoznanie się posłów z budżetem, a nie wywracanie go do góry nogami. Poprawki zgłaszano jedynie w przypadku rażących niedopatrzeń lub pomyłek. Dzięki wyeliminowaniu debaty pozbawiliśmy się możliwości ewentualnego wychwycenia takich pomyłek.

Niestety, uważam - konfrontując tą sytuację z dotychczasową praktyką debat budżetowych - że źle wybrał Pan środek do zamanifestowania swego sprzeciwu wobec dyskutowania projektów "bez przygotowania". Posłowie zaś dali się ponieść swojemu zmęczeniu.

Natomiast edukacyjny aspekt tej sprawy wydaje się być znikomy w porównaniu z zagrożeniami, jakie się wytworzyły. O ile dobrze pamiętam, w zeszłym roku (lub dwa lata temu) podczas dyskusji okazało się, że minister popełnił literówkę i nie dopisał przy którejś liczbie jednego zera. Skutki niezauważenia tego faktu mogły być katastrofalne. tym razem nie mieliśmy nawe szansy ustrzec się przed podobnym błędem.
nadesłał mr_kacy dnia 13-01-2005, 14:35
[tożsamość niepotwierdzona]Juz trzeci rok chadzam sobie od czasu do czasu na Sejmy, od momentu objecia stolka w Kancelarii chadzam zawsze i stwierdzam, ze ta kadencja bedzie na pewno jedna z najciekawszych w mej karierze :)
nadesłał kometa dnia 13-01-2005, 18:12
[tożsamość niepotwierdzona]To prawda, że zmiany w budżecie wprowadzane na posiedzeniach nie są kolosalne. Jednak pozostał mi naturalny niesmak po bezkrytycznym przyjęciu budżetu.
nadesłała gum dnia 13-01-2005, 19:04
[tożsamość niepotwierdzona]coś jakby od czasu końca dyskusji Nowicka-Starczewska BS przygasł. Jakoś tak cicho...

nadesłała Gaśnica dnia 14-01-2005, 21:12
[tożsamość niepotwierdzona]To chyba dobrze?:0
nadesłał Jasiek dnia 16-01-2005, 18:16
[tożsamość niepotwierdzona]To bardzo dobrze - szkoda że dyskusja trwała TAK DŁUGO i niestety jeszcze o niej zapewne usłyszymy.
nadesłał PC dnia 16-01-2005, 20:43
[tożsamość niepotwierdzona]odpukać w nie malowane

(tylko czy pisząc to nie daj boże jej nie wywoluje sie na nowo??)
nadesłał tbk dnia 16-01-2005, 20:52
[tożsamość niepotwierdzona]Panowie (obydwaj) - ładna dziś pogoda, no nie? I masło podrożało, a na Śląsku podobno widzieli Yeti!
Jest tyle ciekawych tematów :)
nadesłał ;) dnia 17-01-2005, 00:54
[tożsamość niepotwierdzona]Powaznie widzieli Yeti?
nadesłał toon dnia 17-01-2005, 02:08
[tożsamość niepotwierdzona]To mogl byc Tomek Ode w ramach akcji solidaryzowania sie z uciskanymi Tybetanczykami. Tylko dlaczego na Slasku?
nadesłał Lobelio dnia 17-01-2005, 03:03
[tożsamość niepotwierdzona]Ja też nie żałuje :) poprostu nikt nic nie pisał i byłem na maxa zdziwiony.
P.S.- uważam że Yeti na Śląsku jest dużo bardziej interesujące :)
nadesłała Gaśnica dnia 17-01-2005, 07:54

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone