"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
22.10.2017, imieniny Haliszki, Lody, Przybysława
BednarSzok >> Walne Zgromadzenie czyli 20 razy tak

Newsy


Walne Zgromadzenie czyli 20 razy tak
by Ludwik [03.10.2004]
Nowe władze
Podczas czwartkowego Walnego Zgromadzenia Towarzystwa Przyjaciół ISLO (organizacji będącej właścicielem wszystkich naszych trzech Szkół) przeprowadzono niemal 20 jawnych głosowań i za każdym razem większość z 147 obecnych głosowała na "tak". Głównym powodem zwołania Zgromadzenia była konieczność wybrania nowych władz Szkoły po tym jak poprzednie zostały odwołane przed upływem pełnej kadencji podczas poprzedniego Walnego Zgromadzenia. Z nowym składem władz szkoły można zapoznać się klikając tu. Wszyscy kandydaci do nowego ciała - Rady Programowej wypowiedzieli się za społeczną misją Szkoły, bo jak ujął to Mikołaj Chylak "ta szkoła zawsze taka była i taka jest, więc nie wyobrażam sobie Bednarskiej, która miała by jakiś inny kurs".

Ile Szkoła ma pieniędzy?
Pełnomocnik Zarządu pani Maria Jackl udzieliła zebranym informacji o sytuacji organizacyjnej i finansowej Szkół. Przegłosowany na poprzednim posiedzeniu nowy statut oraz wniosek o rejestrację Towarzystwa jako instytucji pożytku publicznego zostały złożone w sądzie, ale ten przed zatwierdzeniem ich zażądał dodatkowych dokumentów, więc procedura przeciąga się.
Zgodnie z nowym statutem przeprowadzono podział majątku między szkoły. Środki trwałe (materialne) rozdzielono według lokalizacji, a pieniądze (w tym fundusz ulg i zwolnień) według liczby uczniów. Tak więc na konto liceum przy Bednarskiej przelano 125 000 złotych, a na konto gimnazjum przy Raszyńskiej 120 000 złotych. Liceum przy Raszyńskiej na razie nie otrzymało oddzielnych środków, bo proces jego rejestracji nie został jeszcze zakończony i formalnie jest nadal częścią liceum przy Bednarskiej. Już po tych operacjach 27 września (czyli po wypłatach pensji, ale przed wpłynięciem większości pieniędzy z czesnego za październik) na koncie liceum znajdowało się 223 868 złotych, gimnazjum 224 106 złotych, a Towarzystwa 35 614 złotych. Podział dotyczy także nauczycieli, którzy nie są już zatrudniani przez Towarzystwo, tylko przez poszczególne Szkoły.

Więcej u dłużników niż na koncie
W związku z pytaniami rodziców o wysokość długów wynikających z niewpłaconego czesnego pani pełnomocnik Zarządu poinformowała, że od ostatniego posiedzenia (na którym długo debatowano jak należy je efektywnie ściągać) zadłużenie rodziców wobec szkoły... wzrosło. W tej chwili w samym liceum wynosi 230 000 złotych, a w gimnazjum jest "conajmniej takie samo, jeżeli nie większe". Ma to mieć związek z rozdziałem Szkół i zawieszeniem działania centralnego programu szczegółowej rejestracji długów. Teraz (zdaniem Zarządu) Szkoły powinny same zajmować się swoimi dłużnikami, ale jak widać nie były na to do końca przygotowane.

Nowi dyrektorzy i ksero
Później nastąpiła prezentacja dyrektorów. Najdłużej prezentowała się nowa dyrektor Krystyna Starczewska. Oświadczyła między innymi "bardzo się cieszę z tego, że mogę się zająć jedną szkołą i poświęcić czas na rozmowy z uczniami. Mogę obiecać panu dyrektorowi Wróblowi, z którym świetnie się współpracuje, że będziemy przysyłać do liceum przy Bednarskiej coraz lepiej wykształconych uczniów". Podkreśliła również doskonałe kontakty między dyrektorami w ramach federacji Szkół. Natomiast sam dyrektor Wróbel był przy tej okazji pytany przez rodziców o jego zakaz dotyczący ksero i obiecał udoskonalić ten system.

Podwyżka czesnego... dobrowolna?
Na wniosek Jana Wróbla do porządku obraz wprowadzono punkt dotyczący podwyższenia czesnego. Dyrektor liceum tak argumentował swój pomysł: "Większość naszych nauczycieli jest drastycznie niedopłacana. Większość z nich zarabia tyle samo co kilka lat temu. Wydaje się więc oczywiste, że trzeba czesne zwiększyć, bo zwiększyły się nauczycielskie wydatki. Jestem za tym żeby podwyższyć pensje wychowawcą i tym nauczycielom, którzy mają najlepsze wyniki. Część nauczycieli na Bednarskiej zasługuje na dużą podwyżkę. Dziesięć lat temu nasze pensje były atrakcyjniejsze od pensji w innych szkołach. Teraz już tak nie jest". Wtórowała mu część rodziców - "Ta szkoła stoi tym, że uczą w niej wspaniali nauczyciele i coś im się z tego tytułu należy" - mówiła Magdalena Łazarkiewicz. Zgodnie z pomysłem dyrektora Wróbla należało by wprowadzić dobrowolną podwyżkę czesnego dla bogatszych rodziców tak żeby opłaty były zróżnicowane według chęci i możliwości finansowych rodziców. Projekt ten poparli wszyscy dyrektorzy i został skierowany do rozpatrzenia przez Zarząd pomimo, że pełnomocnik Zarządu Maria Jackl przypomniała, że podobny pomysł jest już realizowany - "apele o wpłacanie wyższego czesnego były kierowane od dawna. Na te apele odzew był, ale ograniczał się do kilku osób". Wszystko wskazuje na to, że oprócz wprowadzenia pomysłu dyrektora Wróbla Zarząd będzie musiał podwyższyć również kwotę obowiązkowego czesnego.

Nie dla dzieci nauczycieli, tak dla rodzeństw
Janusz Fiett (były nauczyciel, mąż wicedyrektor Doroty Fiett) zgłosił wniosek o zlikwidowanie zniżek czesnego dla dzieci nauczycieli (wyłączając te, które chodzą już do naszej Szkoły) tłumacząc, że "posiadanie rodziców jako nauczycieli lub kolegów nauczycieli nie jest rzeczą najlepszą i może powodować rożne problemu" oraz, że "dziecko chodzące do szkoły swojego rodzica jest w sytuacji dyskomfortowej", więc nie ma powodu żeby do takiej sytuacji zachęcać. Podkreślił, że żadne z jego dzieci na pewno nie będzie chodzić na Bednarską. Osoby wypowiadające się przeciw temu projektowi twierdziły, że Bednarska jest nie tylko szkołą, lecz swego rodzaju społecznością, a zniżki dają odczuć nauczycielom, że są doceniani. Zwracano również uwagę, że nauczyciele poświęcający wiele czasu cudzym dzieciom, często kosztem własnych, nie byli by w komfortowej sytuacji wiedząc, że ich dzieci nie mają szans (przy nauczycielskich zarobkach) się tu uczyć.
Drugim, powiązanym z pierwszym, pomysłem pana Fietta jest wprowadzenie zniżek dla rodzeństw. Uczeń otrzymywał by po 25 punktów procentowych zniżki za każde starsze rodzeństwo uczące się aktualnie w Szkole i po 10 punktów procentowych za każde starsze rodzeństwo, które już ukończyło Szkołę (czyli w wypadku piątki rodzeństwa aktualnie chodzącego do Szkół Towarzystwa tylko najstarsze dziecko płaciło by pełną kwotę czesnego, a najmłodsze uczyło by się całkowicie za darmo). Ten pomysł został z kolei przyjęty sceptycznie z uwagi na to, że zdaniem niektórych wypowiadających się nie ma sensu udzielać zniżek wielodzietnym, ale bogatym rodzinom, a zniżkami dla rodzin biednych zajmuje się już komisja stypendialna. Oba projekty zostały przekazane do rozpatrzenia przez Zarząd.

Kto winny?
Niestety Walne Zgromadzenie nie upłynęło wyłącznie na rzeczowych dyskusjach. Od samego początku odbywało się w atmosferze wzajemnych pretensji i oskarżeń. Na przykład zdaniem części wypowiadających się Towarzystwo mogło by już być organizacją pożytku publicznego gdyby wniosek o to został lepiej napisany.
Później pani pełnomocnik Zarządu twierdziła, że obiecanego na poprzednim posiedzeniu bilansu finansowego nie ma, bo dyrektorzy Szkół nie zdążyli z podziałem majątku między placówki. Dyrektor Krystyna Starczewska z kolei utrzymywała, że nie zdążyli, bo nie przeprowadzono bilansu i dyrektorzy nie wiedzieli co tak naprawdę dzielą.

Czy byłej dyrektor Bednarskiej można zaufać?
Członek poprzedniego Zarządu, Henryk Kozłowski, mówił o "bardzo poważnych" skutkach finansowych "przerwania stosunku pracy z jedną z pracownic" oraz o szkolnym komputerze z danymi osobowymi, który "znalazł się w prywatnych rękach". Okazało się, że chodzi o służbowy komputer byłej dyrektor Magdy Nowickiej, który stał w jej domu, a gdy na skutek konfliktów wewnątrz dyrekcji odeszła został przez nią odkupiony. Informacja ta wywołała na sali niemal chóralny okrzyk - "za ile?". "Nic nie upoważnia mnie do tego żeby o tym mówić. Zresztą nie wiem" - odpowiedziała pełnomocnik Zarządu Maria Jackl. Poinformowała przy okazji, że wszystkie dane z tego komputera zostały skasowane. "Gdzie protokół z usunięcia danych?", "sama deklaracja, że zostały skasowane to mało. Traktuje się nas jak dzieci" - podniosły się głosy. Informację o cenie komputera próbowano uzyskać od obecnej na sali Magdy Nowickiej. "Negocjowałam zasady swojego odejścia z panem prezesem Kurzydłowskim. To pytanie wykracza poza zasady ustawy o ochronie danych osobowych i zasady przyzwoitości. To się robi po prostu żenujące" - odpowiedziała łamiącym się głosem. Atmosferę próbował studzić Piotr Goldstein. "Trochę zaufania. Gdyby pani Magda chciała mogła by w każdej chwili skopiować te dane na płytę i żadne kasowanie dysku by nic nie dało. Znając ją domyślam się, że tego nie zrobiła" - tłumaczył. Poinformował również, że wartość takiego używanego komputera nie przekracza 1 000 złotych.

Rozliczenia
Odchodzący zarząd został oskarżony również o przekroczenie finansowej rezerwy zabezpieczającej, która nie powinna być naruszana przy codziennych wydatkach. "Dlaczego wydano te wszystkie pieniądze?" - denerwowała się Ewa Korulska. Niektórzy z kolei uspokajali, że rezerwa wcale nie została przekroczona.
Pojawiły się nawet głosy żeby nie udzielać odchodzącemu zarządowi absolutorium, okazało się jednak że Zarząd uzyskał je już na poprzednim posiedzeniu. "Żadnej grubej kreski być nie może. Nowy Zarząd musi zacząć od rozliczenia wszystkiego co zrobił Zarząd poprzedni" - zadeklarowała Irena Dzierzgowska przedstawiając swoją kandydaturę do nowego Zarządu. Później wybrano ją przewodniczącą.

Ukradł i zwiał
Wicedyrektor Ewa Korulska poruszyła kolejną kwestię. "Pan kierownik administracyjny popełnił oszustwa administracyjne obciążające nas wszystkich rodziców i z tego co wiem Zarząd w tej kwestii nie zrobił nic" - mówiła. Chodzi o kilka tysięcy złotych, ale jej zdaniem cały czas odkrywane są kolejne nieprawidłowości. Między innymi związane z długami wobec Szkoły, które zwracane przez rodziców trafiały do jego prywatnej kieszeni. "Na posiedzeniu Zarządu było pytanie czy skierować tę sprawę do prokuratury, ale uznaliśmy, że lepiej odzyskać pieniądze od tego pana. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że straciliśmy z nim kontakt" - poinformowała pani pełnomocnik Zarządu.

Podstawiony audytor?
Poprzednie Walne Zgromadzenie zasugerowało przeprowadzenie w Szkole audytu finansowego w związku z głosami o nieprawidłowościach w Zarządzie. Na początku tego Zgromadzenia poinformowano, że audyt został już przeprowadzony, ale wyniki jeszcze nie są znane, bo zabrakło kilku podpisów. Bomba wybuchła dopiero pod koniec, gdy już większość osób opuściła salę obrad. Okazało się, że firma audytorska oczekuje od dyrektorów i kilku członków zarządu podpisania się pod oświadczeniem, że nie wiedzą o innych nieprawidłowościach w Szkole poza tymi opisanymi w piśmie pani Nowickiej. Część z nich kategorycznie odmówiła złożenia podpisu twierdząc, że oznaczało by to zgodzenie się z treścią tego pisma. Chodzi o zapis przemówienia, które była już pani dyrektor wygłosiła podczas posiedzenia komisji poprzedniego Walnego Zgromadzenia. Na jedenastu stronach wylicza w punktach swoje zarzuty i żale pod adresem Krystyny Starczewskiej. Ta ostatnia uważa je za "zbiór oszczerstw" i również odmówiła podpisania się pod oświadczeniem od firmy audytorskiej. "Wszystko wskazuje na to, że ten audyt nie był w rzeczywistości audytem. To była jakaś firma, nie wiadomo w jaki sposób wybrana, której kazano sprawdzić te obrzydliwe pismo pani Nowickiej" - denerwował się Jaś Piotruś Laskowski.

Dyrektor zaskoczony, rodzice przerażeni
Dyrektor Jan Wróbel, który dwa tygodnie wcześniej w wywiadzie dla BednarSzoku mówił "[Po Walnym Zgromadzeniu] spodziewam się tego co jest zapisane w programie tego zebrania. To znaczy ustąpienia jednego zarządu, wyboru następnego zarządu, trochę oklasków dla pani Krystyny Starczewskiej i pozostałych dyrektorów szkół prowadzonych przez Towarzystwo, bo nam się te oklaski należą i pójście do domu koło godziny dwudziestej" przez cały czas próbował ratować sytuację. Przyznał, że historia odchodzącego Zarządu jest "barwna", ale apelował aby zająć się najbliższą przyszłością, a przeszłość pozostawić w kompetencji Nowego Zarządu. Natomiast rodzice wyglądali na przerażonych i zdezorientowanych. "My rodzice mamy poczucie, że panuje tu totalny chaos. To burzy nasze elementarne poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do tej instytucji. Dzieje się tu coś bardzo niedobrego. Tracę zaufanie, że moje pieniądze są w sposób racjonalny zagospodarowywane" - mówiła jedna z przybyłych mam.

Koniec

Nowy Zarząd zapowiedział większą przejrzystość swoich działań.
Walne Zgromadzenie zakończyło się po godzinie pierwszej w nocy.
Niebo było jakieś szare.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Cytaty uzupełniające:
"Trzeba strzec ideii tej Szkoły i nie dopuścić żeby skomercjalizowała się czy zmieniła profil ideowy" - p. Kozłowski.

I cytat-ciekawostka:
"Nie ukrywam, że zawsze stoję po stronie nauczycieli (...) więc w Zarządzie będę bronić interesów moich kolegów" - Hanna Kobylińska prezentując swoją kandydaturę do Zarządu.

"W przeciwieństwie do mojej koleżanki zawsze broniłam i będe bronić uczniów" - Elżbieta Abłamowicz prezentując swoją kandydaturę do Zarządu.
nadesłał Ludwik dnia 04-10-2004, 00:04
[tożsamość niepotwierdzona]Och..w ogólnej nawałnicy na horyzoncie zdaje się pokazywać ląd? Wszystko wygląda na to, że szkoła obrała dobry azymut...

A co do samego sprawozdania, to Ludwik wykazał się ponownie umiejętnościami...bardzo dobrze napisane.
nadesłał k dnia 04-10-2004, 00:06
[tożsamość niepotwierdzona]Pulitzer dla Ludwika:)
nadesłał regis dnia 04-10-2004, 01:27
[tożsamość niepotwierdzona]Dlugów wiecej niz przychodów. Jezu... Ciekawe czy dzieci rodziców, ktorzy nie placa (z róznych powodów) tez maja pretensje o to ze trzeba placic za ksero. Ja przynajmniej wiem juz dlaczego m.in. musze doplacac za nie nauczycielowi, zeby miec sie z czego uczyc.
nadesłał -=spansz=- dnia 04-10-2004, 18:38
[tożsamość niepotwierdzona]No nie, przepraszam. Po pierwsze długi nie większe niż przychody, a większe niż stan konta tuż PO wypłatach pensji. Po drugie nie są to długi z jednego miesiąca. Prawdopodobnie kumulowały się przez lata. Podczas Walnego Zgromadzenia wypowiadała się pani Malanowska, która zajmowała się finansami szkoły kilka lat temu, twierdząc że zawsze tak było że ok 5% czesnego co miesiąc nie było wpłacane.
nadesłał Ludwik dnia 04-10-2004, 18:45
[tożsamość niepotwierdzona]Spansz:
Upewnij sie pytajac rodzicow czy Ty masz prawo miec pretensje, ze musisz placic za ksero. Chyba niefajnie mieszac sprawy, ktorymi powinni sie zajmowac rodzice ze sprawami uczniowskimi, bo przeciez dzieci nie powinny odpowiadac np. za to ze ich rodzice akurat nie maja na czesne, bo wyrzucili ich np. z pracy.

"ej, nie placisz czesnego to oddaj mi komputer" (w pracowni inf. nie sa to slowa spansza)
nadesłał .,:;"'/| dnia 04-10-2004, 19:01
[tożsamość niepotwierdzona]ech co za syf w tej szkole... ja tego pana co "ukradł i zwiał" załatwie, dajcie mi tylko splufke;]
nadesłała ńindża mroderca dnia 04-10-2004, 19:02
[tożsamość niepotwierdzona]Muszę przyznać że cała ta sprawa wygląda coraz gorzej... Szambo wylewa się i wylewa... może wreszcie dowiemy się skąd?

nadesłał Rabarbar dnia 04-10-2004, 19:10
[tożsamość niepotwierdzona].,:;"'/| - jeśli jakiegoś rodzica wyżucili z pracy powinien zgłosić się do komisji stypendialnej i nie płacić zghodnie z prawem. To, że ktoś po prostu nie płaci nie jest w porządu, ale to oczywiście wina rodzica, a nie jego dziecka. Zacytowany przez Ciebie tekst jest raczej przerażający.
nadesłał Ludwik dnia 04-10-2004, 19:10
[tożsamość niepotwierdzona]Zaczyna być jak w polityce... wszyscy mówią o dobrych intencjach i szczytnych ideałach, a każdy jest już upaprany g..nem. Jeśli szkolna demokracja upodabnia się do Państwowej, to ja dziękuje.
A tak to zaczyna wyglądać. Rodzice nic nie wiedzą a szkoła toczy swoje gierki. Pięknie.

nadesłał Rabarbar dnia 04-10-2004, 19:15
[tożsamość niepotwierdzona]A ja bym wywalał tych co nie płacą. Oczywiscie nie z powodu jakiś tam LEKKICH opóznień w wpłacie, ale jak naprzykłąd ktoś ociaga sie pół roku... Zrobił bym jeszcze tak, że rodzicą takiego delikwenta dałbym czas np. na wpłate do końca semsetru a dopiero pózniej wywalił, może w tym czasie by się zmobilizowali. POZATYM PIF-PAF jak dostanem splufke to cie .,:;"'/uszczele zobaczysz ;]
nadesłała ninja_morderca dnia 04-10-2004, 19:26
[tożsamość niepotwierdzona]Nie sądziłem, że szkoła może rodzić tyle poważnych oskarżeń. A przecież ta "szkoła" to wielki organizm społeczny. Trzeba pamiętać.
Co do spraw finansowych, jest dla mnie oburzające to, co dzieje się z kserem. Nie chodzi tu o jakieś tam populistyczne hasła i wymysły. Mi się po prostu nie mieści w głowie, że chodzę do szkoły, moi rodzice wydają na to wiadomo-ile pieniędzy, a stanowi to jedną z pokaźniejszych pozycji w domowym budżecie i nagle się dowiaduje, ze nie dostanę takiej to a takiej kserówki, że nie będę mógł tego i tego przeczytać, a klasówkę będę musial sobie przepisać ze ściany, BO KSERO JEST DROGIE. Rozumiem potrzebę oszczędności, ale uważam, że takie traktowanie uczniów przez szkołę jest po prostu nieuczciwe! Niech sobie szkoła lepiej radzi ze swoją niegospodarnością, o której czytamy w powyższej relacji, niech szkoła odbiera pieniądze od niepłacących rodziców.

Na co idą te wszystkie pieniądze!?

Żanek
PS Ludwiku, dołączam się do pochlebnych głosów na temat Twojego tekstu.
nadesłał Żanek dnia 04-10-2004, 21:13
[tożsamość niepotwierdzona]"Okazało się, że chodzi o służbowy komputer byłej dyrektor Magdy Nowickiej, który stał w jej domu, a gdy na skutek konfliktów wewnątrz dyrekcji odeszła został przez nią odkupiony. Informacja ta wywołała na sali niemal chóralny okrzyk - "za ile?"." to pytanie jest przerazajacym i zalosnym oskarzeniem, moim zdaniem. brak szacunku wobec BYłych pracowników szkoły powienien mieć swoje granice! Bazujemy ciągle na domyslach, wiec moze troche ostroznosci...
nadesłała kinga dnia 04-10-2004, 21:33
[tożsamość niepotwierdzona]Żanek: na Chińczyków ;)
Zbulwersował mnie fragment dotyczący oskarżeń skierowanych w stronę p. Magdy Nowickiej. Mam ochotę zapytać: kurwa, jeszcze wam mało? Tym, którzy przyczynili się do tego, że musiała odejść.
nadesłał Pinomc dnia 04-10-2004, 21:33
[tożsamość niepotwierdzona]Pinmoncu chyba napisalysmy to samo w tym samym czasie;)
nadesłała kinga dnia 04-10-2004, 21:35
[tożsamość niepotwierdzona]Pinomcu:)
nadesłała kinga dnia 04-10-2004, 21:36
[tożsamość niepotwierdzona]Obawiam się, że zarówno poprzednia, jak i obecna gospodarka finansami Bednarskiej i Raszyńskiej zachęca do nieuczciwości, a nawet złodziejstwa. W sytuacji, gdy kilkadziesiąt tysięcy złotych w tę lub w tamtą stronę nie robi dużej różnicy, gdy wywiązywanie sie z obowiązków finansowych wobec szkoły jest w zasadzie wyłącznie aktem łaskawej woli i przypadku - wówczas łatwiej o takie zdarzenia jak oszustwa niesławnej pamięci byłego szkolnego administratora.
nadesłał mickey dnia 04-10-2004, 21:46
[tożsamość niepotwierdzona]Do wszystkich, którzy byli na Zebraniu - czy były może poruszane jakieś kwestie dotycząve IB?
nadesłał IBowiec dnia 04-10-2004, 22:08
[tożsamość niepotwierdzona]"wywiązywanie sie z obowiązków finansowych wobec szkoły jest w zasadzie wyłącznie aktem łaskawej woli i przypadku" WYBORNE!
to jest to. i "to" nas prowadzi w ślepy zaułek.
dobrej nocy przepełnionej optymistycznymi westchnieniami przez sen życzę wszystkim drogim Obywatelom RSOT
nadesłał Żanek dnia 04-10-2004, 22:09
[tożsamość niepotwierdzona]Kinga: no i dobrze, przynajmniej widać, że więcej ludzi brzydzą tego rodzaju praktyki :)
Pani Nowicka - to był Ktoś, osoba, która nie bała się niezależnie myśleć. Co źle się dla niej skończyło. A ludzie wznoszący takie okrzyki, czy szukający skojarzeń z twardym dyskiem Jakubowskiej... suma zer daje zero, i tyle.
nadesłał Pinomc dnia 04-10-2004, 22:30
[tożsamość niepotwierdzona]IBowiec - generalnie nie wiele więcej poza tym co napisałem o liceum na Raszyńskiej.
nadesłał Ludwik dnia 04-10-2004, 22:32
[tożsamość niepotwierdzona]Pomysł ze zniżkami dla rodzeństwa przypomina mi karty stałego klienta, czy naprawdę szkoła musi się uciekać do takich tanich sztuczek marketingowych? Wydaje mi się, że co jak co, ale bednarska mogłaby lepiej zachęcać do wysyłania do niej dzieci np. poziomem nauczania.
Całe szczęści e ten pomysł nie spotkał się z entuzjazmem.
nadesłał kometa dnia 04-10-2004, 22:42
[tożsamość niepotwierdzona]Kometo, Bednarska naprawdę nie musi się martwić z powodu zbyt małej ilości kandydatów ;]
nadesłał Ludwik dnia 04-10-2004, 22:46
[tożsamość niepotwierdzona]Swoją droga podziwiam Cię Ludwiku za twoje nienaturalne (zwariowane? pokręcone?), ale wspaniałe zaangażowanie i samozaparcie. Bardzo jestem ciekaw, czy BednarSzok przeżyje Twoje odejście z Bednarskiej na studia. Trochę mi to przypomina koniec KULTURY paryskiej po śmierci Giedroycia. Zostanie po Tobie muzeum i wieeelkie archiwum.
nadesłał Sentymetalny dnia 04-10-2004, 22:49
[tożsamość niepotwierdzona]ej no:) Ludwik nie umiera...:)
nadesłał k dnia 04-10-2004, 22:51
[tożsamość niepotwierdzona] PO PRZECZYTANIU PRZEZEMNIE TEGO TEKSTU RODZI SIE JEDNO PYTANIE: DLACZEGO PORUSZANE SA WSZYSTKIE KWIESTIE (podwyzszenie czesnego, a co za tym idzie i wynagrodzen dla nauczycieli itd itd) A NIE PORUSZONO KWESTII PODWYZSZENIA , CHWILAMI WRECZ ZENUJACEGO POZIOMU NAUCZANIA.NA TYM ZEBRANIU PORUSZA SIE WSZYSTKIE WĄTKI OPRÓCZ NAUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
nadesłała Puma dnia 04-10-2004, 23:36
[tożsamość niepotwierdzona]Sprostowanie: Błędnie przypisałem ostatnią wypowiedź w swoim tekście pani Gabrieli Machura-Bocian. Za swój błąd bardzo panią Gabrielę i wszystkich czytelników przepraszam
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 11:43
[tożsamość niepotwierdzona]Pani Pumo,

na zebraniu Towarzystwa Przyjaciół Szkoły porusza się wątki związane z funkcjonowaniem Szkół, a nie jest to Rada Pedagogiczna. A przy przy okazji - byłem na całym zebraniu i moge powiedzieć z czystym sumieniem, że przebiegało w dość spokojnej atmosferze (jak na tego typu mityngi, toż ujawnianie kłótni i emocji jest niedołącznie zrośnięte z demokracją, niestety). A p. Ludwikowi szczerze gratuluję wirygodnej i ciekawej relacji!!!
nadesłał Jan Vroobel dnia 05-10-2004, 16:17
[tożsamość niepotwierdzona]Jak już wsyzscy, to ja też powtrzę to co już ustnie powiedziałem Rednaczowi. O.
nadesłał Jasiek dnia 05-10-2004, 16:45
[tożsamość niepotwierdzona]Czy ktos moglby zweryfikowac wiarygodnosc podpisu "Jan Vroobel"?
nadesłał e? dnia 05-10-2004, 17:04
[tożsamość niepotwierdzona]Ja mogę tylko powiedzieć, że nie zostało napisane w Szkole tylko prawdopodobnie gdzieś na Stegnach. Czy coś z tego wynika - nie wiem ;)
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 17:32
[tożsamość niepotwierdzona]to i ja wiem...
nadesłał e? dnia 05-10-2004, 17:46
[tożsamość niepotwierdzona]gdyby na beesie byly konta z loginami i haslami to i tak wiekszosc by pisala anonimowo, ale przynajmniej dyrekcja i redakcja mogla by miec zagwarantowane, ze nie bedzie sie nikt podszywal...
nadesłał e? dnia 05-10-2004, 17:47
[tożsamość niepotwierdzona]Troche zaufania. Tylko Guli ma zabezpieczony login ;)
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 18:13
[tożsamość niepotwierdzona]Ok. Ufajmy sobie.
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 18:31
[tożsamość niepotwierdzona]
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 18:31
[tożsamość niepotwierdzona]Zgadzam się z przedmówcą.
Jasne, że można wprowadzić 1000 zabezpieczeń, ale tak naprawdę najbezpieczniej jest dopoki drzwi są otwarte ;)
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 18:48
[tożsamość niepotwierdzona]Puma napisała dwa komentarze na ten sam temat. Tak bardzo nie podoba Ci się poziom szkoły? Jest to jakiś protest, czy może nihilizm???
Jestem oburzona ;)
nadesłała Papagena dnia 05-10-2004, 21:31
[tożsamość niepotwierdzona]Puma napisała dwa komentarze na ten sam temat. Tak bardzo nie podoba Ci się poziom szkoły? Jest to jakiś protest, czy może nihilizm???
Jestem oburzona ;)
nadesłała Papagena dnia 05-10-2004, 21:31
[tożsamość niepotwierdzona]Pisanie podwojnych komentarzy jest istotnie naganne.
nadesłał toON! dnia 05-10-2004, 21:41
[tożsamość niepotwierdzona]Pisanie podwojnych komentarzy jest istotnie naganne.
nadesłał toON! dnia 05-10-2004, 21:41
[tożsamość niepotwierdzona]Mnoży mi się przed oczami.
nadesłał Jasiek dnia 05-10-2004, 21:42
[tożsamość niepotwierdzona]Mnoży misie przed oczami.
nadesłał Jasiek dnia 05-10-2004, 21:47
[tożsamość niepotwierdzona]Jako administrator tej strony muszę udzielić wam upomnienia. Wprowadzacie chaos i utrudniacie czytanie komentarzy.
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 21:55
[tożsamość niepotwierdzona]Jako administrator tej strony muszę udzielić wam upomnienia. Wprowadzacie chaos i utrudniacie czytanie komentarzy.
nadesłał Ludwik dnia 05-10-2004, 21:56
[tożsamość niepotwierdzona]:)
nadesłał Żanek dnia 05-10-2004, 22:46
[tożsamość niepotwierdzona]Ech - jak dzieci
nadesłał k dnia 05-10-2004, 23:01
[tożsamość niepotwierdzona]Ech - jak dzieci
nadesłał k dnia 05-10-2004, 23:01
[tożsamość niepotwierdzona]A ten news troche utrudnia czytanie innych newsow - moze by teraz, jak juz nie jest to "topowa" wiadomosc, dac sama zajawke i reszte jako artykul wrzucic?
nadesłał toON! dnia 05-10-2004, 23:47
[tożsamość niepotwierdzona]Bezczelność...
nadesłała Papagena dnia 06-10-2004, 21:23
[tożsamość niepotwierdzona]Bezczelność...
(I jaki bełkot)
nadesłała Papagena dnia 06-10-2004, 21:23
[tożsamość niepotwierdzona]A może, skoro szkole od pewnego czasu przypisywany jest status "elitarności" czesne powinno być "adekwatnie do elitarnosci" wyższe?
W informacjach o szkole podkresla się idee demokracji, wrazliwosć na prześladowania, uczenie wrazliwosci na przesladowania, ksenofobie, dyskryminacje...
Wspaniale! Ale moje doświadczenia pokazują, ze wszystko to zanika podczas nieuniknionych rekrutacji.
Reguły stają się "niejasne"
Zawsze powstaje dodatkowa klasa, wczesniej nie planowana, ("elity" są pewne , że ta klasa powstanie), rozpoczynają sie spotkania z uogólnioną dyrekcją, wielokrotne...
I tylko o to mam pretensje do tego fragmentu demokracji, że jej zasady nie są jawne. Chciałbym by wyjaśniono, nie tylko mi, ale i uczniom jakimi kryteriami kierowała się Dyrekcja kompletując skład tej "dodatkowej" tegorocznej klasy pierwszej Gimnazjum.


nadesłał Rodzic dnia 07-10-2004, 00:26
[tożsamość niepotwierdzona]Ja nie chcę być w taki sposób elitarny, bo bym się tego wstydził.
nadesłał Jasiek dnia 07-10-2004, 08:18
[tożsamość niepotwierdzona]a ja bym nie powiedział, że "szkole od pewnego czasu przypisywany jest status "elitarności"" tylko raczej przeciwnie: szkoła, która dawniej miała "status"elitarności"" od pewnego czasu traci ową elitarność. Echch
nadesłał Żanek dnia 07-10-2004, 23:31
[tożsamość niepotwierdzona]Chciałbym powiedzieć o rzeczach których nie było w niusie:
primo - wybrane władze Walnego składają się niemal w całości z kandydatów z kartki która została przygotowana przez dyrektorów jeszcze przed Walnym i krążyła między kilkoma "wtajemniczonymi" osobami na początku zebrania. No comments.
secundo - ciąg dalszy publicznego linczu na Magdzie Nowickiej i byłym Zarządzie (włącznie z dopytywaniem się o komputer który pani Magda KUPIŁA w ramach ROZLICZENIA za zwolnienie ze szkoły) był doprawdy żenujący.
tertio - Magda Nowicka mimo powszechnej na nią nagonki zdobyła 36 głosów w wyborach do Komisji Rewizyjnej co uważam jest sporym jej sukcesem.
I na koniec - podwyżka czesnego jest NIEUNIKNIONA a pomysły pana Dyrektora aby niektórzy rodzice płacili np. dwukrotność czesnego tylko i wyłącznie dlatego, że mają więcej kasy (nie otrzymując za to lepszych usług) są doprawdy dowcipne. Ciekaw jestem ilu jest tak zachwyconych ideami i poziomem Bednarskiej rodziców, którzy sami z siebie skłonni byliby płacić 1400 zł za naukę ich dziecka. Sorry - za tyle to można dziecko posłać do lepszej szkoły niż Bednarska...
nadesłał Dominik M. dnia 08-10-2004, 01:19
[tożsamość niepotwierdzona]"Kometo, Bednarska naprawdę nie musi się martwić z powodu zbyt małej ilości kandydatów ;]"

Popraw mnie Ludwiku jeśli się mylę ale o ile mi wiadomo liczba kandydatów w zesżłym roku wynosiła jakieś 3, 4 osoby na miejsce. Za moich czasów (czyli 7 lat temu) było to 16, 17 osób na miejsce. Wydaje mi się że różnica jest dość zauważalna a jeśli ten trend się utrzyma za kilka lat będzie można wogóle zlikwidować egzaminy wstępne a uczyć się będą na Bednarskiej tylko dzieci: nauczycieli (nie wszystkich), dyrektorów, absolwentów (niektórych) i tak zwanych "przyjaciół Bednarskiej". Wtedy w końcu będzie rodzinna atmosfera i nie będzie wyścigu szczurów :P
nadesłał Dominik M. dnia 08-10-2004, 01:25
[tożsamość niepotwierdzona]Ha, ha, ha.
nadesłał regis dnia 08-10-2004, 15:53
[tożsamość niepotwierdzona]Gratuluję Dominikowi czarnego humoru.

Tendencja spadkowa w kwestii ilości chętnych na Raszyńską (o Bednarskiej nie ma za bardzo nad czym dyskutować) dała się odczuć szczególnie w zeszłym roku: na dzień otwarty IB przyszło zaledwie parenaście osób. Wyszliśmy wtedy z założenia, że antyreklamę zrobił nam ranking opublikowany w niezwykle ciekawym, poważanym i ogólnie wspaniałym czasopiśmie jakim jest miesięcznik "Perspektywy" (w którym to Bednarska/Raszyńska zajęła miejscę poniżej oczekiwań, podczas gdy zasłużyła na wyższe. Redakcja "Pesrspektyw" przyjęła niekorzystne dla naszej szkoły kryteria oceny). Tak więc nie zwalałbym winy za niskie zainteresowanie szkołą na szkołę, ale na redakcję "Perspektyw" - pisma moim zdaniem niepotrzebnego, wprowadzającego stres w życie gimnazjalistów/licealistów.

Z kolei kwestia finansowa jest tylko i wyłącznie odpowiedzialnością szkoły. Niestety, daje o sobie znać polityka finansowa oraz niedoskonałość naszego systemu finansowego. Nieściągane czesne, równolegle z przyjmowaniem uczniów na darmowe lekcje zaowocowało np. limitem kserówek. Dochodzi do sytuacji, kiedy na IB (podkreślam - IB!!!) Pani od angielskiego ma limit 99 kserówek na miesiąc, co daje 5 z kawałkiem na ucznia. Na miesiąc! Co przy jednoczesnym braku podręczników (na IB podręczniki mamy do wybranych przedmiotów - na innych pracujemy z kserowanymi w tym celu materiałami) daje beznadziejny efekt: np. zamiast porównywać 2 wiersze, porównaliśmy 1 z samym sobą. Absurd! Rozumiem ograniczanie kserówek dla gimnazjum: tam podręczniki są w powszechnym użyciu, a delikwenci mają przed sobą egzamin gimnazjalny. Ja z kolei, mając przed oczami maturę międzynarodową jestem cholernie niezadowolony z powodu rozwalania lekcji limitem xerówek. Zwłaszcza, że płacę czesne z obowiązkowym dodatkiem (w sumie 1000zł).

Chcąc skończyć jeszcze dzisiaj ten komentarz przechodzę do wniosków;

1) Osób chodzących do szkoły wystarczy. Nie sprzeciwiam się otwieraniu drzwi innym, jestem przeciw odwoływaniu już rozdanych zaproszeń. Po prostu uważam, że szkoły chwilowo nie stać na przyjmowanie kolejnych gości.

2) IB nie może być zrównane w prawach z gimnazjum: są to jednak odmienne światy o odmiennych wymaganiach i odmiennym zapotrzebowaniu na kserówki o totalnie odmiennej wadze.

Przepraszam, komentarz będzie urwany, ale kończą mi się siły. Mój ostatni krzyk zabrzmi tak: Dyrekcjo! Dziękuję, że przestałaś traktować IB jak zsyp! Zrozum jeszcze, że to naprawdę szansa i dla uczniów i dla szkoły!
nadesłał Feloł dnia 08-10-2004, 23:43
[tożsamość niepotwierdzona]Popieram całkowicie Feloła. To świetnie, że zarząd zaczyna się bardziej na serio interesować sprawami IB. Ale prawda jest taka, że niewystarczająco: Nie można traktować ludzi robiących maturę o wiele trudniejszą od polskiej jak gimnazjum. IB potrzebuje xera, IB potrzebuje funduszy, IB potrzebuje trochę uwagi, bo chyba mało kto zdaje sobie uwagę, ze Bednarska, mając sporo entuzjazmu, a mniej funduszy i kadry kompetentej co do języka angielskiego, porwałą się na program uważany za najbardziej wymagający na świecie.
nadesłał IBowiec dnia 09-10-2004, 00:20
[tożsamość niepotwierdzona]Wyjaśniam wniosek nr 1): chodzi mi w nim o uczniów chodzących do szkoły za darmo, na zaproszenie szkoły. Nie wiem czemu nie postawiłem tego jasno, chyba byłem półprzytomny.
nadesłał Feloł dnia 09-10-2004, 21:34
[tożsamość niepotwierdzona] Przepraszam, ale szkole o wiele bardziej zaszkodziły ostatnie wydarzenia w niej się dziejące niż ranking "Perspektyw". Oczywiście "Perspektywy" dołożyły swoją cegięłkę, jednak myślę że większość ludzi przy wyborze szkoły sprawdza co się w niej dzieje, a nie kieruje się tylko i wyłącznie rankingiem jednego czasopisma. A sprawy wyglądają źle i żeby było śmieszniej nie widzę jakoś nadzieji na poprawę - chociaż bardz tego życzę Bednarskiej.
Poza tym zaczyna to wyglądać jak błędne koło - czesne jest podwyższane, ale nie gwarantuje to żadnej zmiany. No i ciekaw jestem ilu rodziców ostatecznie ucieknie po tym kroku...
nadesłał Piotr Ciszecki dnia 10-10-2004, 11:14
[tożsamość niepotwierdzona]-> Piotr Ciszecki
Zdziwiłbyś się, jak niewiele osób bierze pod uwagę coś więcej niż rankingi:). Kiedy w poprzednim roku szkolnym byłam na EXPO reprezentując naszą szkołę, podeszła do mnie jakaś kobieta i powiedziała: "Zdaje się, że zaniża wam się poziom? Jakoś strasznie spadliście w rankingu w tym roku".
A podwyższanie czesnego przy jego obecnej wysokości to dziki pomysł. Niestety przyjmowanie osób, które nie muszą go płacić to poważny problem. Niedługo takich osób zrobi się więcej, niż pozostali uczniowie będą w stanie utrzymać finansowo.
nadesłał [pusty] dnia 12-10-2004, 16:29
[tożsamość niepotwierdzona]To nie problem, ale może powodować czasem drobne problemy.
nadesłał Jasiek dnia 12-10-2004, 17:18
[tożsamość niepotwierdzona]Jesli brak pieniedzy na rzecz tak podstawowa jak xero, w efekcie dezorganizujacy lekcje, jest 'drobnym problemem', to co w takim razie nazwiesz dużym? (przypominam, ze mowimy caly czas o szkole - instytucji, ktorej glownym zajeciem jest udzielanie lekcji)
nadesłał IBowiec dnia 12-10-2004, 19:31
[tożsamość niepotwierdzona]Jasiek zapytaj się rodziców czy podwyżka o kolejne 100-200 zł, to dla nich "drobny problem".

pozdrawiam

PS: pusty - oczywiście, że tak. jednak uważam, że potencjalni "bednarczycy" dowiadują sie o szkole czegoś więcej niż miejsce w rankingu. I jestem pewien, że to co zastają wcale nie zachęca ich do wybieranie tego miejsca, a jakiegoś innego...
nadesłał PC dnia 12-10-2004, 21:18
[tożsamość niepotwierdzona]Moim zdaniem pieprzycie głupoty narzekając tak na szkołę.
nadesłał Kot z Cheshirre dnia 12-10-2004, 22:14
[tożsamość niepotwierdzona]ech a moim zdaniem kwestia nie jest w wysokosc czesnego a raczej jego gosopodarowanie (czyt.sama góra). a pieniadze na xero? na osobe nie moze to być wiecej niż 30 zł miesiecznie(przy założeniu ze jedna kopia kosztuje 10 groszy a na ucznia przypada 10 kopii dziennie, a sadze ze mniej, to sa to koszta rzedu 20-30 zł miesiecznie)
nadesłała nindża_morderca dnia 12-10-2004, 23:17
[tożsamość niepotwierdzona]o ile wiem z kserem jest problem taki ze szkola ma podpisana nie krozystna umowe z firma od ktorej dzierzawi ksero i koszt odbitki jest cos pod 50 gr :(((
nadesłał tbk dnia 12-10-2004, 23:26
[tożsamość niepotwierdzona]-> tbk
to chyba wiesz źle

nadesłał wiedzący lepiej dnia 13-10-2004, 07:49
[tożsamość niepotwierdzona]-> PC
Kiedy zdawałam na Bednarską, to strasznie chciałam się tu dostać, ale jak się dowiedziałam ile to kosztuje, to przez dłuuugi czas się zastanawiałam, czy na pewno nie mogłabym pójść do innej szkoły. Myślałam, że szkoła nie może kosztować więcej niż moje gimnazjum - 750 zł miesięcznie. Ale się pomyliłam.
-> nindża
jeżeli koszt ksero wynoszący 20-30 zł miesięcznie na ucznia zaczyna być problemem, to TO dopiero jest problem. Pytanie nasuwa się samo: co pochłania pozostałe kilkaset złotych?


nadesłał [pusty] dnia 13-10-2004, 19:14
[tożsamość niepotwierdzona]Przeraża mnie też wysokość długu z niezapłaconego przez Rodziców czesnego. Jak szkoła ma efektywnie pracować jeśli pozwala sobie na takie niezamierzone "wydatki"?
Poza tym, mimo, że liceum przy Raszyńskiej nie jest jeszcze zarejestrowane, powinno mieć oddzielny budżet. Kwestie administracyjne nie mogą powodować, że pieniądze płacone przez uczniów liceum przy Raszyńskiej są używane w razie potrzeby przez liceum na Bednarskiej do swoich celów, i vice versa.
nadesłał [pusty] dnia 13-10-2004, 19:20
[tożsamość niepotwierdzona]ech to co pochłania pozostałe pieniadze to pensje nauczycieli, wynajem budynku, rozbudowa instytucji itp... ja nie rozumiem czego innego, czy problemem było by zagospodarowanie 30 zł z 750? oszczednosci 4% sa nie trudne do uzyskania, no chyba ze z budzetu juz wycisnieto maksimum
nadesłała nindza morderca dnia 13-10-2004, 19:59
[tożsamość niepotwierdzona]ech to co pochłania pozostałe pieniadze to pensje nauczycieli, wynajem budynku, rozbudowa instytucji itp... ja nie rozumiem czego innego, czy problemem było by zagospodarowanie 30 zł z 750? oszczednosci 4% sa nie trudne do uzyskania, no chyba ze z budzetu juz wycisnieto maksimum
nadesłała nindza morderca dnia 13-10-2004, 20:16
[tożsamość niepotwierdzona]wiedzący lepiej, to niby jak jest naprawde... he? jak wiesz lepiej to powiedz.
nadesłał tbk dnia 14-10-2004, 17:45
[tożsamość niepotwierdzona]Prosze wszystkich obecnych na forum o stanowcze i krytyczne wypowiadanie sie jedynie w tych kwestiach, o ktorych maja rzetelne i kompletne informacje. Wypowiedzi dotyczace np. Magdy Nowickiej (gloryfikujace jej osobe) swiadcza o zupelnym braku elementarnej chociazby wiedzy o calej - juz na szczescie przeszlej - sytuacji z nia zwiazanej. Jesli bez kogos ta szkola jest lepsza, to bez tej wlasnie kobiety.
nadesłał XXX dnia 14-10-2004, 21:05
[tożsamość niepotwierdzona]TO jest żałosne. Płacimy czesne 700 zł a szkoły nie stac na ksero, przez co nauczyciele maja limity, np mój nauczyciel histori na skopiowanie testów dla naszej klasy zużył połowe swojego miesięcznego limitu. Czesne powinno zostać nieznacznie zwiększone, aby każdy nauczyciel nie zwarzając limit mógł bezproblemu robić kopie materiałów dla swoich uczniów.
nadesłał Misiek dnia 14-10-2004, 22:34
[tożsamość niepotwierdzona]wypowiedź xxx świadczy o braku elementarnej wiedzy związanej z sytuacją
nadesłał - dnia 14-10-2004, 23:25
[tożsamość niepotwierdzona]Do XXX:
Ja tu nie widzę wypowiedzi gloryfikujących Magdę Nowicką. Mam rzetelne i raczej kompletne informacje o tym co działo się w szkole w ostatnich kilku miesiącach więc mogę się wypowiadać na ten i inne tematy. Wydaje mi się że mówienie że szkoła bez niej będzie lepsza jest pewnym nieporozumieniem z twojej strony.
A tak poza tym to proszę miej odwagę cywilną podpisać się pod swoimi sądami swoim imieniem i nazwiskiem.
nadesłał Dominik Modrzejewski dnia 14-10-2004, 23:29
[tożsamość niepotwierdzona]"Jesli bez kogos ta szkola jest lepsza, to bez tej wlasnie kobiety." Jakie to piękne i tajemnicze walić taki komentarz pod wiele mówiącym nickiem XXX.
nadesłał Pinomc dnia 14-10-2004, 23:45
[tożsamość niepotwierdzona]jak dla mnie rozsadniejsze byłoby bardziej oszczedne gospodarwoanie pieniedzmi, no chyba ze rzeczywiscie koszty utrzymania szkoły poszły sporo w góre czy tam wypadało by dać podwyżke nauczycielą. Jednak jakim cudem szkoła nie jest w stanie wyłożyć pieniedzy na ksero? To nie sa chyba jakies astronomiczne sumy, i denerwuje mnie to ze materiały na matematyke musze sobie sam drukować w domu
nadesłała nindza morderca dnia 15-10-2004, 16:15
[tożsamość niepotwierdzona]XXX, kim jesteś? Jakie Ty masz "rzetelne i kompletne" informacje, że wypisujesz takie bzdury???
nadesłał Franek Jackl dnia 15-10-2004, 19:47
[tożsamość niepotwierdzona]...bo nie wszystko złoto, co się świeci...

I to by bylo na tyle, drodzy ślepo ufający w dobroć pani Magdy.
nadesłał XXX dnia 16-10-2004, 09:58
[tożsamość niepotwierdzona]...bo nie wszystko złoto, co się świeci...

I to by bylo na tyle, drodzy ślepo ufający w dobroć pani Magdy.
nadesłał XXX dnia 16-10-2004, 09:59
[tożsamość niepotwierdzona]sorki za dubel - komputer szaleje...
nadesłał XXX dnia 16-10-2004, 10:00
[tożsamość niepotwierdzona]Cóź za odwaga i jakie argumenty.
W przeciwieństwie do ciebie drogi "XXX" zwolenicy Magdy mają odwagę podpisać się z imienia i nazwiska oraz podać jakiś argument dlaczego tak uważają.
Zresztą odchodząc od tego czy zwolnienie Magdy Nowickiej było słuszne czy też nie, to forma i atmosfera w jakiej tego dokonano jest daleka od normalnej. Jeżeli tak ma wyglądać "lepsza" Bednarska, to gratuluję.
nadesłał Piotr Ciszecki dnia 16-10-2004, 12:04
[tożsamość niepotwierdzona]PS: zresztą nie ma co się przejmować "XXX" - już mieliśmy takiego jednego na bednarszoku co wiedział lepiej i obiecywał parę rzeczy.
nadesłał Piotr Ciszecki dnia 16-10-2004, 12:09
[tożsamość niepotwierdzona]bo nikt im za to palcem nie bedzie wytykał...sadze ze xxx ma jakies powody by sie nie podpisywać z imienia. Zreszta jaka to róznica czy gadacie z XXX czy Janem Kowalskim? Dajcie mu sie wypowidzieć a nie od razu z taka agresją ze jest tchórzem.
nadesłała nindza morderca dnia 16-10-2004, 13:49
[tożsamość niepotwierdzona]a ja choc serce mnie w takich momentach boli bardzo i czuje sie niepewnie niezmiernie, musze się zgodzić PC & FJ & DM :( w temacie anonimości XXX. Powiedzmy, że przy sądach o pewnym stopniu powagi wypada się podpisać...

Zresztą nie bardzo mogę sobie wyobrazić sobie z jakiż to powodów osoba ta mialby się ukrywać...

Choc właściwie i tak podejrzewam, że to nowa inakrnacja Bednarszokowego Trolla imienie Stohnacy czy jak mu tam:):):)
nadesłał tbk dnia 16-10-2004, 14:55
[tożsamość niepotwierdzona]no może, ale w sumie każdy może powiedzieć ze kogoś nie lubił. A jak tego nie poprze argumentami to po prostu uznać za demagoga i olać
nadesłała nindza morderca dnia 16-10-2004, 16:31
[tożsamość niepotwierdzona]XXX, jesteś idiotą. Fajny sąd?
nadesłał anonim dnia 16-10-2004, 20:16
[tożsamość niepotwierdzona]XXX, jesteś idiotą. Fajny sąd?
nadesłał anonim dnia 16-10-2004, 20:17
[tożsamość niepotwierdzona]XXX, jesteś idiotą. Fajny sąd?
nadesłał anonim dnia 16-10-2004, 20:17
[tożsamość niepotwierdzona]XXX, jesteś idiotą. Fajny sąd?
nadesłał anonim dnia 16-10-2004, 20:17
[tożsamość niepotwierdzona]wypraszam sobie ! juz raz powiedzialem ze sie pomylilem i przeprosilem wszystkich za me durne wypowiedzi,i prosze nie przypisywac mi koeljnych bzdur.

ps. postepowanie przeciw mnie zostalo umorzone przez prokuratora z powodu braku znamion przetepstwa o czym Pani KORULSKA juz was nie poinformowala mysle ze to dla tego iz ma mnostwo pracy zwiazanej z "nowym raszem" to co wiem zostawie dla siebie a moje opinie nie byly pisane w obronie Pani Nowickiej. pozdrawiam wszystkich
nadesłał nby stochacy dnia 17-10-2004, 14:30
[tożsamość niepotwierdzona]Po pierwsze nindza trafil w sedno - mam swoje powody, ale zapewne najlatwiej jest nazywac mnie tchorzem albo idiota... Pani Nowicka mi nie zaszkodzi. Zależy mi na tym, żebyście skupili się na jej osobie (a nie na mnie) i przemyśleli jej działanie, a nie ślepo i fanatycznie (sic!) popierali.
Po drugie w demokratycznym panstwie (i szkole), zeby zarzucic komus otwarcie czyn(y)karalne, trzeba miec mocne dowody, bo przy ich braku samemu podpada sie pod odpowiedni paragraf (oszczerstwo itp.). Nie dysponuje takowymi dowodami przeciwko Magdzie Nowickiej i nie mam zamiaru wygłupiać się tak, jak to robił Stochacy - to niepoważne. Nie mam "taśm i kaset", które pozwalają niezbicie stwierdzić, że pani Magda działała na szkodę szkoły. Jednakowoż jestem związany ze szkołą znacznie dłużej, niż większość z Was i pewne rzeczy po prostu dostrzegam. Np. to, że Krystyna Starczewska absolutnie nie jest osobą kryształową i popełnia błędy. Między nią (i co by nie powiedzieć także resztą dyrekcji), a panią Nowicką jest jednak przepastna różnica - Krystyna swoimi działaniami chce, niezależnie od efektu, pomóc komuś, wesprzeć itp., podczas gdy Magda Nowicka, jeśli chodzi o jej działalność dyrektorską, potrafiła wielokrotnie i celowo szkodzić (w skrócie - Krysia i "jej ludzie" budują na porozumieniu, merytorycznych sporach i współpracy, a pani Nowicka potrafiła jako dyrektor budować niemal wyłącznie na agresywnych i niehonorowych zagrywkach). Dlaczego twierdzę, że wiem, co mówię - ano dlatego, że miałem z p. Nowicką doczynienia w zupełnie innych okolicznościach przyrody... Bardzo niemiłych i poprzedzających jej przyjęcie na Bednarską. To pozwala mi już formułować pewne sądy.
Wiem, że wielu z Was jest związanych z panią Nowicką - słyszałem nie raz, że bezinteresownie pomagała uczniom w trudnych chwilach - nie przeczę. Zapominacie moi drodzy o jednym - pani Magda została zatrudniona nie po to, żeby byc Waszym powiernikiem, przyjaciólką, pedagogiem, czy psychologiem, tylko po to, żeby ADMINISTROWAĆ TĄ SZKOŁĄ!!! Z tego zadania moim zdaniem i przy mojej dość szerokiej wiedzy, nie umiała się wywiązać. Jedno, co mogę stwierdzić z całą pewnością, to fakt, że pani Nowicka jest znakomitą aktorką... Wiele widziałem, ale jej powinno się przyznać jakąś specjalną nagrodę. Za absurd uważam fakt, że to ona odeszła ze szkoły z metką pokrzywdzonej, która chciała walczyć z jakimś spiskiem/systemem/nieuczciwymi ludźmi.
Mówicie, że bez pani Magdy ta szkoła będzie gorsza - moja wiedza pozwala mi sądzić, że z panią Magdą tej szkoły w ogóle by nie było albo przybrałaby formę, której lepiej sobie nie wyobrażać. Niektóre zarzuty przez nią przedstawiane były prawdziwe, ale ta szkoła już nie raz pokazała, że umie sobie radzić z cięzkimi problemami w cywilizowany i partnerski sposób (a wierzcie mi - bywało znacznie gorzej...). Reasumując - nie jestem wariatem, którego bawi obrzucanie innych błotem. Mierzi mnie tylko bezgraniczne wręcz fanatyczne uwielbienie, którym po dużej części niezasłużenie, cieszy się Magda Nowicka. Jeśli nie chcecie mi wierzyć, Wasze prawo. Zróbcie mi tylko jedną przysługę - zatrzymajcie się na chwilę i zastanówcie - kto tak naprawdę (mimo swoich oczywistych wad) służy tej szkole (przy jej oczywistych wadach), a kto jej szkodzi. Historia zna wiele przypadków, w których osoby niegodziwe były uznawane za biedne i pokrzywdzone - znacie je z lekcji pana Tytusa Izdebskiego, pana Rafała Derdy, czy pana Tomka Stryjka...
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy chcą budować, a nie burzyć - niezależnie od tego, co o mnie sądzicie.
nadesłał XXX dnia 17-10-2004, 16:34
[tożsamość niepotwierdzona]Wycofuję swoje zarzuty co do Ciebie - ale gdyby nie one, prawdopodobnie nie walnąłbyś tego komentarza, więc może na coś się przydały :)
Tak, ja rozróżniam dwie rzeczy - osobistą sympatię do kogoś, a ocenę jego pracy. I kiedy zarysował się konflikt, uznałam, że racja leży po stronie Krysi, chociaż denerwuje mnie jej oświecony absolutyzm. Dlatego, że to ona stworzyła tę szkołę. I dokonała wielu wspaniałych rzeczy.
Tak to bywa, że jedni są nośnikiem kryształowych idei i działają przede wszystkim dla dobra publicznego (przy okazji realizując w tym własne ambicje), a inni, cóż... są niejednoznaczni, nieraz szkodliwi, ale znacznie bardziej interesujący od tych pierwszych. Historia, na którą się powołałeś, zna wiele przypadków postaci niegodziwych, a zarazem wzbudzających sympatię :P
nadesłał Pinomc dnia 17-10-2004, 18:43
[tożsamość niepotwierdzona]Wycofuję swoje zarzuty co do Ciebie - ale gdyby nie one, prawdopodobnie nie walnąłbyś tego komentarza, więc może na coś się przydały :)
Tak, ja rozróżniam dwie rzeczy - osobistą sympatię do kogoś, a ocenę jego pracy. I kiedy zarysował się konflikt, uznałam, że racja leży po stronie Krysi, chociaż denerwuje mnie jej oświecony absolutyzm. Dlatego, że to ona stworzyła tę szkołę. I dokonała wielu wspaniałych rzeczy.
Tak to bywa, że jedni są nośnikiem kryształowych idei i działają przede wszystkim dla dobra publicznego (przy okazji realizując w tym własne ambicje), a inni, cóż... są niejednoznaczni, nieraz szkodliwi, ale znacznie bardziej interesujący od tych pierwszych. Historia, na którą się powołałeś, zna wiele przypadków postaci niegodziwych, a zarazem wzbudzających sympatię :P
nadesłał Pinomc dnia 17-10-2004, 18:48
[tożsamość niepotwierdzona]do xxx a to niby po czym ty wnisisz ze chcialem zaszkodzic Pani Nowickiej? na pewno nie o to mi chodzilo . nigdy nie pisalem ze wiem cos co moglo by zaszkodzic Pani Nowickiej zreszta ja nie chialem nikomu zaszkodzic tylko uzmyslowic pewne tredy w szkole .wyszlo tak jak wyszlo i po raz nie wiem ktory przepraszam wszystkich ktorzy odebrali to personalnie
nadesłał nby stochacy dnia 17-10-2004, 18:49
[tożsamość niepotwierdzona]Nic o pani Magdzie Nowickiej tak naprawdę nie wiem, ale jakoś razi mnie "skupianie się na jej osobie".
nadesłał Jasiek dnia 17-10-2004, 20:34
[tożsamość niepotwierdzona]znasz efekty jej administrowania, a to do oceny jej pracy wystarczy(które są co najmniej złe)
nadesłała nindza morderca dnia 17-10-2004, 21:13
[tożsamość niepotwierdzona]Drogi XXX. A mnie nadal razi, że występujesz anonimowo i nie mogętraktować poważnie twojego wielkiego "doświadczenia" i "wiedzy" dopóki sa one tylko takimi sobie słowami napisanymi w komentarzu w Internecie. To jak machanie przez Leppera zamkniętymi teczkami z "kwitami".
nadesłał Ludwik dnia 17-10-2004, 21:14
[tożsamość niepotwierdzona]Stochacy - zaszło jakieś nieporozumienie! Ja nigdzie na tej stronie (ani na zadnej innej) nie twierdze, ze chciales zaszkodzic pani Magdzie. Jesli gdzie tak jest napisane, to cos sie pokielbasilo.
Przepraszam, jesli to moj blad.
nadesłał XXX dnia 17-10-2004, 21:30
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik - dwie sprawy
1. Rzeczywiscie, moja anonimowosc moze razić, ale nie mam innej możliwosci, trudno...
2. Nie porównuj mnie do Andrzeja Leppera, bo to potwornie ciężka obraza, na którą jednakowoż nie zasługuję. Stary - niechęć niechęcią, ale wszystko ma swoje granice - ja Ci nie wyzywam od Giertycha.
nadesłał XXX dnia 17-10-2004, 21:32
[tożsamość niepotwierdzona]Bo nie masz powodu;)
nadesłał Kot z Cheshire dnia 17-10-2004, 21:58
[tożsamość niepotwierdzona]xxx jakby co ja nie uwazam cie za Bednarkiego(bednarskowego?) Leppera. Możę zamiast ubliżać xxx dalibyscie mu chwilke spokoju by mógł powiedział o Pani Magdzie co ma powiedzieć...Ja jestem bardzo ciekawy co powie
nadesłała nindza morderca dnia 17-10-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]xxx jakby co ja nie uwazam cie za Bednarkiego(bednarskowego?) Leppera. Możę zamiast ubliżać xxx dalibyscie mu chwilke spokoju by mógł powiedział o Pani Magdzie co ma powiedzieć...Ja jestem bardzo ciekawy co powie
nadesłała nindza morderca dnia 17-10-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]Jaś, podpisuj się jednym nickiem :)
nadesłał k dnia 17-10-2004, 22:51
[tożsamość niepotwierdzona]Nikogo nie nazwałem Lepperem. Porównałem jedynie pewne mechanizmy, a nie ludzi.
nadesłał Ludwik dnia 17-10-2004, 23:42
[tożsamość niepotwierdzona]Jest pewna zasadnicza różnica pomiędzy mną, a Lepperem:
Ja - przyznaję się (patrz poprzednia wypowiedź), że nie posiadam twardych i niezbitych dowodów, któymi mógłbym Was zaszokować/ostatecznie przekonać. Opieram się jedynie na własnych obserwacjach, doświadczeniach oraz relacjach z ludźmi, którym ufam. Lepper natomiast staje na mównicy i krzyczy: "Balcerowicz to złodziej - dowody mam w tej teczce!". Stawia konkretny zarzut podpadający pod jakiś paragraf, nie mogąc niczego udowodnić. Ja czegoś takiego nie robię - jeśli nie jestem w stanie komuś udowodnić, że np. coś ukradł, to nie krzyczę, że jest złodziejem. Co najwyżej, tak jak w przypadku pani Nowickiej, twierdzę że jest to bardzo niemoralną osobą, której obecność i działania w moim odczuciu napsuły w szkole dużo krwi, więc bezkrytyczny zachwyt nad nią jest mocno nie na miejscu.
Rozumiem nindza, że byłoby lepiej (bo byłoby), gdybym powiedział konkretnie: "Pani Nowicka dopuściła się ... ". Tylko że w takiej sytuacji z jej strony czeka mnie krótka (i słuszna) piłka - udowodnij to albo przed sąd. Niczego nie udowodnię, ponieważ nikt w sądzie nie oprze się na obserwacjach, wyczuciu, przeczuciach i intuicji. W sądzie liczą się taśmy/świadkowie itp. Od razu mówię, coby nie było niejasności, że moje zarzuty nie dotyczą spraw finansowych - tzn. NIE ZARZUCAM PANI NOWICKIEJ DEFRAUDACJI, ZŁODZIEJSTWA, KREATYWNEJ KSIĘGOWOŚCI, ANI NICZEGO PODOBNEGO!!!
nadesłał XXX dnia 18-10-2004, 00:11
[tożsamość niepotwierdzona]… ale najlatwiej jest nazywac mnie tchorzem albo idiota... Pani STARCZEWSKA mi nie zaszkodzi. Zależy mi na tym, żebyście skupili się na jej osobie (a nie na mnie) i przemyśleli jej działanie, a nie ślepo i fanatycznie (sic!) popierali.
Jednakowoż jestem związany ze szkołą znacznie dłużej, niż większość z Was i pewne rzeczy po prostu dostrzegam. Np. to, że Krystyna Starczewska absolutnie nie jest osobą kryształową i popełnia błędy. Między nią (i co by nie powiedzieć także resztą dyrekcji), a panią Nowicką jest jednak przepastna różnica podczas gdy Krystyna Starczewska, jeśli chodzi o jej działalność dyrektorską, potrafiła wielokrotnie i celowo szkodzić (w skrócie - Magda i "jej ludzie" budują na porozumieniu, merytorycznych sporach i współpracy, a pani Starczewska potrafiła jako dyrektor budować niemal wyłącznie na agresywnych i niehonorowych zagrywkach). Dlaczego twierdzę, że wiem, co mówię - ano dlatego, że miałem z p. Starczewską do czynienia w zupełnie innych okolicznościach przyrody... Bardzo niemiłych i poprzedzających jej przyjęcie na Bednarską. To pozwala mi już formułować pewne sądy.
Wiem, że wielu z Was jest związanych z panią Starczewską - słyszałem nie raz, że bezinteresownie pomagała uczniom w trudnych chwilach - nie przeczę. Zapominacie moi drodzy o jednym - pani Krystyna została zatrudniona nie po to, żeby byc Waszym powiernikiem, przyjaciólką, pedagogiem, czy psychologiem, tylko po to, żeby DYREKTOROWAĆ TEJ SZKOLE!!! Z tego zadania moim zdaniem i przy mojej dość szerokiej wiedzy, nie umiała się wywiązać. Jedno, co mogę stwierdzić z całą pewnością, to fakt, że pani Starczewska jest znakomitą aktorką... Wiele widziałem, ale jej powinno się przyznać jakąś specjalną nagrodę. Za absurd uważam fakt, że to ona została w tej szkole z metką pokrzywdzonej, która chciała walczyć z jakimś spiskiem/systemem/nieuczciwymi ludźmi.
Mówicie, że z panią Magdą ta szkoła będzie lepsza - moja wiedza pozwala mi sądzić, że z panią Krystyną ta szkoła przybierze formę, której lepiej sobie nie wyobrażać. Ta szkoła już nie raz „pokazała, że umie sobie radzić z cięzkimi problemami” wyrzucając część osób. Reasumując - nie jestem wariatem, którego bawi obrzucanie innych błotem. Mierzi mnie tylko bezgraniczne wręcz fanatyczne uwielbienie, którym po dużej części niezasłużenie, cieszy się Krystyna Starczewska. Jeśli nie chcecie mi wierzyć, Wasze prawo. Zróbcie mi tylko jedną przysługę - zatrzymajcie się na chwilę i zastanówcie - kto tak naprawdę (mimo swoich oczywistych wad) służy tej szkole (przy jej oczywistych wadach), a kto jej szkodzi. Historia zna wiele przypadków, w których osoby niegodziwe były uznawane za biedne i pokrzywdzone - znacie je z lekcji pana Tytusa Izdebskiego, pana Rafała Derdy, czy pana Tomka Stryjka... czy JPL ;)
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy chcą budować, a nie burzyć - niezależnie od tego, co o mnie sądzicie

nadesłał yyy dnia 18-10-2004, 04:18
[tożsamość niepotwierdzona]No tos kreatywny/a...
nadesłał XXX dnia 18-10-2004, 09:44
[tożsamość niepotwierdzona]nby stochacy

nadesłał ze tez komus sie chcialo!!!!!! dnia 18-10-2004, 17:20
[tożsamość niepotwierdzona]Poczułem się wywołany do odpowiedzi wypowiedzią yyy, który dostawia moje inicjały z filuternym mrugnięciem oka do przeróbki postu XXX. Dla pewności: nie podpisuję się nickiem XXX (poza tym nie znałem pani Nowickiej przed jej przyjściem do szkoły). Dla niemniejszej pewności: w pełni zgadzam się z tym, co XXX napisał. Jak zapewne większość czytelników wie, przez ostatni rok zdecydowanie protestowałem przeciwko działaniom podejmowanym przez panią Nowicką w szkole. Nie wszyscy natomiast wiedzą, że wcześniej dałem się uwieść jej poczuciu humoru, prezentowanej przez nią życzliwości, opinii o jej kwalifikacjach finansowych. Nie nazwałbym owego stanu przyjaźnią, ale – o ile pamiętam – zdarzyło mi się nawet spędzić z nią sylwestra w dobrej komitywie. Problem zaczął się w chwili, gdy pani Nowicka została dyrektorem finansowym całej szkoły, równorzędnym z Krystyną Starczewską, na dodatek wspieranym przeciwko Krystynie przez poprzedni Zarząd (problem w istocie zaczął się wcześniej, choć mało kto był tego świadom). Mam do całej sprawy stosunek bardzo emocjonalny, bo Krystyna jest osobą, która ukształtowała mój sposób patrzenia na świat, której bardzo wiele zawdzięczam, której wreszcie nigdy nie widziałem w działaniach zmierzających do zaszkodzenia komukolwiek. Wygnanie z Bednarskiej, którego doświadczyła po 15 latach prowadzenia szkoły, okraszone kąśliwymi uwagami na temat jej autorytaryzmu, finansowej nieodpowiedzialności, było – muszę tu użyć słowa mocnego – działaniem haniebnym – czy ktoś Krystynę lubi, czy nie. Chętnie z każdym porozmawiam na ten temat.
Zarząd Towarzystwa na zebraniu w środę na Raszyńskiej poinformuje rodziców o stanie finansowym szkoły po rocznych rządach pani Nowickiej, po pierwszym roku w szkole, kiedy Krystyna została całkowicie odcięta od finansów. Wszyscy rodzice są oczywiście bardzo proszeni o przybycie.
Pozdrawiam serdecznie,

nadesłał piotr laskowski dnia 18-10-2004, 20:27
[tożsamość niepotwierdzona]Eeee... Jedno pytanie: jakie wygnanie pani Starczewskiej z Bednarskiej? O ile dobrze pamiętam to pani Starczewska chciała sama odejść... A jeśli nie mam racji to kto ją wygnał?
I do XXX: bardzo ciekawy był ten długi komentarz, cieszę się że go napisałeś/aś bo to tłumaczy twój pogląd:) Z kilkoma tylko zastrzeżeniami.

1) Naprawdę chyba nie ma tu ludzi którzy darzą panią Magdę "bezgranicznym uwielbieniem"! Ja przynajmniej z takimi postawami się nie spotkałem. Jesteśmy inteligentnymi ludźmi i raczej nie uprawiamy "kultu jednostki". Jeśli komuś miałbym zarzucać swoiste uwielbienie to raczej "stronnictwu" pani Starczewskiej...

2) Ja nic pani Nowickiej nie zawdzięczam (zresztą pani Starczewskiej też nic) więc moje sądy przynajmniej z tego punktu widzenia są obiektywne.

3) Ciekawe jest to twierdzenie że pani Nowicka działała celowo na szkodę szkoły... A w jaki sposób i po co?

4) I wreszcie last but not least - moje prostesty wyrażone w komentarzach do tego posta odnosiły się do sytuacji z Walnego na którym doszło do bardzo niesympatycznych (rzekłbym nawety wrednych) rzeczy w stosunku do pani Nowickiej jak np. ta już słynna sprawa z zakupem komputera. To było moim zdaniem zachowanie ŻENUJĄCE niezależnie od tego jak się ocenia panią Nowicką.

Pozdrawiam
nadesłał Dominik M. dnia 18-10-2004, 22:31
[tożsamość niepotwierdzona]Przyjdę w środę, Dominik, a podczas zebrania Zarządu Towarzystwa prawdopodobnie uzyskasz odpowiedzi na część nurtujących Cię pytań. Każdy, kto chce lepiej zrozumieć, co skłoniło mnie do takiego wystąpienia, niech przyjdzie. Z tego, co wiem, wszystkie tego typu zebrania w szkole mają charakter jawny.
nadesłał XXX dnia 18-10-2004, 23:36
[tożsamość niepotwierdzona]Niezbędna errata do poprzedniej wypowiedzi - powinno być "Przyjdź w środę...". Ja już się zapoznałem ze środowym materiałem. Może jutro zmienisz zdanie na temat tego, kto jest wredny, a kto nie.
Pzdr
nadesłał XXX dnia 19-10-2004, 15:22
[tożsamość niepotwierdzona]a wracając do postu uważam że powinny być przynajmniej minimalne zniżki dla rodzeństwa (zwłaszcza jeżeli uczy się w tym samym czasie dwoje lub więcej dzieci). nie wszystkich stać na wydanie 1400 zł miesięcznie ale z drugiej strony nie wszystkim mogą być udzielone stypendia
nadesłał p dnia 19-10-2004, 20:57
[tożsamość niepotwierdzona]Wlasciwie powinienes uzyskac jutro czesciowa (a moze calkowita?) odpowiedz na pytanie 3
nadesłał XXX dnia 19-10-2004, 21:08
[tożsamość niepotwierdzona]xxx ty jednak jestes zle nastawiony do Pani Nowickiej i jestem ciekaw twych rewelacji byc moze ktos ci cos mowi a ty niestety dajesz sie pponiesc emocjom? hehe tak jak ja! mamnadzieje ze to co stanie sie jutro bedzie opisane na B SZ i zobaczymy co z tych waszych pomyslow jest realne.pozdrawiam wszystkich
nadesłał nby stochacy dnia 19-10-2004, 21:34
[tożsamość niepotwierdzona]moim zdaniem ani Pani Nowicka , ani Pani starczewska nie dzialaly na szkode szkoly! jezeli jaks sytuacja miala miejsce to tylko dla tego ze ktos inny macza w tym palce i powoduje chre sytuacje. CIEKAWE KTO??
nadesłał nby stochacy dnia 19-10-2004, 21:36
[tożsamość niepotwierdzona] Weż daruj sobie tych teorii spiskowych bo robisz sie nudny
P.S. Ktoś tu jednak jest podobny do Leppera;) pamietacie Klewki
nadesłała nindza morderca dnia 20-10-2004, 18:04
[tożsamość niepotwierdzona]Ale odkrycie - no pewnie, ze jestem zle nastawiony do pani Nowickiej!!! Zmartwie Cie - nie opieram moich obaw na sluchaniu innych. Wystarczylo sluchac i obserwowac p. Nowicka.
nadesłał XXX dnia 20-10-2004, 18:19
[tożsamość niepotwierdzona]do nindzi ty masz ajkis problerm z wlasna torzsamoscia bo zasze dopatryjesz sie sie ze ktos pisze o spisku.zastanow sie nad soba bo nick jest tak samo durny jak twoje wypowiedzi . pozdrawiam
nadesłał nby stochacy dnia 20-10-2004, 20:58
[tożsamość niepotwierdzona]Jej...
nadesłał Jasiek dnia 20-10-2004, 21:43
[tożsamość niepotwierdzona]No XXX, jestem pod wrażeniem. Rzeczywiście dzisiejsze zebranie było baaaardzo interesujące, przedstawiony "materiał" rozwiał wszystkie moje wątpliwości... A Magda Nowicka musi odejść!
nadesłał Franek Jackl dnia 20-10-2004, 23:09
[tożsamość niepotwierdzona]ja też się zawiodłam, było raczej nudno...
no, może oprócz pewnej zmanipulowanej tabelki - chętnie przyjrzałabym się jej bliżej, ale była za daleko - mam nadzieję, że Ludwik zamieści ją na BSie
nadesłał abc dnia 21-10-2004, 00:48
[tożsamość niepotwierdzona]zebranie zarządu 20X z rodzicami było nieciekawe. Trochę przypominało dyskusję na bednarszoku. ktoś komuś coś zarzuca ale nie do końca wiadomo co. Tak jakby chciał przylać ale się boi albo nie umie. Mam nadzieję, że nowy zarząd wyłoni osobę, która sprawnie przeprowadzi następne spotkania z rodzicami. Więcej konkretów, mniej wałkowania w kółko jednego. Problem, propozycje rozwiązania, dyskusja, wnioski. Niedopuszczalne jest aby zebranie było zdominowane przez 1 tabelkę. Do tego zebrania niestety zarząd był niedostatecznie przygotowany. Jestem rozczarowany.
nadesłał rodzic dnia 21-10-2004, 15:13
[tożsamość niepotwierdzona]Jako, ze odbylo sie juz jawne spotkanie, podczas ktorego padly odpowiednie liczby i informacje, przyznam sie z ulga, ze to ja "schowalem sie" pod nazwa XXX. Schowalem sie, aby doczekac wlasnie do 20.10 i nie wyprzedzac zdarzen. Powiem szczerze, ze przed ostatnim poniedzialkiem nie widzialem tej tabeli, ale teraz przynajmniej wiem, ze lojalnosc, solidnosc i przyjazn sa warte 71600 zlotych. Nie jest to nielegalne... Jest to smutne i niesmaczne. Jesli ktos ma do mnie konkretne zarzuty - juz znacie moje imie. Miejcie (niektorzy z Was oczywiscie) odwage nazwac mnie idiota prosto w twarz.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 21-10-2004, 15:51
[tożsamość niepotwierdzona]Kubo, albo mi się wydaje, albo miałeś coś ujawnić?
nadesłał Jasiek dnia 21-10-2004, 19:40
[tożsamość niepotwierdzona]Coż napewno nienależy nazywać nikogo idiotą, ale drogi Kubo, pisałeś o faktach które miałbyś/ktoś miałby ujawnić... myśle że raczej należy to nazywać pustosłowiem/a może i oszczerstwem(?)...
niebardzo rozumiem co chciałeś przekazać oprzócz krzyczenia głośno "nielubię pani Nowickiej!"
p.s- skąd drogi Kubo czerpiesz, jak to określasz "rzetelne i konkretne informacje"?
Może podzielisz się ze mną ich źródłem?
bo jeżeli źródłem twoich informacji jest to że ukończyłeś tą szkołę dużo wcześniej niż większość z nas (jak piszesz) i dzięki temu więcej dostrzegasz... to to chyba nie jest żaden poważny argument.
nadesłał Rabarbar dnia 21-10-2004, 20:21
[tożsamość niepotwierdzona]Drogi Kubo, co znaczy, że "lojalność, solidarność i przyjaźń są warte ...zł"? Przemawia przez Ciebie zazdrość? A może myślałeś, że w tej szkole ludzie pracują za darmo?
nadesłał Franek Jackl dnia 21-10-2004, 20:40
[tożsamość niepotwierdzona]Jesli po srodowym spotkaniu macie jeszcze takie pytania i watpliwosci, to nic na to nie poradze. I niniejszym koncze swoj udzial w dyskusji.
Pzdr
PS. Trzeba nie miec wstydu, zeby po tak fatalnym wykonywaniu swoich obowiazkow wziac taka odprawe. Nauczono mnie, ze pieniadze naleza sie za SOLIDNIE WYKONANA PRACE.
PS2. Nie przypominam sobie, zebym obiecywal ujawnienie czegos (nie jestem stochacym, zreszta przeczytaj sobie jeszcze raz moje posty) - natomiast bardzo ciekawe dane ujrzaly swiatlo dzienne w srode i moze warto bylo tam byc, zeby teraz wiedziec o co chodzi...
No to teraz naprawde koniec...
Uczenie jest sto razy ciekawsze!!!!!!
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 22-10-2004, 00:47
[tożsamość niepotwierdzona]czy ja dobrze zrozumialem ? 71.600 to jest odprawa ktora Pani Magda dostala? no drogi Kubo skoro zarzad dal taka odprawe to chyba wlasnie swiadczy o tym iz cala praca Pani Nowickiej zostala dobrze oceniona wlasnie przez ten zarzad.chyba tak nalezy to rozumiec.jak ja bym byl nie zadowolony z czyjes pracy to nigdy nie dal bym mu nagrody! prosze npiszcie mi co bylo w tej dla mnie tajemniczej tabelce ktora to zdominowala zebranie? i jeszce jedno kubo nie przytaczaj nie ze to niby ja obiecywalem jakies rewelacje .no pisalem tak ale to byl blkad i koniec ile razy mam przepraszac!!!!!pozdrawiam
nadesłał nby stochacy dnia 22-10-2004, 12:27
[tożsamość niepotwierdzona]Z odprawa to jest tak, ze Pani Magda odchodzila za porozumieniem stron. I warunki jej odejscia negocjowal zarzad. Ogolnie przyjetą zasadą jest wyplacanie 3krotności pensji (i chyba nawet ustawowym wymogiem, przy takim stazu pracy jaki Pani Magda mial). Wyplacono jej 6 pensji (aha tylko nie dzielcie automatycznie 70tys przez 6, bo ta suma zawiera ZUS etc). Wyplacono wiec 2 razy wiecej, niz trzeba bylo. Zarzad mial do tego prawo, (a dokladniej Pan Kurzydlowski ktory negocjowal z nia ten uklad) ale jesli byl świadom sytuacji finansowej szkoly to bylo to cokolwiek nie odpowiedzialne, nie? w szczegolnosci ze takie dodatkowe wynagrodzenie, w sytuacji w ktorej istnialy SILNE kontrowersje na temat pracy Pani Magdy bylo cokolwiek dziwne - i wyraznie wbrew duchowi uchwal podjętych przez walne (Zarzad co tu ukrywac dosc niegrzecznie, kolokwialnie mówiąc "olał", zdanie członków)

A co do awantur z komputerem: sprawa jest niby glupia niby nie -- Pani Magdzie szkolny komputer szkolny ktory miala u siebie w domu (do pracy), za symboliczne 100zl. I tez, mozna niby stwierdzic, ze byl to komputer stary i uzywany i gdyby go sprobowac sprzedać na np. alegro to by pewnie kosztowal nie wiele, jakies 1000-1500zl czy cos takiego -- ale jest jedno ALE - szkola sie dzielila, i potrzebowala nowych komputerow dla ksiegowosci -- a ona (szkoła:)) w przeciwienstwie np do Pani Magdy:) na allegro ich kupic nie mogla, bo potrzebuje faktury etc itp. i ten komputer za 100zł sporo ją kosztował....

Wiec na spokojnie i rzeczowo, chyba widac ze pewna niegospodarnoscia i nie liczeniem sie z sytuacja finansowa szkoly bylo takie a nie inne rozstanie z byłą Panią dyrektor.
nadesłał poinformowany dnia 22-10-2004, 13:04
[tożsamość niepotwierdzona]Chciałabym uzyskać od Jakuba Mikoszewskiego informacje, na podstawie których sformułował on tezę o "fatalnym wykonywaniu swoich obowiązków" przeze mnie. Takie tezy ludzie zajmujący się rozprowadzaniem informacji, a nie robieniem nagonki, konsultują z krytykowanym jeżeli nie mogą się oprzeć na dokumentach źródłowych. Poproszę o te dokumenty będące we władaniu Jakuba Mikoszewskiego. I proszę nie mówić o obserwacjach, bo ja Jakuba Mikoszewskiego widziałam w ubiegłym roku szkolnym może 1 może 2 razy.
nadesłała Magdalena Nowicka dnia 22-10-2004, 15:09
[tożsamość niepotwierdzona]brawo Pani Magdo wreszzcie sie Pani im postawila no ile mozna dyskutowac w taki sposob i oczerniac
Pania bez zdania racji? ja wiem co dobrego zrobila Pani dla szkoly i mysle ze mnostwo ludzi tez to wie! pozdrawiam Pania barzdo goraco i zycze samych milych chwil.(tak do wiadomosci pozostalych to nie jest zadna wazelina czy wielka sympatia ,poprostu widzialem wiele dobrego w tych dzialaniach)pozdrawiam wszystkich

ps.komputer mozna kupic na akcjach allegro i bez problemu dostaje sie fakture prosze to sobie sprawdzic i nie chrznic bzdur drogi kolego "poinformowany"
nadesłał nby stochacy dnia 22-10-2004, 16:20
[tożsamość niepotwierdzona]hm, no tak, ale nowy, a nie uzywany (tanszy). zreszta chyba to nie byl najwazniejszy watek calej mojej wypowiedzi, he?
nadesłał poinformowany dnia 22-10-2004, 19:06
[tożsamość niepotwierdzona]Oto odpowiedz (mial byc koniec, ale...):
1.Przedstawiono nam na zebraniu nowego zarządu tabelę (wg. zarządu wiarygodną, opartą na konkretnych danych finansowych), która przedstawia sytuację finansową szkoły jako bardzo złą - była pani dyrektorem finansowym, tak więc to na pani w dużej części spoczywa odpowiedzialność za ten stan
2. Odchodząc ze stanowiska dyrektora finansowego, zostawiła pani finanse szkoły w złym stanie, a jednocześnie zdecydowała się wziąć odprawę wynoszącą ponad 70.000zl (wysokość cytuję za zarządem) - odprawa w pani sytuacji nie jest nielegalna, jest po prostu niehonorowa
3. Remont, o ktorym pani wspoldecydowala zostal przeprowadzony w sposob nieprofesjonalny zdaniem dekoratorow wnetrz oraz budzacy watpliwosci konserwatora zabytkow (cytuje za osobami obecnymi na zebraniu zarzadu - nie jestem specjalista od remontow)
4. Pani mnie moze nie obserwowala - ja widzialem pania jednakowoz wiecej, niz dwa razy - moje SUBIEKTYWNE ODCZUCIE jest takie, ze nie umie pani wspolpracowac z ludzmi (jest to również obserwacja z czasów, kiedy wielokrotnie byłem przez panią zatrudniony - ja osobiście nigdy nie zostałem przez panią źle potraktowany, ale nie da się tego powiedzieć o innych pracownikach - NIE ZARZUCAM PANI JEDNAKOWOŻ ŻADNYCH CZYNÓW KARALNYCH, OPIERAM SIĘ NA SUBIEKTYWNYM WRAŻENIU I NIE DOTYCZY ONO SPRAW FINANSOWYCH, A INTERPERSONALNYCH
5. Nigdy nie twierdzilem, ze JA POSIADAM JAKIES DOKUMENTY -nie czuje sie wiec zobowiazany do ich przedstawienia
6. Moja ocena pani kompetencji "finansowych" faktycznie opiera sie w duzej mierze na danych prezentowanych przez inne osoby - zakładam, ze osoby te nie kłamią

nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 22-10-2004, 19:24
[tożsamość niepotwierdzona]To na drugi raz jak kogoś szkalujesz opierając się na cudzych danych, to nie zakładaj, że nie kłamią, tylko sprawdź
nadesłała Magdalena Nowicka dnia 23-10-2004, 12:26
[tożsamość niepotwierdzona]Czuję się w obowiązków wyjaśnić pewne kwestie finansowe
• Jak to jest z rezerwą
Przed kilkoma laty p. Wasilewska-Trenkner udzieliła ówczesnemu Zarządowi rady, aby dla zabezpieczenia tzw. płynności finansowej szkoły zawsze zachowywać kwotę na wypadek katastrofy w wysokości mniej więcej podstawowych poborów pracowników (to co zgodnie z prawem pracodawca powinien wypłacić pracownikom). Zostało przyjęte w polityce finansowej Towarzystwa (nawet nie wiem czy jest pod to jakaś uchwała), że nie należy zezwolić, aby kwota na rachunku Towarzystwa spadła poniżej 400 000-450 000 zł.
Wyobraźmy sobie, że szkoła jest ogrodem, a finanse szkoły są zbiornikiem na wodę, bez której nawet najlepsze rośliny pod opieką najlepszych ogrodników nie mogą rosnąć. Dbały o ogród ogrodnik obawia się, że może nastąpić jakaś awaria i wody może zabraknąć, a podlać trzeba, więc tworzy zbiornik wodny, powiedzmy dużą beczkę.
Do niej cienkim strumieniem stale woda się dolewa (wpłaty rodziców) i kranikiem stale się wylewa na podlewanie ogródka (wydatki szkoły), ale ten co za wodę odpowiada postanawia, że nigdy nie dopuści, aby poziom wody spadł poniżej powiedzmy ¼ beczki.
Ten poziom, poniżej którego postanowiono nie zejść nazwano REZERWĄ, może lepsza nazwa byłaby – zapas, oszczędności.
I poniżej tego poziomu szkoła nie zeszła. REZERWA CAŁY CZAS BYŁA I JEST ZACHOWANA (wiem, że była, mam nadzieję, że jest)
Jak obecni słyszeli na Walnym w dn 30 września wynosiła ona bodajże 435 tys. W dniu 31 sierpnia wynosiła o ile dobrze pamiętam 621 tys, ale obciążone mającą nastąpić ratą opłat za remonty ok. 170 tys, czyli po zapłaceniu pozostało też około 450 tys.
Ja nie wiem co Zarząd i Ludwik rozumieją pod słowem rezerwa, może spodziewano się, że szkoła posiada rezerwę w postaci sztabek złota lub papierów wartościowych w sejfie, takiej rezerwy szkoła nigdy nie posiadała i jak dotąd nikt na taki pomysł nie wpadł. Ale chyba można wyjąć te 400 tys z banku i kupić za to złoto lub obligacje, jeżeli nowy Zarząd będzie się z tym czuł bezpieczniej.
• Dlaczego w roku 2003/2004 wydano więcej niż wpłynęło o 780 100 zł
Wróćmy do przykładu z beczką na wodę. Ogrodnik stwierdził, że nie tylko poziom wody w beczce nie spada nigdy poniżej ¼, ale właściwie stale, mimo wystarczającego podlewania ma pół beczki. Więc zaproponował, żeby nie odkręcać, jak co roku, mocniej kranu (nie robić podwyżki, szczególnie, że dostawcy wody (rodzice) właśnie stracili możliwość odliczeń podatkowych i dostarczenie tej samej ilości wody kosztuje ich nieco więcej), a zużyć na podlewanie tę część wody, która niepotrzebnie stoi w beczce, zachowując oczywiście ustalone ćwierć beczki. Zrobiono to.
Oczywiście te 780 tys. nie zostały wydane na bieżące wydatki szkoły, ale na te wydatki, które tradycyjnie i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem robi się z oszczędności, a więc przede wszystkim remonty (podobno zarząd podał 600 tys.). Te pieniądze pochodzące nie z bieżących wpłat, ale z oszczędności zostały także wydane na prace przygotowawcze do uruchomienia szkoły z maturą międzynarodową (w sumie chyba około 300 tys., ale w tym roku chyba około 150 tys.). Z tych oszczędności Zarząd też postanowił sfinansować badania moczu, przyznając na ten cel, nie pamiętam dokładnie, ale chyba kwotę 30 tys.

Podobno zarząd powiedział „To, że szkoła nie ma długów jest tylko wynikiem tego, że wykorzystała rezerwę”. Szkoła nie ma długów, bo rozsądnie gospodarowała pieniędzmi, wydając pieniądze zaoszczędzone wcześniej, zamiast wyciągać ponad potrzeby od rodziców. Wszak wpłaty rodziców mają służyć utrzymaniu szkoły z zachowaniem rozsądnej rezerwy gotówki, a nie bogaceniu się szkoły. Chyba, że ktoś uzna, że dla zabezpieczenia płynności zapas gotówki powinien wynosić milion, tylko po co?

Podobno poinformował też „nie ma już ani złotówki rezerwy”. Proszę o wyjaśnienie co zarząd rozumie pod słowem rezerwa, bo ponad 400 tys niepochodzących z wpływów bieżących jest .

W czasie kiedy zajmowałam się finansami szkoły (od styczna 2002) z dużych remontów i dużych inwestycji zostało zrobione (wymieniam tylko to co pamiętam):
• na Raszyńskiej- boisko, a właściwie 2 boiska, otynkowanie budynku, remont sieci
centralnego ogrzewania za ponad 200 tys., przebudowana portiernia, generalny remont kuchni wraz z zakupem wyposażenia, liczne przebudowy wewnętrzne (inne podziały ścian wewnętrznych), generalny remont pracowni fizycznej, pracowni biologicznej, zaplecza pracowni chemicznej, remont podłogi w sali gimnastycznej, zakupiono rzutnik multimedialny
• na Bednarskiej – wymiana wszystkich okien w tzw. starej cześci budynku (stołówka i pomieszczenia na I piętrze), generalny remont i doposażenie siłowni (ci co chodzili na siłownię przed remontem wiedzą jak wyglądała), niewielki, ale konieczny remont stołówki i zakup wyposażenia, remont gabinetu lekarskiego, generalny remont pracowni komputerowych wraz z założeniem klimatyzacji (była konieczna ponieważ sale komputerowe są małe), zakup wyposażenia do nowej pracowni komputerowej (wraz z monitorami ciekłokrystalicznymi, bo sala jest mała, a one wytwarzają mniej ciepła (tak uzasadniono ten wybór)) stworzonej na życzenie p. Hanny Kobylińskiej, która deklarowała niezwykle nowoczesne metody nauki angielskiego w oparciu o ten sprzęt, zakup 2 rzutników multimedialnych, remont dachu nad klasami (bo lało się po ścianach), remont korytarza i we współpracy z UW (dzieląc koszty na pół) remont hallu i dachu nad nim (bo lało się po ścianach i był grzyb).
Po zapłaceniu tych wszystkich remontów została jeszcze ta kwota, która miała zostać, niezależnie od tego, co ktoś nazywa słowem rezerwa.
Komentarze zarządu na temat stanu finansowego szkoły uważam za nieuzasadnione. Mogą one pochodzić z niewiedzy i nieumiejętności czytania ksiąg rachunkowych, co nie rokuje dobrze dla rodziców, lub z manipulowania danymi dla sfałszowania obrazu, co także nie rokuje dobrze.
Nowy zarząd objął rządy w szkole, w której w ramach posiadanych środków wszystkie niezbędne remonty zostały wykonane, nienajgorzej zaopatrzonej w sprzęt i z oszczędnościami ponad 400 tys. i na dodatek od 2 lat nie było podwyżki czesnego.

nadesłała Magdalena Nowicka - była vice, a potem dyrektorka ds m.in.finansowych dnia 23-10-2004, 12:28
[tożsamość niepotwierdzona]Ze względu na krążące plotki pragnę wyjaśnić sprawę mojej tzw. „odprawy”. Bardzo proszę wszystkich o możliwie szerokie rozpowszechnianie mojego wyjaśnienia.
Po pierwsze nie chciałam odejść ze szkoły i jeżeli ktoś uważa, że moje odejście było zbyt kosztowne, to pretensje proszę zanosić do tych, którzy uważali, że należy się mnie pozbyć ze szkoły za taką cenę. Osoby, które chciały mnie wyrzucić uznały, że szkoła powinna sobie taki wydatek zafundować. Do nich proszę mieć pretensje. Chyba powinny się dowiedzieć ile to może kosztować. Istnieje coś takiego jak prawo pracy.
Ponieważ widzę, że pensje w szkole przestały być tajne i informacje o cudzych dochodach są rozpowszechniane, nie ma powodu abym ukrywała swoją wysokość poborów.
Na tę tzw. „odprawę” składają się:
• Część należna każdemu pracownikowi odchodzącemu za wypowiedzeniem zgodnie z Kodeksem Pracy
Po otrzymaniu wypowiedzenia 1 września zgodnie z Kodeksem Pracy pracowałabym do końca grudnia (3 miesięczny okres wypowiedzenia rozpoczynający swój bieg od 1 października). To daje 4-miesięczne wynagrodzenie. Do tego dochodzi ekwiwalent za niewykorzystany urlop, który w moim przypadku wynosił około 70 dni. Moje urlopy miały wymiar znacznie poniżej przysługujących 26 dni roboczych. To daje równowartość mniej więcej 2,5 miesięcznego wynagrodzenia. Razem równowartość około 6,5-miesięcznego wynagrodzenia. To jest to, co Kodeksem Pracy należy się każdemu pracownikowi odchodzącemu za wypowiedzeniem z dniem 1-go miesiąca.

Moje wynagrodzenie wynosiło brutto 7 000 zł brutto (netto ok. 4700). W przeliczeniach przyjmuję, że netto stanowi ok. 67% wynagrodzenia brutto. Kwota równa 6,5-miesięcznemy wynagrodzeniu to około 45500 zł brutto (netto ok. 30 500)
• Odprawa, czyli kwota przyznana przez pracodawcę na podstawie wzajemnego układu
Otrzymałam odprawę w wysokości 2 miesięcznego wynagrodzenia (netto ok. 9400 zł)oraz prawo zakupu zestawu komputerowego za 100 zł (w tej chwili jego wartość jest oceniana księgowo na około 2900-3000 zł, cena rynkowa jest oczywiście niższa). W zamian miałam się zgodzić na odejście za porozumieniem stron z dniem 1 września nie tracąc oczywiście kwoty należnej mi w wypadku wypowiedzenia.
To nie mnie zależało na odejściu za porozumieniem. Dlaczego zależało na tym szkole?
Być może dlatego, że obawiano się procesu przed Sądem Pracy o unieważnienie niezgodnego z prawem wypowiedzenia i przywrócenie mnie do pracy, który szkoła przegrałaby, ponieważ nie istniał zgodny z prawem powód do wypowiedzenia mi umowy o pracę
Myślę też, że odprawa została mi zaproponowana, abym zgodziła się na odejście od 1 września i nie przychodziła do szkoły w okresie wypowiedzenia, czyli do końca grudnia (inaczej pozostałabym do końca grudnia pracownikiem szkoły, a nawet posłem na Sejm szkolny).
Razem to około 59 500 zł brutto (netto ok. 40000) (podaję własne obliczenia, nie mam dokładnych danych z programu płacowego). Sumaryczna kwota została, rozumiem, w rozpowszechnianych informacjach powiększona o ZUS płacony przez pracodawcę (ok. 20%) i podawana kwota 71600 zł stanowi całkowity finansowy koszt pozbycia się mnie ze szkoły.

Co zyskałam godząc się na otrzymaną propozycję?
Dwumiesięczne wynagrodzenie – każdy kto utrzymuje rodzinę z pracy i tę prace traci, zrozumie, że takiej propozycji się nie lekceważy
Co spodziewałam się uzyskać godząc się na nieprzychodzenie do szkoły przez resztę roku?
Spodziewałam się, że i ja i szkoła uzyskamy spokój. Konieczność składania przeze mnie wyjaśnień świadczy, że była to złudna nadzieja, ktoś bardzo tego spokoju nie chce.
Co straciłam?
1. Cztery miesiące stażu pracy do emerytury (nie mam jeszcze wystarczającego stażu) –nieprzeliczalne na pieniądze
2. Płatny urlop za te 4 miesiące w wymiarze 26/12*4=9 dni (około 2100 zł)
3. Ubezpieczenie zdrowotne za te 4 miesiące, do momentu znalezienia pracy musiałabym je płacić sama (4*około chyba 150 zł = około 600 zł)
4. Jeżeli nie znalazłabym nowej pracy (z tym muszę się liczyć) – straciłabym prawo do zasiłku dla bezrobotnych (około 3000 zł) i ubezpieczenia zdrowotnego do momentu uzyskania wieku emerytalnego (5 lat i 1 mies*około 150 zł/mies = około 9 000 zł )

nadesłała Magdalena Nowicka dnia 23-10-2004, 12:30
[tożsamość niepotwierdzona]Bardzo proszę wszystkich czytelników uczniów o poproszenie rodziców o przeczytanie moich komentarzy, a redakcję uprzejmie proszę o nieodsyłanie moich komentarzy zbyt szybko do archiwum
nadesłała Magdalena Nowicka dnia 23-10-2004, 12:33
[tożsamość niepotwierdzona]Przeczytalem powyzsze i stwierdzam, ze albo obecny zarzad, albo pani i stary zarzad mijacie sie z prawda, poniewaz pani i stary zarzad twierdzicie, ze sytuacja szkoly w momencie pani odejscia byla dobra, a nowy ze fatalna.
Zgrabnie probowala pani uniknac komentowania koncowki punktu 2 oraz punktu 3 i 4 mojej odpowiedzi. Sa pewne sprawy, ktore nie podlegaja zadnym przepisom, regulacjom i nie mozna ich zawrzec w zadnej tabeli, ani wyjasnieniu. Pani o tych sprawach ma male pojecie i dlatego nie ma dla pani (moim zdaniem) miejsca w naszej szkole, ktora "na takich sprawach" zostala zbudowana. Kazdemu, kto w tym miejscu bedzie sie domagal konkretow, polecam ponizszy fragment z Sapkowskiego:
"...są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie."
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 23-10-2004, 12:56
[tożsamość niepotwierdzona]Drogi Kubo, nie chcę Cię martwić, ale Magda Nowicka jest jedną z tych osób, które budowały naszą szkołę. Jeżeli dla kogoś nie ma w niej miejsca, to dla takich ignorantów jak Ty (moje zdanie oczywiście).
nadesłał Franek Jackl dnia 23-10-2004, 14:54
[tożsamość niepotwierdzona]Nie mam Ci za zle Franek - ja pewnie tez bronilbym swojej mamy i jej wpolpracownikow bez wzgledu na wszystko... Faktycznie roznimy sie w kwestii, kto tu buduje, a kto niszczy.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 23-10-2004, 15:28
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze jedno - ja sie nie martwie (wrecz przeciwnie), ale dziekuje za pamiec - milo z Twojej strony, ze sie tak o innych troszczysz :-D
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 23-10-2004, 15:32
[tożsamość niepotwierdzona]Otóż ja nie muszę bronić mojej mamy i nikomu ze szkoły nic nie zawdzięczam (w sensie materialnym, o towarzyskim i kształceniu nie mówię bo o tym tu nie rozmawiamy). I z całym szacunkiem Kubo ale również stoję po stronie Magdy Nowickiej. I pozwól że odniosę się do tych punktów na które nie odpowiedziała Magda.
końcówka 2) nie wiem co jest niehonorowego we wzięciu należnej za kilka lat ciężkiej pracy odprawy. Przecież nikt w szkole nie pracuje za darmo. Dlaczego np. tak kochająca tę szkołę Anula Dzierzgowska nie zrezygnuje z połowy wynagrodzenia? Wiem że do jej pracy ze strony uczniów jest wiele zastrzeżeń...
3) + 6) Opieranie się na danych podawanych przez nieżyczliwy Magdzie nowy Zarząd jest pewnym nieporozumieniem. To tak jak z Millerem który winę za wszystko złe zwalał na rząd Buzka. Myślę że akurat sprawy finansowe obiektywnie rozstrzygnie dopiero audyt a nie jakieś tabelki nowego Zarządu.
4) Oczywiście tutaj są to wrażenia czysto subiektywne ale ja akurat w dziedzinie kontaktów interpersonalnych Magdzie nie mogę nic zarzucić. No i w dodatku wiem że np. nauczyciele (w większości) kontakty z Magdą sobie cenili. Przynajmniej w kwestiach służbowych no bo na płaszczyźnie towarzyskiej nie każdy kto ze sobą pracuje musi się lubić...
nadesłał Dominik M. dnia 23-10-2004, 19:29
[tożsamość niepotwierdzona]Nie podejmuję się rozstrzygać, kto ma rację. Stan szkoły oceniam niezmiennie jako tragiczny, głównie z powodu Chińczyków i niepłacenia czesnego przez wielką ilość uczniów (np. mnie :). Natomaiast: wyrzucać kogoś z pracy, później jeszcze urządzać na niego nagonkę, dziwić się, że wziął należną sobie odpłatę i mówić coś o honorze - to urocze.
nadesłał Pinomc dnia 23-10-2004, 21:09
[tożsamość niepotwierdzona]Kubo, przed czym mam bronić mojej mamy? Przed Tobą?
nadesłał Franek Jackl dnia 23-10-2004, 21:43
[tożsamość niepotwierdzona]Jako, ze moglbym sie juz tylko powtarzac, pozdrawiam i ide ukladac klasowke.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 23-10-2004, 22:18
[tożsamość niepotwierdzona]Boże, jak to dobrze, że nie byłeś nigdy moim nauczycielem!
nadesłał asdfghjkl dnia 23-10-2004, 23:32
[tożsamość niepotwierdzona]Piotr Laskowski&Sebastian Matuszewski
Radziłabym ograniczać wypowiedzi do spraw, na których się choć trochę znają, wykazują kompletną ignorancję w sprawach finansowych. Nawet trudno ustosunkowywać się do ich wypowiedzi, to tak jakby publicznie polemizować z kimś, kto twierdzi, że ziemia jest płaska. Z wielką pewnością siebie twierdzą, że szkoła utrzymywała rezerwę na oddzielnym koncie, nawet podkreślają to DUŻYMI LITERAMI, jest to po prostu nieprawda, szkoła nie posiadała wydzielonego konta na rezerwę, nie była też rezerwa wyodrębniana księgowo. Albo swoje informacje wysysają z palca, albo ten, kto ich informuje kłamie.
Ale w tym wszystkim chyba najmniej chodzi o prawdę tylko jest to po prostu nagonka, w której każde oszczerstwo jest dobre byle nośne. Przecież jest tak wielu uczniów, przecież jak usłyszą to uwierzą swoim ulubionym, tak przecież fajnym nauczycielom i wychowawcom, przecież ostatecznie oczernianego wdepcze się w błoto i jego głos się nie przebije.
Nauczycielom i wychowawcom! – to co oni robią to jest szerzenie nienawiści, jako argumentów używając „ przeczuć i instynktów” (Jakub Mikoszewski – następny nauczyciel) lub kłamstw. A na końcu jak Jakub Mikoszewski dochodzi do wniosku, że ktoś (ale już nie jest ciekaw kto, bo może jednak jego informator) się mija z prawdą, to stwierdza, że uczenie jest ciekawsze i idzie układać klasówkę. Jak to dobrze, że nie ma szans, żeby on uczył i wychowywał moje dzieci.
Nigdy nie myślałam, że szerzenie nienawiści mieści się w ideach wychowawczych tej szkoły.
Cała ta nagonka na mnie zapoczątkowana przez Laskowski&Matuszewski już w styczniu przypominała mi kampanię antysemicką (przecież nie trzeba być Żydem, aby stać się celem takiej nagonki, stary, dobry, wypróbowany schemat, dobrze znany historykom, czemu nie użyć gotowego narzędzia).
O tym jak przystają słowa do czynów świadczy następujący fakt. Piotr Laskowski będący członkiem Towarzystwa od kilku lat, przed majowym Walnym, na które taka była mobilizacja sił, postanowił wypisać się z TP I SLO i zapisać ponownie. Dlaczego? Bo miał nie zapłacone składki, które to składki w całości, przypomnę, zasilają fundusz stypendialny. Chodziło o zaległe składki za lata 2001-2004, bo za wcześniejsze lata długi członków zostały umorzone. Razem 200 zł. Wypisanie się i zapisanie ponowne kosztowałoby tylko 5 zł. Cóż z tego, że cel szlachetny, 195 zł jest 195 zł. Sprawa oparła się o Zarząd. To ten sam Piotr Laskowski, który publicznie w tym samym czasie deklaruje zmniejszenie swoich poborów, aby zwiększyć fundusz stypendialny. To nie są intuicje, ani przeczucia, tylko fakt.
I jeszcze jedno głupstewko, nigdy nie byłam na Sylwestrze z Piotrem Laskowskim. Raz tylko zetknęłam się z nim towarzysko, na urodzinach psa Marty Makowieckiej

nadesłała Magdalena Nowicka dnia 24-10-2004, 11:30
[tożsamość niepotwierdzona]Zauwazylem, ze kilka osob ocenia na tej stronie moje kompetencje jako nauczyciela. W porzadku - tylko na jakiej podstawie? Ja panstwa nigdy nie widzialem na swoich lekcjach! Na Raszynskiej dosc czesto wzajemnie hospitujemy swoje zajecia, wiec nie mam nic przeciwko temu, zeby osoba zainteresowana przyszla kiedys na biologie i osobiscie wyrobila sobie zdanie na omawiany temat. Mam kolejna propozycje - na Bednarskiej uczy sie obecnie sporo osob (z rocznika "Trzynastki"), ktore mialy ze mna lekcje w zeszlym roku. Prosze sie ich spytac o jakosc moich lekcji - problemu nie powinno byc, poniewaz juz ich nie ucze, ani nie mam wplywu na ich oceny. Mysle, ze beda mieli sporo do powiedzenia - zarowno in plus, jak i in minus. Chetnie wyslucham slow krytyki.
Pozdrawiam
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 24-10-2004, 14:34
[tożsamość niepotwierdzona]Suplement:
Przeprowadzmy pewna analogie:
Uwazam, ze pani Nowicka byla zlym dyrektorem finansowym, poniewaz zostawila finanse szkoly w fatalnym stanie. Na jakiej podstawie opieram ten sad? Opieram go np. na danych przedstawionych przez obecny zarzad (zakladam, ze sa prawdziwe).
Jesli ktos zaklada, ze jestem zlym nauczycielem, to moja niekompetencja moglaby wynikac z nastepujacych przyczyn:
-moi uczniowie z gimnazjum przyszliby na Bednarska, nie umiejac biologii (jak ta sprawa wyglada, moga ocenic Dorota Fiett i Jedrek Owsinski, ktorzy przejeli moich uczniow - prosze sie ich spytac o zdanie)
-oszukiwalbym i oklamywal moich uczniow (jak zweryfikowac moja uczciwosc lub jej brak - poprzedni post)
-uzywalbym lekcji do zalatwiania jakis prywatnych spraw/interesow/zatargow (patrz poprzedni punkt)
Nie twierdze bron boze, ze jestem nauczycielem doskonalym - wrecz przeciwnie, dopiero staje sie nauczycielem (np. w zeszlym roku nie bylem zadowolony ze swojego systemu oceniania, wiec w tym roku nastapily powazne zmiany). Biore udzial w kursie pedagogicznym, w przyszlym roku kalendarzowym mam nadzieje stac sie n. kontraktowym. Czesto hospituje lekcje bardziej doswiadczonych nauczycieli i nauczycielek (najlepszy sposob na uczenie sie). W ramach wlasnego rozwoju odbywam 4-letnie studia doktoranckie na Wydziale Biologii UW - wiem, ze dzieje sie to z korzyscia rowniez dla moich uczniow. Staram sie tez sluchac ich glosow krytyki - w koncu to oni sa najwazniejsi/najwazniejsze, a nie ja. Prosze tych dwoch postow nie odbierac jako objawow egocentryzmu - po prostu poczulem sie wywolany do tablicy dosc powaznymi zarzutami.
Finito

nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 24-10-2004, 14:59
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Kubo, wywołał pan w swoim komentarzu najważniejszą kwestię w całej tej dyskusji. Kwestię tego, komu się wierzy. Co skłania pana do uwierzenia nowemu zarządowi, który się plącze, a pani Nowickiej, której wyjaśnienie obiektywnie jest spójne? Bo mi się wydaje, że wiem co.
nadesłał mr_kacy dnia 24-10-2004, 15:04
[tożsamość niepotwierdzona]Kubo (ale kierujemy tę propozycję do wszystkich Czytelników),
Za chwilę utkniemy w bagnie. Przerwijmy tę dyskusję. Trochę daliśmy się chyba sprowokować, niepotrzebnie podgrzaliśmy atmosferę wdając się w dyskusję. Ponieważ nasi adwersarze nie spoczną, odpuśćmy my. Dajemy przykład: zostaliśmy oskarżeni o rozpętanie quasi-antysemickiej nagonki i niekompetencję. To bardzo poważne zarzuty. Nie będziemy odpowiadali, nasza strata. Boimy się, że poleją się pomyje.
Zamiast tego prosimy wszystkich, żeby zrezygnowali z personalnych ataków, pozwolili Zarządowi i Dyrektorom rozwiązywać spory. Proponujemy, by zająć się przyszłością. Jutro ważne zebranie Sejmu, a przed nami pytania o przyszłość nauki w Szkole. Zastanawiajmy się nad zmianami, które trzeba przeprowadzić, by Bednarska była najnowocześniejszą szkołą w Polsce. Myśląc i mówiąc, bierzmy pod uwagę strukturę i zadania, a nie osoby, bo – pomijając silne animozje, których świadectwem są posty na BS – najważniejsze jest nie z kim, ale JAK.

nadesłał Sebastian Matuszewski, Piotr Laskowski dnia 24-10-2004, 15:23
[tożsamość niepotwierdzona]SM&PL - co racja, to racja panowie... Chyle czola. W takim razie do zobaczenia podczas kolejnych spotkan spolecznosci szkolnej.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 24-10-2004, 15:44
[tożsamość niepotwierdzona]Ludzie, naprawdę nie ma konieczności wszystkich swoich komentarzy wstawiać w kilku miejscach!
nadesłał Ludwik dnia 24-10-2004, 15:47
[tożsamość niepotwierdzona]
Piotr Laskowski, Sebastian Matuszewski, Jakub Mikoszewski
Dopóki obrzucaliście mnie błotem (zupełnie personalnie) i ja się nie broniłam to była dla was świetna zabawa i to trwało od 14.10 (pierwsza wypowiedź Jakuba Mikoszewskiego jeszcze jako XXX) do dziś (11 dni), jak zaczęłam się bronić, to zaczynacie nawoływać do zaprzestania personalnych ataków.
Działacie wg metody, kop bezbronnego, bo to łatwe, nie kop broniącego się, bo to może być niebezpieczne.
Ale nie ja zaczęłam tę wojnę na tym forum i nie muszę jej kontynuować. Dajcie sobie jednak spokój z tą glorią nawołujących do pokoju.

nadesłała Magdalena Nowicka dnia 24-10-2004, 17:15
[tożsamość niepotwierdzona]"Boimy się" :)
Wprost się przyznali, a Pani obrona okazała się skuteczna. Gratuluję.
nadesłał Pinomc dnia 24-10-2004, 22:17
[tożsamość niepotwierdzona]ciekawe oni ucza dzieci i dopier teraz zaczeli chodzic na kurs pedagogiczny? to jak oni uczyli wczesniej? fajnie oskarzonko? kazdemu moi mili panowie mozna cos wymyslic ale to byla praktyka ubecji czyzby ktos ja kontynuowal? i jak teraz sie czujecie? fajnie? to tylko probka wszych wymyslow ciekawe czemu tak klaszcecie obecnemu organowi ? boicie sie na bank sie boicie
nadesłał z dnia 25-10-2004, 22:40
[tożsamość niepotwierdzona][przepraszam ze sie powtarzam ale komentarz mial byc tu a przez pomylke poszedl gdzie indziej]
witam,
powoli juz nie ogarniam tego co tu sie dzieje. jako uczen szczerze wierzylem ze ta szkola jest niemal idealna. potem troszke doroslem (mam nadzieje ze nie za bardzo;) oraz mialem okazje zobaczyc bednarska od drugiej strony. jak to mowia: "ci ktorzy lubia kielbase i prawo nie powinni patrzec jak sie je robi." dodac tu nalezy teraz bednarska. narzekania „ze ta szkola to juz nie to samo co kiedys” to juz slyszalem od lat, ale to co sie teraz dzieje „to jest juz po prostu zgroza”. A moze tak bylo zawsze i dopiero teraz to widze?
Bylem na owym nieslawnym walnym i przejzalem na oczy. zobaczylem krysie w swoim zywiole, przemawiajaca do serc zgromadzonych i az mi ciarki plecach przeszly. Naprawde! Bylem szczerze poruszony jej przemowa. Przypomnialy mi sie dawne, szkolne czasy, ale teraz niestety poza niezaprzeczalna charyzma dostrzegam rowniez doskonala socjotechnike. Jak dodalem sobie do tego informacje o aferze moczowej, a zwlaszcza sposob przeprowadzenia glosowan w tej sprawie etc i obraz sie dopelnil. To nie bylo walne – to byl proces kanonizacyjny.
Nie mam zamiaru przytaczac tu argumentow za ta czy tamta strona bo: a) to jest bez sensu, bo jak widac sa „dwie prawdy” i nikt nikogo nie przekona imho; b) bo tu tak naprwade powinna byc jedna strona – szkola, ktora dba o dobro swoich uczniow. Chociaz spektakl byl zalosny, nie zaluje, ze go obejrzalem, bo naprawde duzo sie nauczylem.
Pani Magdo! Pani wie, ja wiem i ci ktorzy maja wiedziec - tez wiedza. Nie ma sensu przekonywac nikogo do niczego. Mysle ze na dluzsza mete takie zakonczenie nie jest wcale takie zle. Dlaczego? Bo chyba nie ma nic gorszego niz poswieciac sie czemus i nie uslyszec nawet slowa podziekowania i uznania, a wrecz odwrotnie – zostac wyrzuconym w atmosferze skandalu. A pomowienia i plotki bez wzgledu na ich prawdziwosc ciagna sie za czlowiekiem jak smrod po gaciach. Strasznie mi przykro z tego z powodu (naprawde bardzo, bardzo!) – zwlaszcza ze przyczynilo sie do tego wiele osob które znalem i szanowalem. Z calego serca zycze aby nastepna praca byla lepsza,spokojniejsza i przynoszaca wiecej satysfakcji z dobrze wykonanej roboty; i zeby demony przeszlosci kisly we wlasnym sosie pozostawiajac Pania w swietym spokoju!
Nie znam zbyt dobrze wiekszosci komentujacych na bednarszoku, ale jedna znam.... wiesz co kuba... az mnie zatkalo jak przeczytalem twoje komentarze (również anonimowe). Dawno cie nie widzialem i naprawde mam nadzieje ze dlugo nie zobacze. Fuj i obrzydliwosc.
Straszna szkoda ze taka fajna szkola zamienia sie w pastwisko swietych krow zarzadzane przez towarzystwo wzajmnej adoracji. Chcialbym sie mylic...
Acha i w ogole fajnie ze zrobiliscie ten bednarszok bo fajnie tak sobie raz na pare miesiecy zajrzec i przypomniec!
pozdro
nadesłał sebastian jadczak dnia 27-10-2004, 18:17
[tożsamość niepotwierdzona]Wiadomosc dla Sebastiana Jadczaka (nie zostawil maila, wiec inaczej sie nie da):
Jestes wolnym czlowiekiem, to mysl co chcesz - jednakowoz zarowno ja mam powody myslec tak, jak mysle i p.Nowicka pewnie tez. Moj mail (ogolnie dostepny zreszta) - podaje do wiadomosci jakub.mikoszewski@nauczyciel. rasz.edu.pl
Moze po wysluchaniu jednej ze stron, zechcesz wysluchac drugiej - bez zacieklosci i obrzucania sie. Jesli nie chcesz, Twoj wybor - przezyje, ale jestem ciekaw, co tak konkretnie Cie oburzylo? W niektorych sprawach ktore poruszasz w komentarzu jest troche racji, ale w niektorych MOIM ZDANIEM nie... Jesli mimo wszystko jestes w stanie przemoc "fuj i obrzydliwosc", to odezwij sie - nie bede mial nic przeciwko, jesli nasza ewentualna rozmowe skonfrontujesz z opinia Magdy Nowickiej. Dlaczego Ci odpisuje - bo mysle, ze choc wiele nas rozni i byc moze nadal po rozmowie nie bedziesz mial ochoty na dalszy kontakt, to warto. To czego brakuje szkole, to czesto zwykla rozmowa - i tyle...
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 27-10-2004, 23:57
[tożsamość niepotwierdzona]Heh, pozostaje mi sie podpisac pod wypowiedzia Seby. Kuba... brak mi slow. Naprawde brak mi slow. Dokonales personalnego ataku na osobe, ktora byla Ci niegdys zyczliwa i ktora wiele razy Ci pomogla (zaprzeczysz...?). Zrobiles to w bardzo interesujacy sposob, powolujac sie wlasciwie tylko na to, ze "skoro ludzie, ktorym ufam, tak mowia, to tak jest". Na dodatek nawolujesz teraz do zapoznania sie ze zdaniem obydwu stron. Problem w tym, ze juz je znamy. I wyciagamy wnioski, opierajac sie na swojej WIEDZY, a nie przeswiadczeniu, ze "Krysia ma zawsze racje", "P.L. ma zawsze racje" itd. Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze w Twoim przypadku jest dokladnie na odwrot. Ale to oczywiscie tylko moje zdanie, z ktorym zapewne sie nie zgadzasz. Tyle ze jakos malo mnie to wzrusza. Mierza mnie osoby Twojego pokroju (nigdy nie sadzilem, ze powiem to akurat w Twoja strone). Podobnie jak Seba mam gleboka nadzieje, ze nie bede musial ogladac Cie w bliskiej i dalekiej przyszlosci.
nadesłał Duszek (Tadeusz Borowiec) dnia 28-10-2004, 02:44
[tożsamość niepotwierdzona]Oj.Kuba,Kuba...
nadesłał steve dnia 28-10-2004, 02:45
[tożsamość niepotwierdzona]Oj.Kuba,Kuba...
nadesłał steve dnia 28-10-2004, 02:45
[tożsamość niepotwierdzona]Po raz ostatni (ale nic nowego):
1.Krysia nie ma zawsze racji (juz o tym pisalem sporo komentarzy wczesniej)
2.Magda Nowicka mi osobiscie nigdy nic zlego nie zrobila (i o tym tez pisalem), co nie zmienia mojego zdania na temet - zle ja oceniam pod katem dzialalnosci w szkole
3. Komus sie ufa - albo staremu albo nowemu zarzadowi - sprawa z p.Nowicka zostala oficjalnie i legalnie zakonczona za porozumieniem obu stron, wiec po co niby nowy zarzad mialby przedstawiac falszywie sytuacje szkoly - dla zartu, bo nie ma co robic? Szkola ma klopoty finansowe i ktos za to odpowiada.
4.To, ze ktos Ci pomogl, nie znaczy ze do konca zycia masz go bezkrytycznie popierac
5.Po raz n-ty... podkreslam, ze nie zgadzam sie ze wszystkim, co robi Krystyna, ale wiele rozni ja od p.Nowickiej
6.Na koniec przypomne, ze moje zaistnienie w tym temacie wynikalo ze zdziwienia tym, jak wiele osob bardzo goraco popiera w sposob bezkrytyczy p.Nowicka - nie moglem wiec, wbrew sugestiom wielu osob pisac tego w celu pojezdzenia sobie po bylej dyrektorce, wiedzialem, ze odezwie sie wielu jej zwolennikow...
7.Wole powiedziec, co naprawde mysle i stracic przez to szacunek jakiejs liczby osob, niz udawac, ze nic sie nie dzieje i chowac glowe w piasek!
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 28-10-2004, 08:17
[tożsamość niepotwierdzona]Suplement (wazny) do tego komentarza wpisalem pod newsem "wygnanczym". Prosze, aby zainteresowani zapoznali sie z nim.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 28-10-2004, 10:03
[tożsamość niepotwierdzona]2 i 3. Nikomu nie ufam. W tej sprawie poczekam spokojnie na audyt, który mam nadzieję sprawdzi również zarzuty postawione przez Magdę Nowicką. Wtedy będziemy wiedzieć kto miał rację i czyja działalność była naprawdę szkodliwa dla szkoły.
4. To samo dotyczy Krysi.
5. Racja. Magda nigdy nie użyła taniej zagrywki "o duchu Bednarskiej".
6. Jeszcze raz. Nikt Magdy Nowickiej nie popiera w sposób bezkrytyczny. Natomiast większość "pretorian" pani Magdy Nowcikiej protestuje przeciwko obrzydliwej formie w jakiej "została oficjalnie i legalnie zakończona" jej sprawa oraz temu co działo się na kolejnych Walnych, ostatnim zebraniu z rodzicami, a także w ciągu ostatnich tygodni na tym serwisie, a co - przynajmniej mi - przypomina polowanie na czarownice.
Poza tym nie bardzo wiem kiedy ci zwolenicy się odezwali. Dominik w swoim liście, gdzie pojawia się Magda Nowicka oceniał krytycznie sprawę z komputer i przebieg walnego. To dopiero twój list jako "XXX" (którego pierwsza część "Proszę o (...)wypowiadanie sie jedynie w tych kwestiach, o ktorych maja rzetelne i kompletne informacje." brzmi dziś jak ponury żart) wywołał całą późniejszą lawinę, która w mojej opinii ZASZKODZIŁA SZKOLE o wiele bardziej niż ktokolwiek i cokolwiek przedtem.

pozdrawiam
Piotr Ciszecki
nadesłał PC dnia 28-10-2004, 10:14
[tożsamość niepotwierdzona]Cóż.. Naprawdę przykro czytać tak okropne rzeczy. Byłam związana z tą szkoła - najpierw przez moich przyjaciół, a potem jako pracownik, właśnie Magdy Nowickiej. Szkoła jawiła mi się jako twór niemalże doskonały, lecz miałam sposobność poznać "tą drugą stronę" i bardzo się rozczarowałam. Podpisuje się pod tym, co napisał Sebastian oraz Duszek. Zarzuty, że Magda Nowicka działała na "niekorzyść" szkoły są dla mnie absurdalne. Po tym, jak z Nią współpracowałam mogę powiedzieć to z pełną stanowczością. Myślę, że nie ma sensu rozstrzygać, kto jest winny rozpadowi szkoły, bo to szukanie tzw. kozła ofiarnego. Prawda jest taka, że juz za czasów, gdy byliśmy młodsi, nie było najlepiej. Ale nasze ideały jeszcze trwały.
Teraz po prostu przykro patrzeć na to, co się już stało i co się dzieje. A to, co napisałeś Kuba po prostu mnie zszokowało. Po Tobie się tego nie spodziewałam, choć nie widzieliśmy się spory kawał czasu. I chyba już nie chcę.
Po takich sytuacjach, które sie wydarzyły wiele przewartościowałam. Dobrze się stało tak naprawdę, że Magda Nowicka juz nie pracuje w szkole. Szkoda nerwów i zdrowia.

nadesłała Julia Sokołowska dnia 28-10-2004, 15:31
[tożsamość niepotwierdzona]Kuba:
Tak, tak, wiem, pisales juz wiele razy, JAK bardzo zle oceniasz Pania Magde "pod katem dzialalnosci w szkole". Ale nie tylko, niestety - pisales w zasadzie glownie o tym, jak to nie pasuje Ona do szkoly, jak bardzo jest dwulicowa itd, itp. Przykro mi, ale to nie miesci sie w "ocenie", na ktora nagle zaczales sie powolywac. I dlatego nie moge traktowac Cie powaznie, co zreszta wyjasnilem juz wczesniej. Przylaczyles sie do choru "gęgaczy" - byc moze nie podzielasz ich motywacji i Twoje oburzenie wynika z jakichs konkretnych, choc nieprawdziwych przeslanek. Nie zmienia to jednak faktu, ze w tej calej "dyskusji" ograniczyles sie do obelg i pomowien. Taka postawa nie ma nic wspolnego z "plynieciem pod prad" (w Twoim przypadku jest to zreszta raczej swobodne dryfowanie) - to po prostu zwykly brak przyzwoitosci. Nie zobaczylem ani jednego sensownego argumentu, stad moja (i nie tylko moja) reakcja. Tyle.

P.S. Jesli chodzi o reszte - zgadzam sie calkowicie z tym, co napisal Piotr Ciszecki.
nadesłał Duszek dnia 29-10-2004, 00:00
[tożsamość niepotwierdzona]kubo,
z kazdym szczeknieciem tracisz kolejnego starego znajomego (bo "przyjaciela" to przesada jak widac) a halas i zamieszanie ktore bez sensu tu robisz szkodzi wszystkim dookola - a najbardziej szkole.
ja mam wiele fajnych wspomnien zwiazanych z bednarska i naprawde zycze jej jak najlepiej. cisnie mi sie milion slow ale juz zamilkne. czas sam wszystko pokaze...

PS nie mam ochoty na zadne kontakty i wyjasnienia - nie jestem w stanie przemoc "fuj i obrzydliwosci".
nadesłał sebastian jadczak dnia 03-11-2004, 15:34
[tożsamość niepotwierdzona]Wolny wybór, wolny kraj... Zgadzam sie z tym, ze czas pokaze - czekam niecierpliwie na audyt!
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 04-11-2004, 10:18
[tożsamość niepotwierdzona]Czas i audyt rzeczywiscie pokaza, kto szkodzil i komu, a odnosnie naszych wzajemnych relacji - nie jestem z zelaza i nie jest dla mnie zupelnie obojetne, ze z jakiegos powodu ktos sie ode mnie odwraca, ale z drugiej strony nie bede sie zastanawial, czy ktos mnie przestanie lubic za kazdym razem, kiedy chce zabrac glos w trudnej sprawie... Tak w ogole droga "trojko, ktora wlasnie sie odezwala na forum" - przez ostatnie cztery lata widzielismy sie 3 razy, ani Wy sie do mnie nie odzywaliscie, ani ja do Was przez ten czas, wiec co z nas za znajomi... Cala reszte uwazam za nasze prywatne sprawy i nie bede o tym wiecej dyskutowal na forum.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 04-11-2004, 14:40
[tożsamość niepotwierdzona]Z innej beczki - na stronie rasz.edu.pl pojawilo sie oficjalne, poparte liczbami, stanowisko nowego zarzadu TPISLO, dotyczace sytuacji finansowej szkoly. Warto zapoznac sie wiec ze stanowiskiem drugiej strony (dane liczbowe od p.Nowickiej juz sa), czekajac na wynik obiektywnej kontroli.
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 04-11-2004, 14:44
[tożsamość niepotwierdzona]Coś nie działa to stanowisko. Ale jeżeli to ta sama tabelka, która pojawiła się na spotkaniu z rodzicami, to nie warto... A audyt już lada dzień!
nadesłał Franek Jackl dnia 04-11-2004, 15:17
[tożsamość niepotwierdzona]"Stanowisko" juz dziala...
nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 09-11-2004, 15:24
[tożsamość niepotwierdzona]Działa, ale lepiej nie czytać. Szkoda czasu i nerwów.
nadesłał abc dnia 10-11-2004, 16:03
[tożsamość niepotwierdzona]Kuba:
Zabranie glosu w "trudnej sprawie" to jedna rzecz, natomiast to, co tutaj zaprezentowales - zupelnie odmienna. Nie bede juz przywolywal okolicznosci, w ktorych zdecydowales sie nieco "wycofac" z utrzymywania kontaktow z "droga trojka"i paroma innymi osobami, bo sa one dosc zabawne, mowiac delikatnie, a przeciez zagladaja tu rowniez Twoi uczniowie... Ty znasz je w kazdym razie doskonale, wiec pisanie o tym, jak to sie "nie odzywalismy" jest dosyc niepowazne.
nadesłał Duszek dnia 13-11-2004, 05:13

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone