"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
23.08.2017, imieniny Apolinarego, Miły, Róży
BednarSzok >> Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Newsy


Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
by Ludwik [22.04.2004]
[Zeszyt w pszczółki]Uwaga, uwaga, nadajemy ważny komunikat. Już przygotowane redakcyjne sprawozdanie z posiedzenia Sejmu - wraz ze wszystkimi naszymi notatkami - zaginęło! Sprawozdanie jest w pomarańczowym zeszycie "endo" w pszczółki (patrz zdjęcie). Zeszyt znajduje się prawdopodobnie na terenie szkoły. Uczciwego znalazcę czeka nagroda w wysokości 20 Bednarów. Na razie zastępczo publikujemy tekst pochodzący z redagowanego przez Lobelio "Diariusza Sejmowego".

Zarówno Lobelio Kozicki (B) jak i Kajtek Prochyra (B) - którzy prowadzili obrady - mieli trudność w opanowaniu rokoszów wybuchających przy ustalaniu listy mówców zapisanych do głosu. W ciągu czterech godzin udało się jednak przyjąć jedną ustawę, trzy uchwały i powołać jedną komisję.
Po gorącej debacie przyjęto bez żadnych zmian uchwałę Premiera Jasia Piotrusia Laskowskiego (B) wzywającą do zwiększenia liczby uczniów zwolnionych z czesnego z 21 do 31 [ściślej biorąc - do tego, aby liczba miejsc bezpłatnych odpowiadała liczbie klas - przyp. redakcji]. Wiązałoby to się z większymi wydatkami szkoły, ale Marta Ługowska (B) zaklinała ducha Bednarskiej, że - Ja tu pracuję z ideologicznych powodów i jeśli nas nie stać na przyjmowanie osób w trudnej sytuacji, to pora umierać. Jaś Piotruś nawiązując do przyjęcia niedawno dwu uchodźców z Tybetu [właściwie z Chin - przyp. redakcji] posunął się jeszcze dalej - My tu uczymy, żeby pomagać Chińczykom. Wywołał tym wiele uśmiechów. Broniąca wypłacalności szkoły Magda Nowicka (B) nakłaniała, by przyjąć łagodniejszą wersję mówiącą o "maksymalnej możliwej liczbie" bezpłatnych miejsc. - Nie ma sensu głosować wezwania, by świat był lepszy - skomentował Jaś Piotruś.
Drugą batalię przeprowadziła Kasia Jasińska (R) o opóźnienie przerwy obiadowej o godzinę. Alek Temkin (B) przedstawił "dwa ujęcia problemu: fizjologiczne i psychologiczne", uzasadniając że - Ja bym nie zjadł zupy w 10 minut, a proponowany system skłaniałby mnie do spóźniania się na lekcje. Podobną krytykę zgłosiła Ola Bikont (R) - Nie sposób się nie spóźnić na lekcję, która miałaby rozpoczynać o 13:55, a nie o pełnej godzinie. Zarządzono przeprowadzenie sondy wśród uczniów i powołano Komisję Dzwonków z Kasią Jasińską na czele.
Jako ostatnią rozpatrywano sprawę Ustawy o Sankcjach regulującą badania moczu. Dyskusja ta była pełna wolt. Najpierw Maciek Kacymirow (B) tłumaczył, że badanie moczu nowoprzyjmowanych uczniów na obecność narkotyków jest najważniejszym ustępem ustawy i otrzymał owacyjne brawa, a potem Sejm wykreślił ten przepis w głosowaniu. (Marszałek Lobelio z uwagi na materię ustawy nie mógł się powstrzymać, by podzielić ją na ustępy, a nie na punkty). Zadziwiającą metamorfozę przeszedł Krzysztof Andrijew (R), który z werwą zagrzewał, aby nie bać się zaskarżenia szkoły do sądu pracy i przeprowadzać badania moczu wśród przyjmowanych do pracy nauczycieli. Godzinę później ten sam poseł z ogromnym animuszem bronił stanowiska dokładnie odwrotnego. W wersji bardzo okrojonej ustawę przyjęto.
W związku z listami Lobelia oraz listem otwartym uczniów skierowanymi do Dyrekcji starano się rozwikłać, czy zgromadzenie poselskie z 5 kwietnia, które nie zostało zwołane w przepisowym terminie było sejmem czy nie. Sejm uchylił się od odpowiedzi, ale odrzucił rezolucję, że zarządzając testy moczu Dyrekcja złamała ustalenia z 5 kwietnia.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]A największe brawa były jak ogłoszono, że to już koniec.:)
Mi się bardzo podobało - było bardzo wesoło. Np. o punkcie pierwszym ustay moczowej głosowano pięć czy sześć razy:)
A apropos przerw to to nie ma być przypadkiem referendum? Wydaje mi się, że o tym czy to będzie sonda czy referendum chwilę rozmawialiście...

Kiedy następny Sejm?:)
nadesłała Asinus dnia 22-04-2004, 20:44
[tożsamość niepotwierdzona]Nie pytaj :)
Zapewne przed piknikiem, bo jeśli zmieniamy przerwy, to muszą wejść od 1 września.
nadesłał Lobelio dnia 22-04-2004, 20:45
[tożsamość niepotwierdzona]A kto ustali kiedy, gdzie i jak referendum?

A tak właściwie to kiedy ono będzie?

nadesłała Asinus dnia 22-04-2004, 20:49
[tożsamość niepotwierdzona]Uwielbiam takich humanistów, którzy chcieliby cały świat wziąć w objęcia i przytulić do łona, ale za co, to już ich nie interesuje. Pieniądze są brudne i oni o pieniądzach rozmawiać nie będą, bo ich interesują tylko ideały.
nadesłał Marek Matusiak dnia 22-04-2004, 20:52
[tożsamość niepotwierdzona]musze sie zgodzic z moim przedmowca. czy dwie osoby z kazdej klasy czyli 10% ogolu wszystkich uczniow (przyjmujac ze klasy beda liczyc 20 osob) to nie za duzo. Jesli chce sie przeforsowywac takie decyzje (majace zreszta bardzo szczytne cele)nie powinno sie zapewniac finansowego bezpieczenstwa szkole. Ci ktorzy o zadecydowali powinny przedstawic czyim kosztem to sie odbedzie, jasno i klarownie wtedy to jest wporzadku jak nie pozostanie wrazenie ze nasz sejm podejmuje decyzje bez ogladania sie na skutki


nadesłał s dnia 22-04-2004, 21:07
[tożsamość niepotwierdzona]taa... cos mi sie ten komentarz nie udal - te komputery. mam nadzieje ze przeslanie jest jasne
nadesłał s dnia 22-04-2004, 21:09
[tożsamość niepotwierdzona]Referendum zarządzić może tylko Sejm, ale - póki co - nie zarządził.
nadesłał Lobelio dnia 22-04-2004, 21:15
[tożsamość niepotwierdzona]pytanie do andrzeja k. - czy zgłosiłeś moją propozycje??
nadesłał Antoni T dnia 22-04-2004, 21:22
[tożsamość niepotwierdzona]Wspomniałem o niej - ale jak widzisz, nie spotkała się z nadzwyczajnym odzewem.
nadesłał Lobelio dnia 22-04-2004, 21:32
[tożsamość niepotwierdzona]propozycja referendum w sprawie przerw była (złożona przez moją mamę), ale moim zdaniem jest zbyteczne zmienianie przerw, chyba że będą trwąc dłużej........
nadesłał Kaban dnia 22-04-2004, 21:32
[tożsamość niepotwierdzona]Czyli będzie Sejm, potem referendum i znowu Sejm.
Fajnie:)
nadesłała Asinus dnia 22-04-2004, 21:32
[tożsamość niepotwierdzona]jeszcze jedno: a kiedy nastepny sejm??
nadesłał Antoni T dnia 22-04-2004, 21:36
[tożsamość niepotwierdzona]nie zostało to ustalone.
nadesłał k dnia 22-04-2004, 21:55
[tożsamość niepotwierdzona]w tej szkole nie ma dzwonkow!!!!
nadesłał ??? dnia 22-04-2004, 22:29
[tożsamość niepotwierdzona]Użyto tego w przenoścni ;)
nadesłał kometa dnia 22-04-2004, 22:32
[tożsamość niepotwierdzona]Zmiana w newsie. Zamiast "tekst przygotowany przez Kancelaria Sejmu" na "tekst pochodzący z Diariusza Sejmowego".
nadesłał Lobelio dnia 22-04-2004, 22:33
[tożsamość niepotwierdzona]To dziwne, ze najwiecej komentarzy tyczy sie sprawy, bez urazy, najmniej waznej - dzwonkow.

Co do uchwal o przyjmowaniu uczniow na miejsca bezplatne sprostowanie: limit to 32 osoby (liczba rowna liczbie klas, a nie jej dwukrotność).

Uchwala i jej ewentualna konsekwencja w statucie szkoly, mają na celu nie tyle zwiększenie liczby tych ulg, co jasne ich określenie. 32 a nie tyle ile wyjdzie (jak, zdaje sie bylo dotychczas).

Powszechnie potwierdzono, ze taka liczba w ramach zasady "posuwania sie na lawce i robienia miejsca" nie nadszarpnie budzetu, zwlaszcza, ze sa to miejsca bezplatne a nie (jak dotychczas) oplacane z funduszu stypendialnego.

Oczywiscie wszystkich chcialbym przytulic do lona ale i rozmawiam z tymi co pod kreseczka dodawac potrafia.

Pozdrawiam
nadesłał Kajtek Prochyra dnia 22-04-2004, 22:35
[tożsamość niepotwierdzona]Skandal :]
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 22:35
[tożsamość niepotwierdzona]dlaczego przy moim komentarzu jest "nadeslala"?

To jakas prowokacja!
nadesłał Kajtek Prochyra dnia 22-04-2004, 22:37
[tożsamość niepotwierdzona]Zostałeś razem z kometą wpisany na listę wyjątków naszego systemu rozpoznawania płci.
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 22:45
[tożsamość niepotwierdzona]Pan Marszalek Lobelio nie wspomnial, ze rokosze byly spowodowane nieuzasadnionymi dzialaniami obu marszalkow majacych na celu unikniecie jak najwiekszej ilosci wypowiedzi, w czym miesci sie np. fakt, ze jako czlonkini komisji, ktora projekt ustawy przygotowala, nie bylam dopuszczana do glosu przez niemal cala dyskusje. Bez prawa ad vocem, bez prawa odezwania sie az do konca, kiedy wiekszosc ludzi juz sie zmyla, wiekszosc siedzacych na cali spala i jeszcze na dodatek wybuchaly fajerwerki. Dziekuje serdecznie.
nadesłała Natalia dnia 22-04-2004, 22:54
[tożsamość niepotwierdzona]Aha, Ludwik, za jakies 15 min zajrzyj KONIECZNIE do swojej skrzynki mailowej!!!
nadesłała Natalia dnia 22-04-2004, 22:55
[tożsamość niepotwierdzona]Dlaczego jestem wyjątkiem? To skandal przez setki lat w Polsce kometa był rodzaju męskiego. Sam Mickiewicz pisał o nim w tym rodzaju, a tu takie wymysły systemowe ;)
nadesłał kometa dnia 22-04-2004, 23:16
[tożsamość niepotwierdzona]A tak a propos fajerwerków, nigdzie nie znalazłem informacji, z czym było to dziwne zjawisko związane... A trzeba przyznać, że kanonada była to efektowna.
Chciałbym przy okazji sprostować: za równie ważne(jeśli nie ważniejsze)jak badanie przyjmowanych do szkoły uczniów uznałem badanie przyjmowanych do pracy w szkole nauczycieli...
nadesłał mr_kacy dnia 22-04-2004, 23:17
[tożsamość niepotwierdzona]Hmmm, ja rowniez nie dowiedzialam sie o co chodzilo z fajerwerkami, a w szkole wiele osob mowilo, ze slyszalo je z domu (np na starowce), ale z kolei nikt ich nie widzial... dziwne.
nadesłała Natalia dnia 22-04-2004, 23:23
[tożsamość niepotwierdzona]Alek wyskoczył wtedy przez okno (brzmi groźnie ;]), wyszedł przed budynek i stwierdził że widzi fajerwerki, więc chyba jednak były.
Ale były niesamowicie donośne, cały budynek drżał...
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 23:27
[tożsamość niepotwierdzona]Hmm, a moze Alek widzial je oczyma wyobrazni? ;)
Najlepsze byly czyjes okrzyki (nie wiem kogo dokladnie) Al- quaida, al-quaida! ;)
nadesłała Natalia dnia 22-04-2004, 23:31
[tożsamość niepotwierdzona]No wisz, myślę że jednak wtedy to nie było takie bardzo śmieszne ;] Przyznam że nawet idąc nastepnego dnia do szkoły nerwowo spoglądałem na nagłówki gazet ;]
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 23:33
[tożsamość niepotwierdzona]ejj.. ja w szoku jestem co wy tam macie w tej szkole.. gdybym nieznal kilku osob od was to pomyslalbym ze to jakiś żart jeden wielki.. Jakieś bednary? Badania moczu bez zgody uczniów i ich rodziców?? rzeczywiscie bednarSZOK... elo.
nadesłał obserwator... dnia 23-04-2004, 00:21
[tożsamość niepotwierdzona]Moim zdaniem to jest zart:) Elo.
nadesłał atoiraksi dnia 23-04-2004, 00:32
[tożsamość niepotwierdzona]Badania moczu odbywają się za zgodą uczniów lub ich rodziców (zależnie od wieku). Patrzu ustawa o badaniach moczu.
nadesłał Ludwik dnia 23-04-2004, 00:43
[tożsamość niepotwierdzona]No przyznam że jestem zadowolony z wyniku głosowań sejmu tak w połowie.
Ta dobra (o dziwo!!!) połowa dotyczy badań moczu!!! Naprawdę porządna wyszła w końcu ta ustawa. Szkoda że zostały te wywieszane kartki (BTW: lobelio czy wspomniałeś o PRL-owskich kartkach ze sklepów SPOŁEM?;)) no ale ta "represja" jest w pewien sposób łagodzona poprzez podawanie do publicznej wiadomości również osób które zgodziły się na badania (chociaż de facto to absurd bo jak ileś osób się zgadza to wiadomo że reszta się nie zgadza i... vice versa:)))
Ta gorsza niestety niestety dotyczy tej uchwały autorstwa Jasia Piotrusia... Nawet nie to żeby sama uchwała mi się nie podobała (choć na pewno lepszy byłby zapis proponowany przez Magdę Nowicką) ale BARDZO ale to naprawdę BARDZO nie podobała mi się debata poprzedzająca jej przyjęcie... Premier Jaś Piotruś (i kilka innych osób m.in. pani Ewa Korulska ale Jaś Piotruś najbardziej) zaprezentował taki poziom demagogii jaki rzadko jest spotykany za przeproszeniem nawet u Andrzeja Leppera. Te stwierdzenia o Krysi chodzącej po ludziach "z czapką" żeby biednych Chińczyków przyjąć, to mówienie że kolejni uczniowie przyjmowani na "bezpłatne" miejsca nic szkoły nie kosztują... Ech... A i tak (mam nadzieję że na szczęście) o wszystkim rozstrzygnie Walne Zebranie członków TPSLO.
I tak na koniec nasuwa mi się taka jeszcze myśl apropos przyjmowania osób na "bezpłatne" miejsca. Ja rozumiem że szkoła chce być kosmopolityczna, łączyć i przybliżać sobie kultury itp. itd. Nie mam bynajmniej również nic przeciwko Chińczykom ani Tybetańczykom. Ale wydaje mi się że u nas w Polsce jest tyle zdolnych dzieci, które nie mają szans ani środków na uzyskanie odpowiedniego wykształcenia że naprawdę nie trzeba ich szukać tak daleko jak na Dalekim Wschodzie.
nadesłał Dominik M. dnia 23-04-2004, 01:20
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze trochę o tych "bezpłatnych" miejscach. Smuci mnie że szkoła prezentuje i w pewien sposób "wpaja" (poprzez przykład płynący z góry od niektórych nauczycieli) takie quasi-socjalistyczne czy też socjaldemokratyczne poglądy. Mam na myśli to, że szkoła wpaja że można pomagać innym ludziom bez patrzenia na pewne koszty z tym związane i konsekwencje finansowe. Chciałbym zostać dobrze zrozumiany. Ja naprawdę doceniam to ze szkoła pomaga ludziom w potrzebie. Sam też chciałbym móc pomóc wsyzstkim potrzebującym wokół mnie (a sami dobrze wiecie że takich potrzebujących jest w naszym kraju całkiem sporo). Ale niestety (powtarzam NIESTETY) nie mogę pomóc wszystkim ponieważ dysponuje ograniczonymi środkami finansowymi i pomagam tylko tylko od czasu do czasu i tylko niektórym. O ile jednak ja dysponuję SWOIMI WŁASNYMI pieniędzmi i mogę sobie nimi dysponować jak chcę (np. mógłbym ograniczyć ilość spożywanego jedzenia i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na dajmy na to WOŚP) to już szkoła dysponuje pieniędzmi RODZICÓW płacących czesne. Oczywistym jest że rodzice posyłając dzieci do tej szkoły godza się na pewnego rodzaju działalnośc charytatywną szkoły (moi rodzice kiedy chodziłem na Bednarską sami taką działalnośc prowadzili bo zawsze płacili czesne w pełnej wysokości i w terminie a ja nie korzystałem z żadnych dofinansowań). Ale nie wiem wcale czy wszyscy rodzice godzą się na to żeby maksymalizować ilośc pieniędzy na pomoc dla uczniów w trudnych warunkach materialnych kosztem pieniędzy np. na remonty czy inwestycje w infrastrukturę typu komputery czy wyposażenie innych sal "specjalizacyjnych" (np. chemicznej czy fizycznej). A do tego najwyraźniej obecnie dąży część dyrekcji szkoły w dodatku jeszcze rzucając kalumnie na "brzydki" Zarząd (który jest powoływany m.in. po to by strzec płynności finansowej szkoły) który nie chce dać pieniędzy na biednych umierających Chińczyków.
nadesłał Dominik M. dnia 23-04-2004, 01:45
[tożsamość niepotwierdzona]Znaaaaaaaalzaaaaaazłeeeeeeeeemmmmmmmmmm! :)
nadesłał Ludwik dnia 23-04-2004, 09:47
[tożsamość niepotwierdzona]Dodsik, poglady socjaldemokratyczne to zostaw w spokoju, oki? No i tak ma byc.
nadesłał SwiadekNaBierzmowaniuHipolita dnia 23-04-2004, 15:26
[tożsamość niepotwierdzona]Dominiku, chodzi tylko o zapisanie zasady, że jedno "miejsce dyrektorskie" przypada na jedną klasę. Czyli o rozjaśnienie sytuacji. Co w tym złego? W końcu ta zasada jest od początku, tylko że niepisana.
nadesłał Ziątek dnia 23-04-2004, 15:49
[tożsamość niepotwierdzona]Tak ja nie mówię że jestem przeciwko tej zasadzie. Zresztą napisałem to w którymś z powyższych komentarzy. Chodzi mi o argumenty wysuwane podczas dyskusji nad uchwałą. A tam pojawiały sie takie głosy że "bezpłatni" uczniowie nic szkoły nie kosztują a to nieprawda. Poza tym jestem również za tym że jak tych miejsc jest zapisanych 30 to żeby tego przestrzegać a nie przyjmowac bez konsultacji następne osoby przekraczając limit (jak to ostatnio zrobiła Krysia Starczewska). A w dyskusji pojawiały się takie głosy że wcale tak nie będzie i w sumie to te limity są psu na budę bo jak będzie 30 miejsc zajętych już i pojawi się dwóch biednych Tybetańczyków to szkoła ich bez problemu przyjmie.
nadesłał Dominik M. dnia 23-04-2004, 16:28
[tożsamość niepotwierdzona]A! Byłbym zapomniał:

Serdeczne pozdrowienia dla mojego drogiego socjaldemokratycznego Świadka:)))

A pamiętasz: "wyklęty powstań ludu ziemi!!!" ;))
nadesłał Dominik M. dnia 23-04-2004, 17:11
[tożsamość niepotwierdzona]Ja tylko przypominam, ze na naszym zebraniu dot. egzaminów wstępnych do liceum Krysia Starczewska podkreślała niejednokrotnie że nikt z powodu braku pieniędzy nie zostanie wyrzucony ze szkoły.
nadesłał Hatifnat dnia 24-04-2004, 10:33
[tożsamość niepotwierdzona]Michale Ziątku, zasada jest od paru lat (juz za czasów istnienia gimnazjum)taka, że nieodpłatnych miejsc jest po 2 na ROCZNIK czyli 3 roczniki w gimnazjum i 3 w liceum , razem 6 roczników czyli 12 osób. Nigdy w żadnych zapisach, ani ustnych ustaleniach nie było to 1 miejsce na klasę. Wszyscy mylą miejsca nieodpłatne z miejscami tzw.dyrektorskimi, czyli dla osób przyjętych bez egzaminu lub niezależnie od jego wyniku. Zawsze przy rekrutacji np. 3 klas do liceum po 20 osób przyjmowano 54 osoby wg listy wyników egzaminacyjnych i 6 (po 2 na klasę) osób decyzją Dyrektora. Te miejsca nie miały nic wspólnego z płaceniem lub niepłaceniem za szkołę
nadesłała magdanowicka dnia 24-04-2004, 18:40
[tożsamość niepotwierdzona]Co do faktycznej bezplatnosci bezplatnych miejsc:

Owszem, jasne, ze w pewnym stopniu obciazaja one budzet szkoly ale, laczny koszt tej bezpaltnosci jest mniejszy od kosztu czesnego i to chyba znacznie mniejszy.

Mowicie o konieczności tworzenia np. grup jezykowych To taki sam populizm:

Dajmy na to, ze w roczniku jest 8 osob na miejscach "bezplatnych". Aby trzweba bylo stworzyc dla nich nowa grupe musieliby sie wszyscy zawziac na jeden jezyk i jeden poziom zaawanoswania. Marne szanse: Predzej 2os. pojda dajmy na to na hiszpanski, 3 na francuski, 2 na niemiecki i 1 na rosyjski. Z czego czesc na rozszerzony, a czesc na ogolny.

W sumie po 1-2 dodatkowe osoby na grupe zmieszcza sie na tej przyslowiowej lawce, czyz nie?

Przepraszam za wymowe debilproove.

Pozdrawiam

p.s. dziekuje za bezinwazyjna korekte plci.
nadesłał Kajtek Prochyra dnia 24-04-2004, 20:15
[tożsamość niepotwierdzona]Grupy jeżykowe to faktycznie najmniejszy problem.
Schody zaczynają się, gdy tych potrzebujących Chińczyków trzeba nauczyć polskiego albo podciągnąć z matematyki, historii czy geografii.
A w bezinteresowne, misyjne nadgodziny nauczycieli po prostu nie wierzę.
Pozdrawiam
nadesłał Franek Jackl dnia 24-04-2004, 22:23
[tożsamość niepotwierdzona]Myślę, że tu jest jeszcze mniejszy problem, szczególnie już na poziomie wyboru przedmiotów rozszerzonych. Przecież grup przedmiotowych jest naprawdę dużo, myślisz że to rzeczywiście stanowi taki problem? I jakie znów nadgodziny, przecież nikt nie będzie dla ośmiu osób tworzył oddzielnej grupy z każdego przedmiotu, z którą trzeba by pracować po godzinach.
nadesłał mr_kacy dnia 24-04-2004, 22:35
[tożsamość niepotwierdzona]Ależ nie chodzi o dodatkowe grupy, tylko o indywidualne zajęcia wyrównawcze, bez których ci uczniowe nie dali by sobie rady.
A za te zajęcia nauczycielom też należą się pieniądze.
Pozdrawiam
nadesłał Franek Jackl dnia 24-04-2004, 23:05
[tożsamość niepotwierdzona]Nie rozumiem dlaczego jesteśmy tak powściągliwi w udzielanu pomocy przecież ławka w klasie jest dla dwóch osób a my chcemy przyjąć tylko jedną, czy przez trochę się posunąć należy rozumieć, że w jakiejś ławce będą siedziały trzy osoby. wydaje mi się to nieprzemyślane. Przecież w ten sposób moglibyśmy bez dodatkowych kosztów przyjąć 62 osoby
nadesłał zafrasowany dnia 24-04-2004, 23:59
[tożsamość niepotwierdzona]Ja mam nadzieję, że to był ironiczny komentarz...
nadesłał Franek Jackl dnia 25-04-2004, 13:28
[tożsamość niepotwierdzona]zgadzam się z Dominikiem. to przykre, ze ktos (chyba Lobelio) na poczatku Sejmu powiedzial, ze sa 2 przeciwne stanowiska dot. miejsc bezplatnych i ze wyszlo, ze zarzad nie chce uchodzcow itp. To oczywiscie nieprawda!
znam tych ludzi (niektorych osobiscie, innych ze slyszenia) i sa oni po "naszej" stronie!
Tylko ze w tej szkole stale scieraja sie 2 spojrzenia: jeden idealistyczny (np "chcemy pomoc wszystkim na swiecie"), a drugi realistyczny ("my tez, ale trzeba brac pod uwage nasze mozliwosci finansowe...") i nie mozna sie nawzajem obrazac! i jedni i drudzy chca dobrze, tylko ze ktos musi kontrolowac (jak to ktos ujal) "plynnosc finansowa", bo by nas wsadzono do wiezienia za dlugi.
Dziekuje wszystkim - tym odpowiedzialnym za idee i tym za finanse - za ich wysilek w prowadzeniu tej szkoly i mam nadzieje, ze bede ze soba wspolpracowac.

pozdrawiam
banan (żółty, prawdziwy)
nadesłał banan dnia 25-04-2004, 20:03
[tożsamość niepotwierdzona]test :]
nadesłał Ludwik dnia 25-04-2004, 20:42
[tożsamość niepotwierdzona]zafrasowany: bardzo dobre, bardzo dobre:-)
nadesłał Jasiek dnia 15-05-2004, 19:18

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone