"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
11.12.2017, imieniny Biny, Damazego, Waldemara
BednarSzok >> Co nas obchodzi sejm, czyli coś się skończyło

Newsy


Co nas obchodzi sejm, czyli coś się skończyło
by Jasiek/Ludwik [16.04.2004]
[Narkotyki]Zgodnie z zapowiedziami dziś na Raszyńskiej wystartowały badania moczu. Uczniowie, których nazwiska "losowo" wskazła pani Dyrektor zostali zaprowadzeni do toalety gdzie po kolei wchodzili i oddawali mocz. Za każdym razem przed wejściem ucznia toaleta była sprawdzana. W razie problemów badani mieli do dyspozycji wielką butlę z wodą. Badani składali podpis przy swoim nazwisku na liście wszystkich uczniów, co było traktowane jako zgoda. Nie zostali poinformowani, że mogą odmówić poddania się badaniu.
Duża część uczniów jest oburzona takim obrotem sprawy. Uważają, że dyrekcja dała im do zrozumienia "wy się bawcie w demokrację, a i tak to my decydujemy. Jak zdecydujecie to co my, to będzie to wasza decyzja". Swojego niezadowolenie nie kryją również Natalia Dobber, przewodnicząca Sejmowej Komisji ds. badań moczu i marszałek Sejmu Lobelio Kozicki, który w swoim liście do Dyrekcji wyraził głębokie zaniepokojenie zaniechaniem przez nią współpracy z Sejmem Szkolnym i stwierdził, że "rozpoczęcie testów moczu (...) już w tym tygodniu jest zignorowaniem woli większości posłanek i posłów". Marszałek zamierza na najbliższym posiedzeniu zgłosić precedensowy wniosek aby dyrektor Ewa Korulska złożyła przed sejmem oficjalne wyjaśnienia.
Przypomijmy - Sejm powołał komisję ds. badań, która do 21 kwietnia ma czas na stworzenie swoich propozycji. Wtedy odbędzie się posiedzenie sejmu, na którym posłowie chcieli zadecydować czy, jak i od kiedy przeprowadzać badania. Komisja ds. badań nie została nawet poinformowana, że dyrekcja Raszyńskiej nie za zamiaru czekać na postanowienia Sejmu.
Aktualizacja: Na Bednarskiej przeprowadzono podobne działania. Pani dyrektor Dorota Fiett losowo wskazała kilka osób, które poddały się badaniom.
Aktualizacja 2: Pani dyrektor Fiett przesłała Marszałkowi Sejmu odpowiedź na jego list.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Nie spodziewałem się tego w tej szkole.
nadesłał Jasiek dnia 16-04-2004, 16:39
[tożsamość niepotwierdzona]Teraz moge bez obaw powiedzieć ze to nie ta sam szkoła. Co to za przeproszeniem ma być ( jak komus sie nie chce seiku to ma pyć aż zacznie zygać????!!!!! poweidzmy prwdzie nasza ukochana szkoła zeszła na psy.... co z załozeniami demokratycznje szkoły ( co z sejmem ) czy to nie jest juz ważne...
nadesłał KToś dnia 16-04-2004, 17:00
[tożsamość niepotwierdzona]Jk derekcja postępuje w ten sposób to mam porźbe przestanimy nazywać naszą szkołe szkoła DEmokratyczną , przestanimy mówić o partnerskim stosunku uczniów z nauczycielami, i dajmy spokuj sobie z radą szkoły i sejmem ( bo czy to ma sens ) .........
słyszałem ze nauczyciele zaklejali krany plastrem bo bali się ze uczniowie będą rozcieniczać MOCz wodą ........... POSRANAN SZKOŁA. SAM nie wiem czy nie zmienie szkołey , oni traktują nas jak przestępców a my mamy się ich słuchać ???????? NIE zacznijmy walczyć o nasze prawa którymi zostały nam dane w momencie w którym przyszliśmy do tej szkoły , zróbmy coś zeby DEREKCJA przestała nas upokażać !!!!!!!!!!!!
nadesłał nobady dnia 16-04-2004, 17:05
[tożsamość niepotwierdzona]Halo.nie tylko nma raszu ale i na Bednarskiej były dzisiaj badania.
nadesłał urban dnia 16-04-2004, 17:08
[tożsamość niepotwierdzona]News został zaktualizowany (dodano fragment o działaniach Marszałka).
Co do badań na Raszu to nic nie wiem. Proszę o przesłanie wszelkich informacji na mail bednarszoku.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 17:13
[tożsamość niepotwierdzona]A o czym ja napisałem?;-)

A ja nadal twierdzę że
"Nasza szkoła jest beznadziejna. Dopóki nie porówna się jej z innymi".
nadesłał Jasiek dnia 16-04-2004, 17:51
[tożsamość niepotwierdzona]...co nie jest powodem żeby nie walczyć o to żeby była jak najlepsza. Bo jeżeli nie będziemy tego robić to i w porównaniach zacznie blado wychodzić. To my ją budujemy.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 17:52
[tożsamość niepotwierdzona]W mojej głowie kotłuje kotłuje się tylko pytanie dlaczego? Przecież miało być już wszystko zgodnie z prawem, sejm sprawę przedyskutował, ustalono datę posiedzenia, na którym wszystko miało zostać ostatecznie przyklepane. To działanie spowodowało tylko niepotrzebne zaognienie i tak napiętej sytuacji. W mojej opini dyrekcja, jeśli nie miała powodów, a jak dotąd nie udzielając rzadnych wyjaśnień, tego dowodzi, wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością. Inną sprawą jest to, że można interpretować całe zdarzenie jako zamach na demokrację.

nadesłał kometa dnia 16-04-2004, 17:53
[tożsamość niepotwierdzona]Ludek się przejęzyczył w komentarzu z godz. 17:13. Czy ktoś może potwierdzić, że były badania na BEDNARSKIEJ?
nadesłał Lobelio dnia 16-04-2004, 18:01
[tożsamość niepotwierdzona]Tak, oczywiście miałem na myśli Badania na Bednarskiej. Przepraszam.
A co do tematu to uważam, że to policzek, a właściwie kopniak, w kierunku demokracji szkolnej.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 18:02
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik: "To my ją budujemy."

Pod wpływem tych badań nie do końca już wiemy, czy tylko się bawimy, czy naprawdę o czymś decydujemy.

Rok temu rozmawiałem z kimś z Raszu i stwierdziłem(zdaje się, że pod wpływem jakiejś błahostki, np. nieregulaminowo zapowiedzianego sprawdzianu), że "miałem złą wizję końca szkolnej demokracji: kiedy my coś zdecydujemy np. na Sejmie, a Dyrekcja powie: Trudno, ostatecznie to jest szkoła, unieważanimy decyzję Sejmu."

Pamiętam, że rok temu wizję skomentowałem słowami "na szczęście to się raczej nie zdarzy, ufam szkole".

Dziś już nie ufam szkole, bo wiem, że choć niby pozwoliła nam o tym decydować, to nie do końca wzięła pod uwagę to, co ustaliliśmy. Jeśli Dyrekcja samaby chciała o tym zadecydować, pewnie zostałoby to prędzej czy później zrozumiane - w końcu w niektórych ważnych sprawach Dyrekcja musi decydować. Ale skoro zostało to przedstawione na "Sejmie", to oznacza to, że powinniśmy zaczekać na rezultat obrad, czyli do 21 kwietnia.

A teraz ludzie, którzy mają 16 lat i więcej nie zgadzając się, nie zgadzają się w ciemno...
nadesłał k[rzysiek Rowiński] dnia 16-04-2004, 18:09
[tożsamość niepotwierdzona] Proponuję zmienić nazwę z SLO na jakąś inną - bardziej adekwatną do obcnego stanu.

nadesłał Piotr Ciszecki dnia 16-04-2004, 18:15
[tożsamość niepotwierdzona]"Będzie ona krzewić wiedzę, umiejętność współpracy oraz poszanowanie dla praw człowieka." Preambuła szkolnej konstytucji.

nadesłał kometa dnia 16-04-2004, 18:21
[tożsamość niepotwierdzona]sądzę że w tej sprawie powinna powstać komisja, która zbada kto stał za podjęciem decyzji przez Dyrekcję ;)))
Przepraszam - nie mogłem się powstrzymać, chociaż to co się dzieje śmieszne, niestety, nie jest.

nadesłał JMR dnia 16-04-2004, 18:33
[tożsamość niepotwierdzona]Idee Wychowawcze Szkoły punkt czwarty: "(...) Szkolny system demokratyczny ma uczyć skutecznej współpracy dla wspólnego dobra, odpowiedzialności i trudnej sztuki kompromisu. Ma także pokazywać w doświadczeniu, że demokracja to nie anarchia, lecz umiejętność przestrzegania wspólnie ustanowionego prawa."
UMIEJĘTNOŚĆ PRZESTRZEGANIA WSPÓLNIE USTALONEGO PRAWA... SZTUKA KOMPROMISU!
nadesłała Asinus dnia 16-04-2004, 18:38
[tożsamość niepotwierdzona]Aktualizacja: Na Bednarskiej przeprowadzono podobne działania. Pani dyrektor Dorota Fiett wskazała kilka osób z rocznika Komórkowców, które poddały się badaniom.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 18:42
[tożsamość niepotwierdzona]Oczywiście losowo?

/Mimo, że w nie wierzę żeby tak było, to mam nadzieję, że ktoś odpowie "Tak, było uczciwe losowanie.../
nadesłała Asinus dnia 16-04-2004, 18:46
[tożsamość niepotwierdzona]Poczynania dyrekcji są nie demokratyczne i uważam, że uczniowie powinni się im sprzeciwić nie poddając się testom
nadesłał www dnia 16-04-2004, 18:52
[tożsamość niepotwierdzona]Wtedy wpadliby w zasadzie w najlepszą sytuację - z zasadą rzymską lex retro no acit decyzje Sejmu 21 nie będą ich dotyczyć...

Ot, absurdzik.

nadesłał k[rzysiek Rowiński] dnia 16-04-2004, 18:59
[tożsamość niepotwierdzona]Wszystkim zawiedzionym przypominam, że jest jeszcze kilka szkół w Warszawie.
Nie palisz? To wysikaj się i ucz się dalej.
Palisz? Dowidzenia.
Masz dylematy moralne? Załóż własną szkołę i zapal sobie z uczniami.
nadesłał Głos dnia 16-04-2004, 19:10
[tożsamość niepotwierdzona]W tym momencie naprawdę nikt nie mówi o sprawie palenia, ani nawet badań moczu, a tego jak Dyrekcja traktuje demokratyczne władze szkoły i ich działania. To chyba właśnie TA szkoła, a nie kilka innych w Warszawie, miała być demokratyczna.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 19:14
[tożsamość niepotwierdzona]miło byłoby wiedzieć, kim jesteś, bo trochę mnie zaskoczył ten Twój rodzaj "autocenzury" - przymykasz oko na demokrację wimię "tej szkoły". Proszę Cię, zadaj sobie pytanie - w imię której szkoły Ty walczysz?W imię szkoły poprostu wolnej od narkotyków? Bo ja chcę czegoś więcej.
nadesłał k[rzysiek Rowiński] dnia 16-04-2004, 19:14
[tożsamość niepotwierdzona]Głos: "Nie palisz? To wysikaj się i ucz się dalej"
------------------------------
Policjant: "Nie kradniesz samochodów? To otwórz garaż i żyj dalej"


nadesłał X dnia 16-04-2004, 19:32
[tożsamość niepotwierdzona]Wiecie co, martwi mnie to wszystko. Gdzie ta semokracja, nie widze jej jakos... To po co sie mam stresowac egzaminami, rozmowami, wynikami, testami, tym z jest tyle osob na jedno miejsce, jak to zaczyna sie robic taka sama szkola jak wszystkie inne w Warszawie... Ja bardzo przepraszam, ale nie mam zamiaru sie dalej stresowac... Chcialam, bardzo chcialam dostac sie do tej szkoly, ale zaczyna mnie cos w niej niepokoic... Dlaczego nie jest tak, jak mialo byc? Hmm, moze mi ktos powiedziec co na to wsyzstko nauczyciele? Rada Szkoły? Czy są wsro uczniow osoby, ktor uwazaja postanowienia Dyrekcji za sluszne? Co tu sie dzieje... Jest sens sie pchac do tej szkoly???
nadesłała ksiezniczka.szklarskiej dnia 16-04-2004, 19:43
[tożsamość niepotwierdzona]Zasadą rzymską było LEX RETRO NON AGIT.
(wiem, że się czepiam:)
Z tego co mi wiadomo, pewnym osobom z wylosowanej grupy na bednarskiej odpuszczono testy.
To chyba nie fair...
nadesłała Tori-Mika dnia 16-04-2004, 19:43
[tożsamość niepotwierdzona]Jeśli badania dotyczą najbardziej nas, czyli mamy sejm na którym ustalamy jak maja one przebiegać, to dyrekcja nie powinna moim zdaniem(i nie tylko), wyskakiwać z takim numerem w tym tygodniu. Mam więc pytnie: Co jako uczniowie możemy zrobić aby w jakiś sposób dyrekcja poniosła odpowiedzialność za łamanie demokracji? (sąd...?)-da się innaczej; nie wiem czy nasze argumenty zdałyby się na coś, bo nie było żadnej uchwały tylko postulaty, więc trudno wskazać coś konkretnego; jest tylko łamanie demokracji na którą się umówiliśmy i oczywiście zatwierdziliśmy.(A co mamy teraz?)
nadesłał amfr dnia 16-04-2004, 19:44
[tożsamość niepotwierdzona]Przygotoweujemy list protestacyjny, który będzie można podpisać w poniedziałek.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 20:05
[tożsamość niepotwierdzona]"Z tego co mi wiadomo, pewnym osobom z wylosowanej grupy na bednarskiej odpuszczono testy.
To chyba nie fair..."
Przeciwnie. Szkoła nie ma prawa nikogo zmusić do testów (wg. prawa RP!) i IMHO uczniowie przed testami powinni zostać o tym należycie poinformowani. Sejm do tego dążył. Nie zdążył.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 20:07
[tożsamość niepotwierdzona]Dodajcie do Encyklopedi hasło "Badanie Moczu":)
A jeżeli nic się nie zmieni (nie czekanie na Sejm etc.) to chyba trzeba będzie zmienić hasło "Demokracja" (przynajmniej Szkolna)...
nadesłała Asinus dnia 16-04-2004, 20:12
[tożsamość niepotwierdzona]Dlaczego w "Propozycjach Komisji" w składzie komisji nie jest wymieniony Alek Temkin?
nadesłała Asinus dnia 16-04-2004, 20:14
[tożsamość niepotwierdzona]Demokracja... ładne slowo, szkoda tylko, że tak bardzo traci na znaczeniu: downiedawna - na świecie, w państwie; tarez - także tu, w NASZEJ szkole. W szkole, która demokracji chce bronić jak niepodległości.CHCIAŁA Bo to jest taka nasza mała niepodległość... BYŁA
Chyba musi minąć trochę czasu zanim przyzwyczaję sie do pisdania tych zdań w czasie terazniejszym. Juz nie BRONIMy ale BRONILIŚMY juz nie MAMY demokrację ale MIELIŚMY, już nie DECYDUJEMY razem, ale DECYDOWALISMY... newt już nie BEDZIEMY SIKAC ale SIKAMY...

I bardzo prosze, niech Dyrekcja poda jeden racjonalny powód tych działń. Co ją skłoniło do podjęcia takeigo ryzyka. Pzreceiż na szlę położono szkolną DEMOKRACJĘ!!! A to towar bardzo cenny. I ciężko mi uwieżyć, że zaryzykowano tylko po to by przyspieszyc badania o 3 dni.
Nie wierzę w to. Co raz bardziej nie wierze tej szkole. :-(
nadesłała gum dnia 16-04-2004, 20:18
[tożsamość niepotwierdzona]Tragedia się nie dzieje i nie narzekajcie tak. Wygląda to tak, że u niektórych świat skończył sie na moczu. Dobra, dyrekcja postąpiła wbrew demokracji i nikt z tego nie jest zadowolony,podpiszemy się pod listem protestacyjnym. Mam taką nadzieję że nie skończy się tylko na tym, a nasze gderanie na demokrację przemieni się w jakieś działanie, a nie w deklarację, że "chyba się wypiszę z tej szkoły gdzie..."
Jak by ktoś nie zauważył, przez tą aferę moczową, to informuję że nadeszła cieplutka wiosna.


nadesłał amfr dnia 16-04-2004, 20:34
[tożsamość niepotwierdzona]Nie gderamy na demokrację. Przeciwnie.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 20:37
[tożsamość niepotwierdzona]Podobno demokracji już nie ma?
nadesłał amfr dnia 16-04-2004, 20:42
[tożsamość niepotwierdzona]W każdym razie jest idea demokracji ;]
Nie powiedział bym, że demokracji szkolnej już nie ma, ale to poważny cios. I uważam, że MUSIMY na niego zareagować. Na tym polega społeczeństwo obywatelskie.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 20:53
[tożsamość niepotwierdzona]Ale co możżna jeszcze zrobić? Łatwo pisać tutaj, ale jako uczeń postawiony przed bezpośrednim poleceniem, dajmy na to "sikaj!" (rotfl) raczej to zrobisz. Sprzeciwisz się, to na ciebie nawrzeszczą i w końcu posłuchasz dla świętego spokoju. Ostatecznie tak jesteśmy szkoleni, żeby nie sprzeciwiać się nauczycielom. Bo oni wiedzą lepiej i mają Doświadczenie Życiowe.
nadesłał Pinomc dnia 16-04-2004, 21:07
[tożsamość niepotwierdzona]Dla niedoinformowanych: gum to Premier Bednarskiej.
nadesłał Kot z Cheshire dnia 16-04-2004, 21:07
[tożsamość niepotwierdzona]Zastanawiam się dlaczego żaden nauczyciel nie pisze nic NA TEN TEMAT na Bednarszoku, przecież wiadomo że duża ich część czyta to co się tutaj dzieje.
Czy to dlatego, ze uważają, że nie ma sensu z nami rozmawiać?
A może dlatego, że im też się to nie podoba?
A może z innego powodu (błagam...)?
nadesłał Jasiek [Wasilewski] dnia 16-04-2004, 21:10
[tożsamość niepotwierdzona]Protestować. Nie godzić się z takim postawieniem sprawy. Jeśli boimy się pojedyńczo (a wiem, że wiele osób się boi. Trzecioklasiści nadal przywołują słowa p. Rafała antiego o tym, że Bednarska może ich "nie zechcieć") to grupowo.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 21:11
[tożsamość niepotwierdzona]Podobno "Korulska się czepnęła jednej dziewczyny że oddała za zimny mocz".
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 21:15
[tożsamość niepotwierdzona]gum to premier Raszu, a nie Bednarskiej.
nadesłał k[rzysiek Rowiński] dnia 16-04-2004, 21:15
[tożsamość niepotwierdzona]Od kilku nauczycieli słyszałam, że dyskusje na BednarSzoku są ta tak niskim poziomie, że już nie chcą nawet tego czytać...
nadesłała Asinus dnia 16-04-2004, 21:23
[tożsamość niepotwierdzona]jak myśle o tym i czytam te notki łzy stają mi w oczach,,,
idee, które były mi tak bliskie, autorytety, które były dla mnie tak ważne, wszystko można zamienić w bezwartościowe rzeczy jednym zagraniem,,, szkoda! żałuje, że musiałam się tak przejechać,,, obietnice i zasady dyrekcja jest w stenie olać bez słowa wyjaśnień, przykre,,, Dorata obiecywała, że nic nie zrobi dopóki wszyscy nie będą znali dokładnych warunków i swoich praw,,, czemu słowa już nie mają znaczenia?! jak mamy walczyć, skoro oni już się z nami nie liczą?! my jedno, oni drugie,,, zaufanie, a nawet szacunek do dyrekcji się rozpłynął,,, atmosfera, o która tak walczymy przestaje istnieć i mieć jakiekolwiek znaczenie, a co z opinią o naszej szkole?! przecież tyle osób tak o to zabiega,,, ale głosy negatywne już się pojawiają,,, szkoła, która nie umie poradzić sobie z problemem, musi go eliminować w tak radykalny sposób, depcząc demokracje,,, ktoś pytał co na to rada szkoły i nauczyciele,,, Rada mówi NIE!, nie którzy nauczyciele też mówią nie,,, zatrzymajmy się poki nie jest za pózno, póki jeszcze demokracja ma siłe i ma dla kogo się ratować!!! p.s. w roczniku Hatifnatów badania również zostały dzisiaj przeprowadzone.
nadesłał ktokolwiek dnia 16-04-2004, 21:40
[tożsamość niepotwierdzona]trzeba sie zastanowić o co te wrzaski. w wiekszość szkół (i nie tylko) świata takie testy są robione bez uprzedzenia i bez dyskusji. My mamy mase udogodnień typu kontrakty itp. A poza tym nie pierwszy i nie ostatni raz w życiu bedziemy sikać. Mnie to bawi, tym bardziej, że szkoła buli za te durne testy. I nie widze w tym nic uwłaczającego godności jak się wszyscy chrzanieni obywatele solidarnie wysikają.
nadesłał otffin dnia 16-04-2004, 21:42
[tożsamość niepotwierdzona]Wydaje mi się, że nie patrzysz dokładnie, na jakie tematy zeszła rozmowa. Nie rozmawiamy o słuszności testów, tylko o demokracji. Jeśli dyrekcja decyduje się załatwic sprawę sama, to po co kieruje sprawę na sejm?
nadesłał k[rzysiek Rowiński] dnia 16-04-2004, 21:47
[tożsamość niepotwierdzona]racja, troche nie na temat. ale ja poprostu mysle cala sprawa nie jest warta az tak wielkich emocji.
nadesłał otffin dnia 16-04-2004, 21:58
[tożsamość niepotwierdzona]IMHO dyrekcja ośmiesza sejm. Jeśli uważamy demokrację szkolną za wartość to sprawa JEST warta tak wielkich emocji.
Bzdurą oczywiście jest, że większość szkół prowadzi takie testy. Takich szkół jest tylko kilka i tak samo jak nasza szkoła nie mają prawa wyciągać konsekwencji wobec osób, które się na testy nie zgodzą. I pewnie tak samo jak nasza szkoła próbują udawać, że mogą.
No a to że za testy płaci "szkoła" to znaczy że płaca nasi rodzice (czesne!) i tych pieniędzy nie będzie na coś innego.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 22:02
[tożsamość niepotwierdzona]tja z tego co slyszalem to w wyniku "losowan" przypadkiem zostala przbadana (na Raszu) spora czesc osob podejzewanych nieoficjalnie o palenie... no comment
nadesłał ktośtam dnia 16-04-2004, 22:12
[tożsamość niepotwierdzona]Pora zlikwidowac szkolna demokracje.
nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 16-04-2004, 22:15
[tożsamość niepotwierdzona]Na Raszyńskiej "losowanie" wyglądało naprawdę bardzo dziwnie, bo na tym że wchodziła p. Dyrektor z uprzednio przygotowaną lista nazwisk.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 22:16
[tożsamość niepotwierdzona]ok. losowanie jest sciemą. ale tak czy inaczej każdy w końcu będzie przetestowany.

nadesłał otffin dnia 16-04-2004, 22:18
[tożsamość niepotwierdzona]Niewiem dlaczego tak piszecie. Przecież uczniowie mieli przynieść dziś zgody od rodziców, wg. których mieli być lub nie być badani, prawda? Wiadomo było, że można - jeśli nie zgadzają się na to rodzice - odmówić badań...
Więc o co chodzi w newsie?
nadesłał niewiem dnia 16-04-2004, 22:20
[tożsamość niepotwierdzona]Jeśli losowanie jest realne, to nie ma żadnych podstaw żeby twierdzić że każdy zostanie przebadany. Jedna osoba może zostać przebadana 8 razy, a inna ani razu. I szczeże mówiąc o to chodzi - żeby każdy, niezależnie czy był juz badany czy nie był zagrożony i bał się palić trawę.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 22:21
[tożsamość niepotwierdzona]nie. dzisiaj byla u nas pani starczewska i mówila że mają jakieś listy i odfajkowują tych którzy byli badani. i tak między wierszami można było wyczytać że max to 2 razy na osobę

nadesłał otffin dnia 16-04-2004, 22:28
[tożsamość niepotwierdzona]To by było cakowicie bez sensu, wbrew temu co deklarowała wcześniej pani Starczewska, i wbrew temu co chciał sejm.
Wszyscy 10 000 razy powtarzali, że nie może być takiego odfajkowywania, żeby nikt nie uważał, że jak go przebadali to może sobie palić.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 22:33
[tożsamość niepotwierdzona]A może po prostu bohaterowie są zmęczeni?
nadesłał Żółty Rekin dnia 16-04-2004, 22:53
[tożsamość niepotwierdzona]Wiecie co? Najbardziej wymowne w tym wszystkim jest głuche milczenie ze strony Nauczycieli i Dyrekcji. A wiemy przecież, od nich samych, że czytują BS. Już to napisał wyżej Jasiek. Dla mnie ma to znaczenie kluczowe. "A [...] [ono] jakie jest, każdy widzi".
nadesłał Żanek dnia 16-04-2004, 22:58
[tożsamość niepotwierdzona]a duch bednarskiej przewraca się w grobie,,, :)
nadesłał ktokolwiek dnia 16-04-2004, 22:58
[tożsamość niepotwierdzona]Gdybyście nie ćpali, to byście się teraz nie bali!!!!
HAHAHAHAHA
nadesłał hihihihi dnia 16-04-2004, 22:59
[tożsamość niepotwierdzona]Nie ćpałem i się nie boję. Po prostu nie godzę się na kpienie z demokracji szkolnej.
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 23:03
[tożsamość niepotwierdzona]co racja, to racja. Badania nie sa bezsensowne. Ale boli nas chyba to, ze nie mozemy sami o tym zdecydowac, a to przeciez wlesnie o to w tym wszystkim chodzilo... Zebysmy wspolnie, My, wszyscy podejmowali decyzje. Bolesny cios ponizej pasa...
nadesłała ksiezniczka.szklarskiej dnia 16-04-2004, 23:03
[tożsamość niepotwierdzona]ok domokracja naszej szkoly zaczyna podupaac lecz ja zauwazylam ze juz wczesniej niektorzy nauczyciele sie do niej delikatnie mowiac nie stosowali... :/ niestety nie jest w naszej szkole zawsze tak jakbysmy chcieli a jak Pani Krysia chciala zeby byl (mowie o Raszu)
Pzdr.
nadesłał ??? dnia 16-04-2004, 23:05
[tożsamość niepotwierdzona]Podobno to jednak nie p. Korulska czepiała się zimnych sików, tylko ktoś inny. Natomiast inna osoba została oskarżona o mieszanie sików z woda. Więc atmosfera nieszczególna...
nadesłał Ludwik dnia 16-04-2004, 23:16
[tożsamość niepotwierdzona]Jak dowiedziałam się o końcowym raporcie komisji ds. "Afery Rywina" to krew mnie zalała. Ale co można zrobić? Nasz rząd robi sobie bezkarnie co chce. Sady są przekupione i policja też. zwykły obywatel musi patrzeć jak muy kit wciskają. Nic nie da sie zrobić. I tu jest tak samo. Nasza szkolna demokracja jest taka sama. Dopóki nasze decyzje są zgodne z opinia dyrekcji wszystko gra. A jak coś nie pójdzie po myśli to koniec. I moiżemy się buntować, wypisywać, grozić. A co zrobimy? Myślę, że ten list nic nie da. Możemy się miotać, a najwyżej "Bednarska może nas nie zechcieć". Na tym koniec. A oczywiście najłatwiej powiedzieć jest, że naszen wypowiedzi są głupie. tylko, że tak ,szanowni nauczyciele, to mówią dzieci w przedszkolu. A dialog jest o wiele truidniej podjąć. I chyba nikt nie wierzy, ze ta losowość istnieje. Będa badac tylko tych, których podejrzewają. Mogę się załozyć o co chcecie, że nie będę badany.

A tak wogóle to te badania są już w tej chwili bez sensu. Ci co palili sa od dawna na mleczku i witaminkach, a badania wykrywają miesiąc wstecz. Ile czasu minęło od p[ierwszych badań na bednarskiej?
nadesłał pesymista dnia 16-04-2004, 23:22
[tożsamość niepotwierdzona]Dziwne, że żaden nauczyciel się tu nie wypowiada. Co do dużo wcześniejszego komentarza, to myślę, że ta akurat rozmowa jest na dość wysokim poziomie. Na niższym poziomie są głównie komentarze typu "Gdybyście nie ćpali, to byście się teraz nie bali!!!!
HAHAHAHAHA". Przecierz jak ktoś umie czytać ze zrozumieniem, to zauważy, ze w tej dyskusji nikt nie mówi, że się boi wynniku pozytywnego. O ile ja umiem czytac, to chodzi o mit demokracji szkolnej...

Wiem, że na świecie rządy bywają skoruptowane, ale my powinnyśmy być lepsi. Powinnyśmy uczyć się dążyć do ideałów, a nie godzić się na takie zakłamanie..

Osobiście wciąż wierze, że ducha Bednarskiej da się jeszcze wskrzesic...ale wszyscy musimy tego chcieć i coś z tym robić..


nadesłała Maja Rozbicka dnia 17-04-2004, 00:03
[tożsamość niepotwierdzona]Według mnie, cała sytuacja jest tragiczna. COraz bardziej na język ciśnie mi się słowo "prowokacja", ale nie znajduję sensownych powodów do przeprowadzej takiej.
Uważam też, że listy protestacyjne niewiele dadzą (choć nie omieszkam się pod tym przygotowywanym podpisać), bo w końcu co się stało to się nie odstanie, możemy próbować resuscytować ducha bednarski, ale jak wiadomo z praktyki, niezależnie, czy się ona powiedzie czy nie, mniej niż połowa resuscytowanych i tak umiera.
Na koniec, chcę jeszcze zaapelować do wszystkich, którzy mogą przyjść na środowe posiedzenie, aby przyszli i wysłuchali wytłumaczeń dyrekcji.
nadesłał kometa [Michał W. Gwiazda] dnia 17-04-2004, 00:05
[tożsamość niepotwierdzona]Duch Bednarskiej nie wstanie póki my go nie podniesiemy łapiąc się za ręce z dyrekcją, atmosferą, nauczycielami, wspólnym dobrem i demokracją,,, bez tego ani rusz!!!
nadesłał ktokolwiek dnia 17-04-2004, 00:17
[tożsamość niepotwierdzona]ja może przyjde:)

Prowokacja, bo chcą zastraszyć. To jasne. Problem w tym, że straszenie nie jest metodą demokratyczną..

co mnie zaskoczyło, to to, że plotki o nas chodzą po uczniach z innych szkół. Dzisiaj spotkaląm znajomą z ktorą od dwana nie rozmawiałam, i powiedziala "Podobno u was jest straszna korupcja..."

złąpmy się za te rece może co? i to szybko zanim nie bedzie za pożno.. Chciałabym poznać chociaż esencje tej Bednarskiej co abolwenci pamiętają..
nadesłała Maja Rozbicka dnia 17-04-2004, 00:33
[tożsamość niepotwierdzona]Co do wypowiedzi KTOKOLWIEK: "szkoła, która nie umie poradzić sobie z problemem, musi go eliminować w tak radykalny sposób, depcząc demokracje". Uważam,że jest to bzdura. Demokracja została "zdeptana" ale przez to że badania zaczęły się bez ustaleń sejmu, a nie dlatego że badania są "tak radykalnym" sposobem eliminowania problemu, przecież tak naprawdę nie ma lepszych rozwiązań, a szkoła chce poprostu pomóc(sam fakt przeprowadzania badań ma być motywujący do nie branaia, a wynki i sprawdzanie tym bardziej)
nadesłał amfr dnia 17-04-2004, 16:00
[tożsamość niepotwierdzona]Oto niezwykle literacki opis dokonany przez jedną z przebadanych na Bednarskiej osób:

Z początku poranek dnia ubiegłego wydawał się być jednym z tych zwykłych i banalnie kwietniowych. Jednak już na drugiej lekcji okazało się, że to jedynie pozory - wybuch bowiem nabrzmiały od miesiąca wrzód, czy mówiąc bardziej poetycko, acz mniej dosadnie - problem, kóry powodował marszczenie czół wielu pedagogów. Rozpoczęła się akcja "sikanie". Nie przy fanfarach i ogólnym poinformowaniu uczniów, a raczej zakamuflowanie, żeby nie powiedzieć skrytobójczo. Uczniowie byli brani z łapanki (choć co do przypadkowości wybranych osób można mieć zawsze wątpliwości), wyrywani spod nauczycielskich skrzydeł, by z podniesionym czołem udać się do toalety. Toalety, która była cwanie ukryta w podziemnych czeluściach naszej szkoły tj. koło siłowni - w celu niezakłócania spokoju innym oraz by grono nauczycielskie miało pewność co do tego, czyj jest ów mocz (toaleta tylko jedna i w dobrym punkcie strategicznym - łatwa w obserwacji...z zewnątrz). Zaopatrzeni w plastykowy, jak najbardziej sterylny pojemniczek udawali się do kabinki, by tam oddać się oczywistej w interpretacji czynności. Co jeśli nie chciało się im akurat siusiu? Na to pytanie nikt nie był w stanie odpowiedzieć - miał ich stymulować szum odkręconej przez zaradną rękę pielęgiarki, wody. Kto za to płaci? Odpowiedź pozostawała udzielona wymijająco. Na co dokładnie owe testy? To również pozostaje tajemnicą. A co by było, gdyby ktoś się nie zgodził na oddanie swego, jakże cennego, moczu? Najpierw rozmowa i nakłanianie ze strony dyrekcji, potem rozmowa z rodzicami. Po wyjściu z toalety jedynym, co delikwentowi pozostawało do zrobienia, to oddać napełniony bardziej lub mniej żółtawym płynem pojemniczek i ew. polecić się na przyszłość. W piątek z klas drugich oddało mocz 6osobników płci męskiej i 3delikwentki płci pięknej. ...God save their urine...
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 16:02
[tożsamość niepotwierdzona]o [kurcze] jakto wyrywkowo losowo sie bierze uczniów na badania? ja akurat bylem w tej porabanej budzie wczoraj i slyszalem ze te losowania prowadzono tak by zawsze wypadl okreslony wczesniej osobnik [rachunek prawdopodobienstwa nie dopuszcza takiej mozliwosci] a skoro udalo sie to za akzdym razem to ja proponuje zeby szanowna pani dyrektor [Fiett] zagrala w vegas to sie troch hajsu dorobi. inna inszosc ze jak wskazuja moje obserwacje to zamotanie i skleroza tej [kobiety] napewno cpa ona niepojete ilosci koksu....tak ale jej nikt testow nie zrobi i taka jest [kurcze] sprawiedliwosc na tym swiecie.... swoja droga jakbym jeszcze w tej budzie posiedzial to na 100000% mnie tez by przypadkowo wylosowano.... ale dzieki bogu moga mij juz zaklamane [...] skoczyc.... :) no to z Bogiem [...].... ajjjjjjjjjj
[Wulgarne słowa zostały zastapione łagodniejszymi odpowiednikami (w nawiasach kwadratowych) -przyp. redakcji]
nadesłał los bananos dnia 17-04-2004, 16:45
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik, skasuj to, co? Bo potem będzie, że niski poziom jest na Bednarszoku.
nadesłał Jasiek dnia 17-04-2004, 17:13
[tożsamość niepotwierdzona]Troche podcenzurowałem. Staram się nie kasować. Nie wiem tylko dlaczego ludzie nie rozumieją, że nikt nawet nie zastanowi się nad ich opiniami gdy wypuszczą z siebie tekst przepełniony chamstwem i wulgarnością. Nie wspominam nawet o kulturze osobistej.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 17:19
[tożsamość niepotwierdzona]Losowo??? Jasne...
nadesłał L...... dnia 17-04-2004, 18:24
[tożsamość niepotwierdzona]ALE CZEMU NIE CHCECIE BADAŃ MOCZU? OWSZEM, DYREKCJA ZACHOWAŁA SIĘ WSTRĘTNIE I TO JEST POWAŻNA SPRAWA, ALE PO CO LISTY PROTESTACYJNE????? DOBRZE, ŻE SZKOŁA UJAWNIŁA, ŻE PROBLEM JEST, A NIE TKWI W NARKOTYKOWYM BAGNIE!!! CO NIBY JEST OBURZAJĄCE? TO, ŻE NIE MA DEMOKRACJI OWSZEM, ALE I TAK DEMOKRACJA CZASEM OGŁUPIA!!! DLACZEGO WEDŁUG WSZYSTKICH TE TESTY NISZCZĄ HONOR??? TO BZDURA, ONE MOGĄ URATOWAĆ ŻYCIE!
nadesłał hiroon dnia 17-04-2004, 18:48
[tożsamość niepotwierdzona]W liście protestacyjnym jest bardzo wyraźnie napisane, że nie jest on protestem przeciwko badaniom moczu, a "jedynie" przeciwko ośmieszaniu demokracji szkolnej.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 18:54
[tożsamość niepotwierdzona]Drodzy Panstwo,

nalezy jasno zdac sobie sprawe z tego co dzieje sie na Bednarskiej. Sprawa tych niefortunnych testow jest jedynie kolejna kropla przepelniajaca czare goryczy. Dobitnie i na wlasne oczy mozna zaobserwowac w ostatnich dniach ze sytuacja daleka jest od dobrej.

Co mialo stanowic(i z tego co mi wiadomo stanowilo) podstawowa zasade dzialania Bednarskiej? Spiesze z odpowiedzia - bylo to moim zdaniem oparcie wzajemnych stosunkow w szkole - relacji miedzy ludzmi bez wyjatku na "stan" - na szacunku, checi wspolpracy, zaufaniu i przekonaniu o dobrej woli u obydwu stron. W szkole tej jeszcze 5 lat temu - kiedy wprowadzono poniekad eksperymentalnie dwie klasy gimnazjum, tak wlasnie bylo! Ludzie uczacy sie w tymze przybytku wiedzy przynajmniej w znacznej wiekszosci chcieli cos osiagnac - nauka nie byla dla wiekszosci z nich przymusem ale wyzwaniem, ktoremu chcieli sprostac. Odkad zas szkola powiekszyla sie znaczaco, co zwiazane bylo bezposrednio z otrzymaniem budynku przy ulicy Raszynskiej - wszystko powoli zaczelo zmierzac do miejsca w ktorym znajdujemy sie dzisiaj. I tak - co wydaje sie byc kwestia bezsporna - wraz ze wzrostem ilosci coraz trudniej zachowac jakosc. Nie wiem co zadecydowalo o tym ze trafili do szkoly ludzie - ktorzy byc moze nie powinni sie w niej znalezc - nie mam jednak na mysli konkretnych osob, ale brak odpowiedniej selekcji kandydatow, lub tez brak doswiadczenia z mlodzieza w wieku gimnazjalnym,co zaowocowalo zmiana wartosci, na ktorych opieraja sie wzajemne stosunki. Idea demokracji tak zywa "kiedys" zaczela tracic na znaczeniu - ale juz dawni mysliciele twierdzili ze demokracja jest owszem dobra, ale nie w wielkich spolecznosciach - a za taka jestem sklonny uznac dzisiejsza Bednarska. W duzych panstwach doradzali oni systemy bardziej scentralizowane - z wladza silniejsza, bardziej absolutna, dzieki czemu istnieje wieksza szansa na zachowanie stabilnej sytuacji - i czyz nie tak poniekad zaczyna wygladac sytuacja na Bednarskiej dzisiaj?

A propo kwestii palenia marihuany, czy tez zazywania innych narkotykow, nawet picia alkoholu - element ten byl obecny zawsze, chociazby dlatego ze wydaje mi sie on nieslychanie mocno - nierozerwalnie prawie, zwiazany z wiekiem gimnazjalno - licealnym. Rowniez w przeslosci zdarzaly sie zachowania wykraczajace poza margines przyzwoitosci i nieobce sa niektorym, przypadki zawieszania wrecz calej klasy. W momencie jednak, w ktorym jest zle - kiedy szkola traci nie tylko w oczach swoich ale i zewnetrznych obserwatorow - kiedy jasnym jest ze wzajemne zaufanie jest juz bardziej pustym sloganem anizeli opisem faktycznego stanu rzeczy, dyrekcja - a raczej konkretni jej przedstawiciele zdecydowali posluzyc sie metoda wybitnie niedemokratyczna - i nieprzystajaca w ogole to wizerunku "tej bednarskiej". Mam tutaj rzecz jasna na mysli cala sprawe testow i sposob w jaki je ostatnio zdecydowano przeprowadzic.

Coz jednak wynika z tej jakze smutnej wizji ktora przed panstwem roztoczylem? Otoz, ja osobiscie widze jedynie dwa rozwiazania. Pierwszym - moim zdaniem bardziej prawdopodobnym i wynikajacym z polityki wyraznie promowanej przez dyrektora liceum pania Dorote Fiett - jest powolne, aczkolwiek prawie ze calkowite odejscie od owych ideii zaufania i wolnego wyboru jednostki - od demokracji, ktora rzeczywiscie ma wplyw na ksztalt i dzialanie szkoly jako instytucji, na rzecz systemu znacznie prostszego - opartego juz nie na relacjach partnerskich ale zwyczajnych i znanych z "normalnych" szkol relacji gora/dol - nauczyciel/uczen. System ten wymusi zapewne z czasem na uczniach dyscypline - byc moze wrecz w konsekwencji jego zastosowania szkola wroci na lepsze niz 10 miejsce w rankingu, jednak za jaka cene? Za cene tego co mnie osobiscie zawsze w tej szkole przyciagalo i z czym chcialem sie utozsamiac. Z wartosciami, ktore niestety trzeba to powiedziec, znacznie trudniej pielegnowac w tak licznym i niefortunnie dobranym gronie. Bednarska wedle tego scenariusza stanie sie w przeciagu trzech, moze pieciu lat - a moze nawet szybciej, kolejnym polem rywalizacji w szczurzym wyscigu do kariery i pozycji. Byc moze zachowane zostana szczatkowe formy "demokracji szkolnej" pozbawionej juz w praktyce calkowicie jakiejkolwiek realnej wladzy decydowania o najwazniejszych dla szkoly sprawach. Zostana zachowane chociazby dlatego ze ladnie wygladaja na obrazku - stanowic moga pewna zachete dla potencjalnych uczniow i portfeli ich rodzicow.

Czy to musi jednak sie tak skonczyc? Otoz wydaje mi sie ze nie. W dalszym ciagu znaczna czesc nauczycieli to rozsadni ludzie, ktorzy (mam nadzieje) sa raczej sklonni opowiedziec sie po stronie ideii towarzyszacych pani Krystynie Starczewskiej, kiedy zakladala ta szkole anizeli pomyslom i metodom pani dyrektor Fiett. Wierze rowniez ze w szkole jest wystarczajaca ilosci uczniow, ktorzy sa w stanie poswiecic beztroski sposob zycia dla wiekszej sprawy - dla podtrzymania czegos w pewien sposob wrecz "pieknego".

Potrzebne sa jednak zmiany. Mam na mysli zarowno kwestie nastawienia tych, ktorzy w tej spolecznosci zyja, jak i kwestie organizacji. Nalezy moim zdaniem znacznie dokladniej wybierac sposrod kandydatow tych, ktorzy wydaja sie chociaz po czesci rozumiec idee o ktorych tu mowa. Sadze tez - ze Bednarskiej zaszkodzilo zwiazane z rozrostem powstanie Raszynskiej. Nalezaloby moim zdaniem mocno zaznaczyc odrebnosc tych instytucji - Raszynska uczynic pewnego rodzajem przedszkolem czy jak kto woli zerowka, w ktorej bardzo pilnie obserwuje sie dzieci. Mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci wszystko sie ulozy, jednak moment, w ktorym urwie sie przyslowiowe ucho od dzbanu jest juz bardzo blisko. Nie mozna teraz przestac o tym rozmawiac - pozwolic sprawie przycichnac, gdyz to stanowic bedzie w moim przekonaniu prosta droge do upadku takiej Bednarskiej jaka wiele osob chialo by widziec i do ktorej ja osobiscie chcialbym poslac w przyszlosci swoje dziecko.

Mam nadzieje iz moje przemyslenia zmobilizuja niektorych do refleksji oraz powstania oficjalnego i publicznego dialogu o przyszlosci Bednarskiej.

Chcialbym zastrzec rowniez, iz wszystkie teorie, poglady i opinie, ktore widnieja powyzej sa jedynie wynikiem moich subiektywnych obserwacji i niewykluczone, ze dalece mijaja sie z faktycznym stanem rzeczy, a Bednarskiej nic nie dolega poza dorbnymi klopotami z paleniem trawki...

Pozdrawiam wszystkich, ktorym zalezy na podtrzymaniu istnienia miejsca "innego od wszystkich"
nadesłał Zgadnij...? dnia 17-04-2004, 19:07
[tożsamość niepotwierdzona]Ja proponuje zamiast szumu wody projekcje filmu o najwiekszych wodospadach swiata.. Jejku. Co za zenada..
nadesłał Pi dnia 17-04-2004, 19:35
[tożsamość niepotwierdzona]
"Troche podcenzurowałem" oh jak ja ci w morde dziekuje ludwiczku.... swoja droga spojrz w lutro i zobacz jak cie rodzice skrzywdzili...przeklete lizusy nieby jakim prawem mnie cenzurujesz??? co z wolnoscia slowa heh?
aaaa zapomnilem trzeba sie pani dyrektor fiut podlizac bo was jeszcze glupie babsko ze szkoly wyrzuci.... hmmmmm trudno co zrobic
nadesłał los bananos dnia 17-04-2004, 19:56
[tożsamość niepotwierdzona]"ALE CZEMU NIE CHCECIE BADAŃ MOCZU? (...) ONE MOGĄ URATOWAĆ ŻYCIE!"

To już chyba trzecie piętro surrealizmu. Ale gdzie jest winda?
nadesłał Pinomc dnia 17-04-2004, 20:03
[tożsamość niepotwierdzona]Zostana zachowane chociazby dlatego ze ladnie wygladaja na obrazku - stanowic moga pewna zachete dla potencjalnych uczniow i portfeli ich rodzicow. a no prawda przytocze wam dzieciaki jak wygladala rada na ktorej zostalismy z towarzyszami skresleni [inforamcja od jednego z nauczycieli] otoz zebralo sie grono niedorozwojow i wsrod wielu argumentow jakze tresciwych z cyklu bo ja go nie lubie bo cham bo ma wlosy na zel znalazl sie taki jeden ciekawy ktory padl z ust pani dyrektor [Fiett] przeciez oni i tak swoje juz zaplacili za ta szkole, teraz moga sobie odejsc.... no skoro swoje juz zaplacilem to rozumiem ze w cene mam wliczone wrzucanie ci teraz skorumpowany kaszalocie?

nadesłał los bananos dnia 17-04-2004, 20:05
[tożsamość niepotwierdzona]swoja droga buntujcie sie przytomnie bo przeciez nikt z tych [ekhm... ludzi] nie moze wam zabronic dobra jakim jest przypalanie trawki czy rytualne wciaganie koksy w meskim kiblu....
nadesłał los bananos dnia 17-04-2004, 20:09
[tożsamość niepotwierdzona]losowo wybrano w tym losowaniu grupy w ktorych akurat odbywali ludzie o ktorych [Fiett] mawia "istnieje podejzenie ze przychodza do szkoly pod dzialaniem srodkow zmieniajacych swiadomosc". no co zrobic.... chca to niech przychodza lepsze to niz byc dwulicowa [***] ajjj?
nadesłał los bananos dnia 17-04-2004, 20:16
[tożsamość niepotwierdzona]Drogi Bananie, nie cenzuruję Twoich poglądów, a jedynie niewielkie fragmenty Twojego, bardzo cię przepraszam, ale chamstwa. Więc nie mów o wolności słowa. Każdy pogląd można wyrazić w sposób kulturalny, albo taki który najbardziej skompromituje autora. Ty jak na razie wybierasz to drugie.
Masz w sobie dużo złości, ale człowieku - trzymaj poziom.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 20:51
[tożsamość niepotwierdzona]ty głąbie. podpisałeś jakiś tam regulamin jak przychodziłeś do tej szkoły. Więc nie pierdol że to tylko dyrekcja jest nie fair. Bo on jest łamany, a jeżeli się bawimy w demokracje to może by tak w taką, która jest w stanie wyegzekwować prawa, które sama nakłada? He? Czy ominiemy to co się nie podoba?
nadesłał fosjsfo dnia 17-04-2004, 20:56
[tożsamość niepotwierdzona]Aha - i nie będę się więcej bawić w wycinanie pojedyńczych słówek. Nie mam na to czasu ani ochoty. Komentarze wszystkich są mile widziane, twoje też, ale są pewne granice.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 21:00
[tożsamość niepotwierdzona]chyba zescie sie wszyscy z ch[...] na glowy pozamieniali. jak tak [...] mozna - nas niewinnych i bezbronnych uczniow poddawac badaniom. pojeb[...] was i to niezle. pierd[...] ta szkole skoro ma tylko tak beznadzieje pomysly jak ten z oddawaniem moczu
nadesłał battat man dnia 17-04-2004, 21:16
[tożsamość niepotwierdzona]mysle ze powninnismy obalic ta szkole skoro ma tak zle pomysly. szkola byla demokratyczna a jak nie jest to nie ma sensu dalej jej budowac - proponuje obalic zarowno szkole jak i ludzi ktorzy maja podobne, moczo podobne pomysly....
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 21:20
[tożsamość niepotwierdzona]No skończyła się dyskusja o demokracji i niebezpieczeństwie sytuacji w jakiej się szkoła znalazła, teraz mamy już tylko wulgarne komentarza ludzi, którzy upodobniają się do typowych Polaków, którzy nie potrafią swoich wypowiedzi oprzeć na czymś innym niż różne tzw. brzydkie słowa. Finis Bednariae
nadesłał kometa dnia 17-04-2004, 21:35
[tożsamość niepotwierdzona]nikt nie odniesie sie jak kolwiek do mojej wypowiedzi?

moze za dlugie i sie czytac nie chce coo? :D
nadesłał Zgadnij...? dnia 17-04-2004, 21:37
[tożsamość niepotwierdzona][...] dlaczego nie chcecie badan - moze dlatego ze nic [...] tej [...] szkole do tego czy pale czy nie - skoro nie jestem na haju w szkole to wara od mojego moczu... bylem 2 tyg temu w amsterdamie - wynik pozytywny a przeciez w szkole nie palilem i co wtedy palany zajebane ????? odpiszcie madrale
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 21:49
[tożsamość niepotwierdzona]no i co z tego ze jestem wulgarny - jak zauwazyliscie z wami matolami inaczej sie nie da ... przykro mi ze to powtorze ale zescie sie z ch[***] na glowy pozamieniali
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]Zgadnij: Nikt się nie odnosi, bo wszyscy którzy tu komentują są podobnego zdania. A nauczyciele nagle zamilkli. Także praktycznie wszystkim nie podoba się to co szkoła aktualnie robi.
Właściwie to samo do lexusa.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 22:11
[tożsamość niepotwierdzona]Chciałem zaznaczyć że dyrektorem Raszyńskiej jest KRYSTYNA STARCZEWSKA.


Obalić szkołę? Pinomc, winda tutej.
nadesłał Jasiek dnia 17-04-2004, 22:17
[tożsamość niepotwierdzona]ale ty jasiek kurcze spostrzegawczy jestes - ojej.... brawo - a propo pisz jak czlowiek a nie jakies chlamy ktorych nie da sie odczytac...
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:19
[tożsamość niepotwierdzona]REWOLU|CJA WALCZY Z ILUZORYCZNYM KOTEM
nadesłał Jasiek dnia 17-04-2004, 22:24
[tożsamość niepotwierdzona][Komentarz został ocenzurowany. Streszczenie: Lexus nie lubi Jaśka. Jeśli się szybko nie nauczy rozmawiać na poziomie to dostanie bana]
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:32
[tożsamość niepotwierdzona]bardzo panstwa przepraszam ale kto to do jasnej cholery (przprasza za brzydkie slowo) cenzuruje no i jakim kurcze prawem poniewaz bardzo mnie to zdenerwowalo ???
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:44
[tożsamość niepotwierdzona]Ja. Jeśli masz zamiar nadal pisać na takim poziomie to proponuję żebyś napisał co o mnie sadzisz bezpośrednio na mojego maila.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 22:46
[tożsamość niepotwierdzona]nie bede pisac na twojego maila po prostu powiem ci to samo co wszyscy w szkole i zacenzuruje banana - "swoja droga spojrz w lutro i zobacz jak cie rodzice skrzywdzili..." - jestes beznadziejny i nie masz prawa cenzurowac nie swoich tekstow
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:48
[tożsamość niepotwierdzona]ej nie chce mi sie czekac na odpowiedzi - ide spac wiec tak przed snem powiem wam dobrej nocy i przypomne ze mozecie mnie pocalowac w dupe...
nadesłał lexus dnia 17-04-2004, 22:57
[tożsamość niepotwierdzona]Nie tylko mam prawo, ale i obowiązek. Obowiązek, którego szczerze nieznoszę.
Pozwolisz, że do reszty Twoich "argumentów" się nie odniosę, ale myślę że sam rozumież że tego typu argumenty nie dają przewagi w dyskusji. Łagodnie mówiąc.
nadesłał Ludwik dnia 17-04-2004, 23:03
[tożsamość niepotwierdzona]ale zgadnij kto to kto, bo ja nie wiem jas p? czy kto? jestem ciekaw a mi sie zgadywac nie chce... ktos wiem? oczywsice ten ktos napisal dobrze, i oczywscie pil do rzonych tam wlanych zgromadzen ale czy nei czuje ze jak trudno bronic krysi s atakujac dorote f jak w szkole ktorej dytrektorem jest krysai s dzieje sie DOKALDNIE to samo co w szkole krysi s. mi jest smutno jak osoby ktore bardzo szanuje robia rzeczy takie ze nie umeim ich wytlumaczyc,a bym chcial
nadesłał tbk dnia 18-04-2004, 03:10
[tożsamość niepotwierdzona]i co ludwiczku [eee imie jak dla psa albo tego no nazwa plynu do zmywania naczyn]lexus opowiedzial sie po mojej stronie i dz poskarz sie dyrekcji niech na nastepnym spotkaniu zaapeluje do sumien ucznow zeby nie znecali sie nad biedym uposledzonym gowniarzem,jak to zrobila przy okazji 1 spotkania o szczaniu do sloikow, hmmm a jak tak bardzo pragna waszego moczu to ja proponuje odlac na srodku pokoju nauczycielskiego albo tym palantom na łby moze to schlodzi im przegrzane czachy i skutecznie wyzzre wszelkie kretynizmy jakie legna sie u tych stworzen o IQ nie przewyzszajacym paczki zapalek... kij im w oko...
nadesłał los bananos dnia 18-04-2004, 05:57
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik, skasuj to, co? Bo potem będzie, że niski poziom jest na Bednarszoku. ta Jasiek a moze ciebie lamusie skasowac co???? 9-cio milimetrowa sztuka dyplomacji powinna cie skutecznie i na baaaaardzo dlugo uciszyc, wiec po dobroci sugerowalbym zebys zamknal pysk! oki?
nadesłał los bananos dnia 18-04-2004, 06:02
[tożsamość niepotwierdzona]Banan. Będę zmuszony cię zablokować. Więc albo zachowujesz się przyzwoicie, albo wcale.
Nie ma najmniejszych powodów żebyśmy tolerowali Twoje obrazanie wszystkich naokoło.
nadesłał Ludwik dnia 18-04-2004, 08:29
[tożsamość niepotwierdzona]ej plynie do zmywania wez sie zamknij. nie bedziesz nas straszyc blokowaniem - nie kozacz bo sami cie zablokujemy ale juz tak na bardzo dlugo. dorwal sie gowniarz do jakiegoch forum i kozaka zgrywa. bardzo mi sie to nie podoba. albo sie uspokujesz albo bede zmuszony cie zablokowac, to jak - spokoj bedzie czy dalej bedziesz kozaczyc ??
nadesłał lexus dnia 18-04-2004, 11:19
[tożsamość niepotwierdzona]Ciekawe jak będziecie "kozaczyć", kiedy Wasze mamusie dostaną listy od abuse providerów internetowych. Bosz, nie myslalem, ze bede zmuszony napisac cos takiego w szkolnym serwise. Upadek obyczajow..
nadesłał Pi dnia 18-04-2004, 11:22
[tożsamość niepotwierdzona]NO TAK, MYSLE ZE BEDZIE BARDZO ZLE - JAK MOJA MAMUSIA SIE DOWIE TO DOSTANE LANIE I BARDZO NA MNIE NA KRZYCZY... NAPRAWDE LUDZIE MAJA WIEKSZE ZMARTWIENIA NIZ WASZE GLUPIE FORUM , SKORO JEST TO CHYBA PO TO ABY KAZDY MOWIL TO CO MYSLI (CZASY CENZURY JUZ SIE SKONCZYLY)
nadesłał eee dnia 18-04-2004, 12:00
[tożsamość niepotwierdzona]"Świetnie!!
Twój komentarz został dodany"
po co to wszystko skoro potem cenzurujecie i straszycie jakimis glupotam...
nadesłał ppppppp dnia 18-04-2004, 12:02
[tożsamość niepotwierdzona]Nie chodzi o poglądy, a o sposób ich wyrażania. Osoby, których wypowiedzi byliśmy zmuszeni ocenzurować w ciągu czteroletniej historii serwisu można policzyć na palcach. Jeśli wydaje Ci się, że wasz sposób wypowiadania się jest normalny to naprawdę bardzo mi przykro.

nadesłał Ludwik dnia 18-04-2004, 12:05
[tożsamość niepotwierdzona]jak to groznie brzmi Pi(czko)

big lol
nadesłał buhahaha dnia 18-04-2004, 12:09
[tożsamość niepotwierdzona]http://info.wsisiz.edu.pl/~rrynkiew/netykieta.html

Trzy punkty:
- jeśli się zwracasz do danej konkretnej osoby raczej pisz z dużej litery "Ty", a nie "ty" i inne jak ci, tobie...

Netykieta jest to zbiór zasad kultury obowiązujacej wszystkich(!) w internecie... Wnioski pozostawiam do wyciagniecia Wam.
- swoje opinie wyrażaj zawsze w sposób kulturalny
- pamiętaj zawsze, że nie jesteś sam jeden na świecie i że nie jesteś najważniejszy

nadesłał Pi dnia 18-04-2004, 12:10
[tożsamość niepotwierdzona]Jednakże ja zastanawiam się, czy niektórzy mają tak niewielki zasób słów na wyrażenie swojego oburzenia (oczywiście chodzi mi o przeklinanie). Pozdrawiam i radzę poszukać cenzuralnych synonimów, gdyż to jest po prostu prymitywne.
Zuzia
nadesłał L...... dnia 18-04-2004, 12:12
[tożsamość niepotwierdzona]Żenada!!!!!
nadesłał amfr dnia 18-04-2004, 15:46
[tożsamość niepotwierdzona]Cokolwiek, zeby nie bylo ze mnie zatkalo. ;-)
nadesłał Jasiek dnia 18-04-2004, 16:04
[tożsamość niepotwierdzona]Niech już lepiej wszystkich zatka :]
nadesłał Ludwik dnia 18-04-2004, 16:18
[tożsamość niepotwierdzona]bananos, ty Ludwikowi grozisz? (swoja drogą - z tego, co wiem, to on MA prawo do cenzurowania wypowiedzi bo taka tu jego rola).
POza tym - Zgadnij...? trochę trudno zrobić z Raszyńskiej przedszkole, jeśli znajdują się tam trzy klasy licealne (2 IB i jedna zwykła), nie? A na Bednarskiej ich nie zmieścisz:D I tyle. Ja w sprawie testów do powiedzenia mam już tylko tyle, ze ALBO należało je przeprowadzić od początku jako decyzję niezawisłą dyrekcji (na tych zasadach, które miały być teraz - z kontraktami, indywidualną zgodą każdego, rozmowami etc) ALBO do końca trzymać się rozwiązania SEJMOWEGO. A nie tak nie wiadomo co - raz mówią jedno, raz drugie, a ja już osobiście nie wiem, co się dzieje i mętlik mam. I dziwnie mi będzie spojrzeć w twarz ludziom, którym przekazywałam, co na zebraniu powiedziała Krysia Starczewska. Dziwnie, bo nie będę mieć do nich pretensji, jeśli stracą do mnie zaufanie - przecież to, co im przekazałam nagle się nie sprawdza (choć przekazałam dosłownie). I tyle. Szkoda, że osoby odpowiedzialne za przedwczesne testy są w stanie zrezygnować z zaufania uczniów na rzecz testów przeprowadzonych prawdopodobnie trochę ponad tydzień wcześniej. Tyle ode mnie.
pozdrawiam
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 18-04-2004, 16:22
[tożsamość niepotwierdzona]hmm IB to co innego w ogole wiec nie ma problemu a jedna klasa moze byc na bednarskiej albo zwyczajnie moze jej nie byc...

tak naprawde to licze jedynie na to ze moja wypowiedz zacheci ludzi do myslenia i rozmawiania o przyszlosci szkoly i byc moze uswiadomi potrzebe zmian...
nadesłał Zgadnij...? dnia 18-04-2004, 18:20
[tożsamość niepotwierdzona]zgadzam sie z 'zgadnij...?' i strasznie mi wstyd ze naleze do tego jakze beznadziejnego rocznika (13) ktory zapoczatkowal fale zla, beznadzieji, rz/zenady (nie wiem jak sie pisze), skejtostwa, tepoty, wystepku i jeszcze nie wiem czego...
nadesłała kaisu dnia 18-04-2004, 18:37
[tożsamość niepotwierdzona]A nie zrobila tego druga czesc Komorkowcow przypadkiem?
nadesłał Jasiek dnia 18-04-2004, 18:41
[tożsamość niepotwierdzona]NIe nam powinno być wstyd, tylko ludziom, którzy zdecydowali się przyjąć tyle osób do szkoły w jednym roku. Przy takiej masówce łatwo popełnić błąd niezależnie od chęci. Teraz próbują wszystko naprawić wyrzucając część z nas pod pretekstem, że nie ma na bednarskiej miejsca. Jakoś nikt tego nie mówił na spotkaniu informacyjnym na którym zapewniano nas, że szkoła jest szkołą sześcioletnią i bednarską nie przejdą tylko szczególne przypadki, ech...
nadesłał kometa dnia 18-04-2004, 18:48
[tożsamość niepotwierdzona]kurcze, nie zwalajmy winy na zle komisje egzaminacyjne, czy kogos innego, poprostu jestesmy beznadzjejni i tyle :)
nadesłała kaisu dnia 18-04-2004, 18:56
[tożsamość niepotwierdzona]Co jest żenadą???
nadesłał L...... dnia 18-04-2004, 19:09
[tożsamość niepotwierdzona]To swoja drogą, ale wina jest komisji, że nas przyjęła :)
nadesłał kometa dnia 18-04-2004, 19:27
[tożsamość niepotwierdzona]"Głos" w komentarzu z 16-04-2004, 19:10... Nie skomentuje, bo z tchorzami o zerowej odwadze cywilnej, ktorzy boja sie wlasnego imienia, nie wchodze w dyskusje - bez wzgledu na to czy sa to uczniowie, czy nauczyciele. Przepraszam, ale musialem to napisac... Wstyd, ze takie osoby w tej szkole sa... Bez wzgledu na to, czy pod tym pseudonimem kryje sie uczen, czy nauczyciel.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 18-04-2004, 21:07
[tożsamość niepotwierdzona]L,,,,,, przyjdz na jakas przerwe na raszynska i poogladaj sobie to zobaczysz
nadesłała kaisu dnia 18-04-2004, 21:09
[tożsamość niepotwierdzona]Kaisu wszystko fajnie, ale nie czepiajmy się tu stereotypów subkultur,,, Ci skejci mają zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ na poziom Twojego rocznika, i podejrzewam, że nie inny od tych nie skejtów,,,
nadesłał ktokolwiek dnia 18-04-2004, 21:47
[tożsamość niepotwierdzona]co to za rocznik 13?

ktory to komorkowce?

to w ogole nie jest najwazniejsze...

----> kometa kto cie zapewnial o tym ze automatycznie przejdziesz do liceum - w ktorej jestes klasie?
nadesłał Zgadnij...? dnia 18-04-2004, 22:23
[tożsamość niepotwierdzona]Banan, przyjacielu, pisales cos o podlizywaniu sie?? :]
A kto z przestraszona minka podnoisl grzecznie raczke glosujac za testami na pierwszym spotkaniu, kiedy cie jeszcze nie wywalili?
He?

nadesłała Natalia dnia 18-04-2004, 22:43
[tożsamość niepotwierdzona]Aha, Asinus pisal cos o Alku Temkinie bardzo dawno temu... otoz Alek nie mogl sie stawic na naszym posiedzeniu, co automatycznie wykreslilo go z Komisji.
nadesłała Natalia dnia 18-04-2004, 22:44
[tożsamość niepotwierdzona]troche mnie nie zrozumieliscie, nie chcialam tutaj obrazac moich kochanych skejtow, po prostu mysle ze juz jest coraz mniej ludzi ktorym chce sie jescze 'bawic w bednarska' tylko wola rozmawiac o najnowszych telefonach komorkowych... i bednarska nie bedzie juz taka szkola jaka byla dawniej (o jakiej mozna sobie poczytac w informatorze czy posluchac od asolwentow)
nadesłała kaisu dnia 18-04-2004, 22:50
[tożsamość niepotwierdzona]Już nie pamiętam, była to alba p. Krysia, albo p. Ewa, to było na spotkaniu dla kandydatów, na którym wypowiedziano te słowa, nie wiem, czy tak było na wszystkich, wiem, że tak było na tym na którym ja byłem (moja mama twierdzi to samo), za co nie ukrywam mam dzisiaj żal do szkoły, że był to tylko chwyt reklamowy, o którym już nikt pewnie nie pamięta. Ja zapamiętałem, bo to zaważyło na mojej decyzji.
nadesłał kometa dnia 18-04-2004, 22:57
[tożsamość niepotwierdzona]Banan, przyjacielu, pisales cos o podlizywaniu sie?? :]
A kto z przestraszona minka podnoisl grzecznie raczke glosujac za testami na pierwszym spotkaniu, kiedy cie jeszcze nie wywalili?
He?
po pierwsze niem ow do mnie per przyjacielu po drugie gowniaro nie z przerstraszona minka podnisle lape za testami bo uwazałem i uważam do tej pory ze to smieszna sprawa i z checia chcialem ta komedie zobaczyc jakby te glupki musialy dotrzymujac slowa wywalic 85% ucznow :d poza tym dzieciaku ja na 3 godziny przed zebraniem wiedzialem juz ze nie jestem uczniem tej marnej budy....
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 00:25
[tożsamość niepotwierdzona]ej plynie do zmywania wez sie zamknij. nie bedziesz nas straszyc blokowaniem - nie kozacz bo sami cie zablokujemy ale juz tak na bardzo dlugo. dorwal sie gowniarz do jakiegoch forum i kozaka zgrywa. bardzo mi sie to nie podoba. albo sie uspokujesz albo bede zmuszony cie zablokowac, to jak - spokoj bedzie czy dalej bedziesz kozaczyc ?? lexus
lexus zdobywa moje uznanie swoja droga plyn do zmywania naczyn powinien zablokowac swoja facjate zeby ludzie nie musieli jej ogladac... albo chociaz ja ocenzurowac jak tak bardzo to lubi :D joł!
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 00:27
[tożsamość niepotwierdzona]ciekawe czy pan cenzor pojdzie sie poskarzyc znowu dyrekto fiut ze go zjezdzaja.... spodziewjcie sie w poniedzilek zebrania na temat tolerancji i milosci blizniego bo sie plyn do zmywania poplacze...
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 00:31
[tożsamość niepotwierdzona]a prosze jako dowod nietolerancji dla kretynow brudasow i plynów do zmywania samych w sobie druknij sobie to http://cyber.cs.net.pl/~bednarszok/main.php?page=ktoto&i_nick=los%20bananos &title=los%20bananos:%20komentarze zeby pokazac dyrektor fiut jak cie dupku nie lubia...
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 00:33
[tożsamość niepotwierdzona]i jeszcze moze to http://cyber.cs.net.pl/~bednarszok/main.php?page=ktoto&i_nick=lexus &title=lexus:%20komentarze
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 00:34
[tożsamość niepotwierdzona]Los bananos, bede bezposredni. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w kulturalny sposob, to zamknij swoj kaprawy pysk. I nie waz sie grozic ludziom na tym forum, bo nigdy nie wiadomo komu na odcisk nadepniesz. Mlody jestes i jeszcze malo przezyles. Za 10 lat bedziesz wiedzial, ze dotarcie do kogos takiego jak ty zajmuje godzine, wlacznie ze znalezieniem nazwiska, adresu, zorganizowaniem srodkow i dojazdem. Wiec teraz przepros, zamknij pysk i wyjdz. To nie jest kloaka, w ktorej mozna robic co dusza zapragnie. Po twoich tekstach jestem zdania, ze dobrze sie stalo, ze wyleciales z liceum. Choc nie darze pani dyrektor Fiett osobista sympatia, nikogo nie wolno w taki sposob obrazac... Masz przeprosic tu, na forum publicznym, ze w tak chamski sposob przeinaczales jej nazwisko, w przeciwnym przypadku osobiscie przekaze jej tresc powyzszych postow i zasugeruje jej zlozenie pozwu o znieslawienie do sadu oraz przekazanie pelnej tresci twoich postow twoim, zapewne o niczym nie wiedzacym, rodzicom. Domyslam sie, ze zaskutkuje to odcieciem od Internetu, jesli uswiadomi sie im ile praw swoimi chamskimi wypowiedziami zlamales - obyczajowych i kodeksowych.

To tyle. EOT.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 00:42
[tożsamość niepotwierdzona]z tego, co widzę, to pare osób tu wie, kim jest los bananos i nie byłoby problemu z ustaleniem tożsamości, a na grożenie śmiercią lub kalectwem znajdzie się paragraf i to nie w prawie szkolnym, czyż nie?
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 19-04-2004, 00:48
[tożsamość niepotwierdzona]A logi polaczen sa utrzymywane na forum. W polaczeniu z logami providera Internetu stanowia dowod sadowy, pozwalajacy bez cienia watpliwosci ustalic tozsamosc nadawcy wiadomosci.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 00:52
[tożsamość niepotwierdzona]a propo cienia to nie bylbym taki znowu pewien, bo takie log chyba nie trudno oszukac...aczkolwiek it's not my business :D
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 01:09
[tożsamość niepotwierdzona]mistrzu ty mi grozisz??? synus porywasz sie z motyka na slonce... zreszta rób co chcesz. niby ja nie mam nic do powiedzenia a jakim to argumentem w calej dyskusju jest moj wiek? nie stac cie na nic lepszego? myslisz ze sie boje? prosze chcesz wiedziec kim jestem? pytaj o wojtka orżwskiego. nikogo nie przeprosze do poki twoja matka nie przeprosi ze wydala cie na swiat. straszne powiesz mo9im rodzicom? uuuuuuu juz sie boje... moze tobie dzieciaku mamusia zablokuje dostep do internetu jak zobaczy jaka straszna krzywde psychiczna ci on wyzadzil.... zreszta nie chce mi sie z wami frajerzy gadac.... zastanow sie dobrze z kim zadzierasz...
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 01:17
[tożsamość niepotwierdzona]no to czekam az sie za godzinke tu pojawisz to pogadamy i chyba szybko zmienisz swe poglady i zobaczymy kto kogo przeprosi
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 01:18
[tożsamość niepotwierdzona]Ja nie czynie pustych grozb, informowalem cie tylko jak latwo mozna do ciebie dotrzec i zebys nie naciskal na odciski, jesli nie wiesz komu naciskasz. A mnie jeszcze nie masz za co przepraszac, chyba ze za bledy ortograficzne. :>
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 01:49
[tożsamość niepotwierdzona]ouuuuu jak biednie - spodziewalem sie czegos innego panie Andrzeju. Chociaz kto wie moze to jest ze wszechmiar wlasciwe posuniecie?
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 01:51
[tożsamość niepotwierdzona]No to los bananosie gdzie mam się pojawić i o której? Założę się że taki mocny to tylko w gębie jesteś. Kurdwa ledwo to to od ziemi odrośnie, zapali sobie pierwszego skunika i myśli że może wszystkim bezkarnie bluzgać i ich obrażać. Jesteś zerem jeśli twoim jedynym sposobem wyrażania poglądów jest obrażanie wszystkich dookoła. Boże co się z tą szkołą porobiło że takich głąbów teraz przyjmują? Ty się nadajesz do zwykłego podrzędnego technikum z takim zachowaniem i słownictwem. By cię tem prawdziwi "chuligani" wzięli w obroty to by ci została z tyłka jesień średniowiecza. Zapraszam na Pragę - ja i moi kumple z podstawówki nie takich kozaków usadzali na dupsku.

Weź go zbanuj Ludwiku bo mnie krew zaleje.
Nie pozdrawiam.
nadesłał Dominik Modrzejewski dnia 19-04-2004, 01:51
[tożsamość niepotwierdzona]ooo groznie - z Pragi
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 01:53
[tożsamość niepotwierdzona]zapraszam misku do pruszkowa i zobaczymy kto kogo usadzi... a jak tak bardzo ci zalezy to prosze jutro 16 pod kolumna zygmunta w drodze na brovar chetnie sie rozerwe

nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 01:54
[tożsamość niepotwierdzona]mialo byc jeszcze

Rolling On The Floor Laughing

:D
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 01:55
[tożsamość niepotwierdzona]Po czym cię poznam?
nadesłał Dominik Modrzejewski dnia 19-04-2004, 02:10
[tożsamość niepotwierdzona]Czemu ROTFL kaczko? Coś masz do Pragi?
nadesłał Dominik Modrzejewski dnia 19-04-2004, 02:11
[tożsamość niepotwierdzona]nie boj nic... ja cie poznam... badz tam o 16 chyba ze cykor cie oblecial. ide spac.
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 02:17
[tożsamość niepotwierdzona]aha jakbys chcial sie wycofac zadzwon pod 602753506, pamietaj jutro 16 plac zamkowy.
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 02:18
[tożsamość niepotwierdzona]spie
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 02:18
[tożsamość niepotwierdzona]Dominik, daj spokoj... to nic nie da, a mozesz bez sensu na 48 godzin trafic, albo gorzej. Daj mu spokoj... Przyjdzie dzien, kiedy czlowiek wiecej zrozumie. Przepraszam za zaczecie tej pyskowki. Ludwik - banuj.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 02:20
[tożsamość niepotwierdzona]I skasuj tresc. TO niczego nie wnosi do tematu Bednarskiej, a moze zaszkodzic jej wizerunkowi.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 02:21
[tożsamość niepotwierdzona]Nie no, jezeli tacy ludzie sa/byli na Bednarskiej... to ani moja wycieczka ani cala argumentacja nie maja sensu... Traca sens. Nie chce byc w tym kraju, jak to pokolenie dorosnie.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 03:41
[tożsamość niepotwierdzona]bo mnie to potwornie bawi :D

swoja droga zamierzasz sie zjawic o tej 16 czy mocny to ty jestes ale przez internet?

bo z tego co wiem to banan sie zjawi...
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 10:37
[tożsamość niepotwierdzona]List Pani Doroty Fiett:
Szanowny Panie Marszałku,
Z niepokojem przyjęłam Pana zaniepokojenie faktem rozpoczęcia badań moczu
uczniów na zawartość narkotyków ( na Bednarskiej badania te rozpoczęłam w
ostatni piątek).Przyjęłam jako wiążące sprawozdanie przewodniczącego
ostatniego posiedzenia Sejmu Pana Piotra Laskowskiego (tekst
przedstawiony na stronie internetowej bednarskiej), w którym nie podważa
się konieczności uruchomienia badań, a jedynie wątpliwe pozostają pewne
szczegółowe kwestie, które przedyskutować miała specjalna komisja. Jeśli
swym postępowaniem naruszyłam demokratyczne procedury, to bardzo
przepraszam. Odbieram zaniepokojenie jako upomnienie i wstrzymuję badania
na Bednarskiej do czasu uzyskania jednoznacznego oświadczenia w tej
sprawie od Sejmu Szkolnego.
Wyrażam nadzieje,że Sejm Rzeczpospolitej Obydwojga Terytoriów nadal będzie
żywo i odpowiedzialnie uczestniczył w rozwiązywaniu problemów
wychowawczych w szkole.
z wyrazami szacunku,
Dorota Fiett

p.s. Z powodów rodzinnych nie będę obecna w środę na posiedzeniu Sejmu,
czego proszę nie traktować jako lekceważenia z mojej strony.D.F.
nadesłał Ludwik dnia 19-04-2004, 11:09
[tożsamość niepotwierdzona]pytanie do los bananos- czy ty byłeś w roczniku bananów - jak tak - to kim jesteś- a jeśli nie, to to napisz, żeby nie było, że oczerniasz pewien rocznik...

nadesłał Antoni T dnia 19-04-2004, 11:12
[tożsamość niepotwierdzona]Kaczka: mam lepsze pomysly na zycie, niz fundowanie sobie i swoim przyjaciolom niepotrzebnych konfliktow i byc moze paki. Wole zejsc z drogi, lepszym sposobem jest kasowanie postow. Ludwik, jeszcze raz prosze - skasuj odpowiednie komentarze z powyzszych.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 13:01
[tożsamość niepotwierdzona]przepraszam za drugą wypowiedz nie na temat, ale czy ktos wie kim jest czlowiek podajacy sie za los bananos?

nadesłał Antoni T dnia 19-04-2004, 13:20
[tożsamość niepotwierdzona]odpwiednie osoby wiedza kim on jest ...ale nie jest to rocznik Bananow ...
nadesłał ssssss dnia 19-04-2004, 14:26
[tożsamość niepotwierdzona]To byly uczen liceum na Bednarskiej, o ile orientuje sie dobrze, zostal wyrzucony ze szkoly jakis miesiac temu. Jesli popatrzysz wstecz - na pewno wylowisz ludzi, ktorzy wiedza kim on jest. Ja juz od 7 lat nie bylem na Bednarskiej i nie znam typa. Ale wstyd mi ze ta szkola takich ludzi przyjmuje...
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 14:26
[tożsamość niepotwierdzona]Chciałbym podziękować Dyrektor Dorocie Fiett za jej list, który bardzo klaruje sytuację.
nadesłał Lobelio dnia 19-04-2004, 15:13
[tożsamość niepotwierdzona]list chyba wszystko wyjasnia postawa dyrekcji jak najbardziej odpowiednia
nadesłał dali dnia 19-04-2004, 16:40
[tożsamość niepotwierdzona]No to , banan, po co podnosiles ta reke?? Tez tak dla jaj? Raczej nie sadze. A ten charakterystyczny wyraz twarzy (chodzi o strach) juz kiedys ujrzalam, wiec twoje zaprzeczanie na niewiele sie zda jezeli chodzi o mnie...
Ach, no i piszesz do mnie per gowniaro, a potem kilka wypowiedzi nizej wypominasz Andrzejowi Wróblewskiemu, ze czepia sie twojego wieku. Niekonsekwencja... A przyjacielem- fakt- nie jestes. To byla ironia. Dla niektorych moze czytelna.
nadesłała Natalia dnia 19-04-2004, 16:51
[tożsamość niepotwierdzona]oj dominisiu cykor cie oblecial juz w domu czy spieprzyles widzac czarnego merola na pruszkowskich blachach??? mocny jak widze to ty jestes tylko na odleglosc... ach przepraszam przeciez zelazko zostawiles wlaczone i musiales sie zwijac albo mamusia ci kazala wracac bo boi sie o synusia zeby tak pozna pora nie wracal do domu... trudno, smieszny jestes... z bogiem synu...
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 17:38
[tożsamość niepotwierdzona]Ja tylko w kwestii odpowiedzi dla los bananosa:
Jakby cię to interesowało to byłem dziś pod kolumną Zygmunta o 16 na co mam świadków. Czekałem ze 20 minut. Żadnego czarnego merola tam nie było bo cwaniaczku nawet by nie miał jak wjechać. Ja cię nie szukałem bo miałeś mnie rozpoznać. Nikt do mnie nie podszedł więc albo się speniałeś albo cię tam nie było po prostu.
Jak chcesz jeszcze podyskutować na ten temat to na priva - mój adres mailowy jest podczepiony do nicka. Jak nie to dla mnie EOD.
nadesłał Dominik M. dnia 19-04-2004, 17:57
[tożsamość niepotwierdzona]No nie, BS już wielu celom służył, ale chyba pierwszy raz umawianiu się na ustawki.
Co do los bananosa, to ludzie się zmieniają - zobaczcie, co znalazłam w archiwum ;) http://cyber.cs.net.pl/~bednarszok/main.php?page=komentarz&id=362&title=Komentarze
nadesłał Pinomc dnia 19-04-2004, 18:16
[tożsamość niepotwierdzona]"Kocham te szkole, jak zadna inna" oraz "Chciałem coś zmienić". Sam juz nie wiem, czy cynizm i obluda, czy slowa "czlowieka, ktory chcial sie stamtad wyrwac". Czas na odrobine szczerosci, Wojtku Orzewski. Jesli jestes w stanie sie na nia zdobyc, to powiedz jak bylo.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 19-04-2004, 18:53
[tożsamość niepotwierdzona]Taak, ja pamietam tego milego chlopczyka promujacego nowy tom Harrego Pottera:)
nadesłał toON dnia 19-04-2004, 19:24
[tożsamość niepotwierdzona]czy wojtek orzewski jest jakos spokrewniny z julka orzewska z granulocytu?
nadesłała magda dnia 19-04-2004, 19:35
[tożsamość niepotwierdzona]Nie zdzwiłbym się, gdyby wyparła się brata.
nadesłał Heh dnia 19-04-2004, 19:41
[tożsamość niepotwierdzona]Do MAGDA. Tak Julka jest siostrą Wojtka, napewno się do niego nie przyzna- nie dziwię się.
nadesłał amfr dnia 19-04-2004, 21:26
[tożsamość niepotwierdzona]lepiej zajelibyscie sie czyms bardziej kreatywnym - np sprawa przyszlosci szkoly - wiem ze to trudniej cos chociaz troche madrego napisac ale zysk chyba bedzie wiekszy - czy sie myle?

pozdrawiam

w szczegolnosci banany jezyny i inne gruszki :D
nadesłał kaczka dnia 19-04-2004, 22:48
[tożsamość niepotwierdzona]dominiku ciekawe jest to co mowisz bo ja skolei tez tam bylem czekalem gdzies 15 min i merolek byl a ciebie nie bylo...na wszystko sa swiadkowie [pytajta wierzbiego i filipa] pozdrawiam i zycze milego wciskacnia dalszych bajek. [moj ostatni koment, z bajarzami nie gadam]
nadesłał los bananos dnia 19-04-2004, 23:57
[tożsamość niepotwierdzona]> [moj ostatni koment, z bajarzami nie gadam]
ufff... Dzięki Dominik ;)
nadesłał Ludwik dnia 20-04-2004, 00:00
[tożsamość niepotwierdzona]Ale za co dzięki Ludwiku?
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 00:18
[tożsamość niepotwierdzona]A merolka nie było i nie mogło być bo nie miałby gdzie zaparkować. Sam szukałem wcześniej miejsca do zaparkowania w okolicy. EOD
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 00:19
[tożsamość niepotwierdzona]Chyba żeście się po krzaczorach pochowali... Tak się bałeś że aż z kumplami musiałeś przyjść...
Teraz już naprawdę EOD:)))
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 00:21
[tożsamość niepotwierdzona]a ja tam ino ziomki bylem pod zygmuntem i widzialem sie z bananem i mercedes byl i jakichs 3 taryfiarzy centralnie pare metrow pod kolumna... not my buisness... pzdr p.s. jarac blanty! moga wam skoczyc!!!
nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 00:28
[tożsamość niepotwierdzona]eeee wlasnie a Tomek Wierzbicki i Filip tez tam byli i widzieli to samo co ja więc.... a zreszta mowilem ze sie nie wtracam.... wiec jeszcze raz jarac blanty w opor!!!!! p.s, co za paranoja ze Piotrowi leszczynskiemu testy zrobili??????????????? pzdr
nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 00:36
[tożsamość niepotwierdzona]Zaznaczam ze nie oceniam tu ludzi tylko znane mi fakty - otoz cala moja wiedza choc nie pochodzaca z bezposredniej obserwacji samego zdarzenia o 16 wskazuje niezbicie ze Banan udal sie na spotkanie, jak i potwierdzaja to relacje swiadkow. Mam wrazenie Dominiku ze zwyczajnie klamiesz - lzesz jak wolisz badz tez "sie mineliscie" w co szczerze watpie... jak widac mocny to ty jestes ale przez internet (pozdro Gural)
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 00:46
[tożsamość niepotwierdzona]Otóż ja nie kłamię. I nie łżę. Minąć się też nie minęliśmy bo byłem punkt 16. Niestety moim świadkiem jest osoba spoza szkoły której nie chcę w to wciągać.
Ja nie znam ani osobiście ani z widzenia Kofana Banana i przypuszczam że on mnie też, wiec jedynym możliwym wytłumaczeniem jest dla mnie to że wbrew swoim buńczucznym zapowiedziom mnie nie poznał i do mnie nie podszedł. A zresztą już mi się naprawdę nie chce gadać na ten temat. Ja wiem że byłem, wy wiecie swoje. Naprawdę ma ważniejsze rzeczy na głowie niż słowne utarczki ze szczylami.
Nie pozdrawiam
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 00:53
[tożsamość niepotwierdzona]i samochodu tez zadnego tam niebylo? Niestety zbyt wielu swiadkow widzialo ze nikt nie stal pod kolumna dluzej niz kilka chwil bedac w wieku wskazujacym na prawdopodobienstwo bycia toba. Osobiscie uwazam ze nie przyszedles, zapewne z tylko tobie znanych przyczyn. Czyzby jednak strach? Byc moze rozwaga? A byc moze w ogole nie istniejesz i jestes tylko sztucznym tworem komputera pokladowego mojej microfalowki? Everything's possible....
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 01:14
[tożsamość niepotwierdzona]Dominik istnieje, znam, mój rocznik. A właśnie - co to jest "wiek wskazujący na prawdopodobieństwo bycia tobą"? Zorientowaliście się chociaż z którego rocznika jest Dominik?
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 20-04-2004, 01:23
[tożsamość niepotwierdzona]o boze dziewczyno co to ma do rzeczy? (jestes blondynka? :D - joke) Wazne ze absolwent - mlody czlowiek przed 30 ufff

ale w ogole o co tu sie rozchodzi? toz to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac i jeszcze ta pora - a wstaje przed 7 :/

dobranoc i spokojnych snow wszystkim prawdomownym zycze
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 01:34
[tożsamość niepotwierdzona]Mógłbym dalej polemizować bo nie lubię kiedy zarzuca mi się kłamstwo. Ludzie którzy mnie znają wiedzą że nie kłamię (przynajmniej na ogół;). Jednak nie będę bo nie mam za bardzo możliwości przytoczenia tutaj słów osoby która ze mną była pod kolumną. Dość powiedzieć że domyślam się którzy to byli ci trzej "chojracy" co mieli się ze mną rozprawić. Być może będzie to argument który potwierdzi moją prawdomówność choć wcale mi na tym nie zależy. Otóż przypuszczam że tych 3 cwaniaczków stało za murkiem (tym koło fosy) przy którym parę minut wcześniej była jakaś spora wycieczka. Nie miałem pewności czy to oni więc do nich nie podszedłem a poza tym to oni mieli mnie rozpoznać.

A tak na marginesie: przypominam od czego się to wszystko zaczęło - od bluzgów banana na forum na wszystkich dookoła. Rozumiem że kaczka, barbituan i inni "ziomale" popierają takie chamskie zachowanie? No to tylko pogratulować...
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 02:20
[tożsamość niepotwierdzona]Dominik: ja wychodze z zalozenia, ze dopoki moge kogos przekonac - chce rozmawiac z kazdym bez wyjatku. Ale, co chyba dobitnie wyrazilem, rozmowa ze mna nie moze odbywac sie w atmosferze konfliktu. Ja jestem czlowiekiem bezkonfliktowym i jeszcze nikt mnie nie widzial wyprowadzonego z rownowagi... Nie lubie dopuszczac do takich sytuacji. Prosze, nie ciagnij tematu tylko potraktuj to jako niezbyt mily wstep, po ktorym tak czy tak nastepuje dyskusja. Niech kazdy ma prawo do wygloszenia swojego zdania, a tok dyskusji i tak predzej czy pozniej narzuca pewien ton... I to jest mile ;-)

Pozdrawiam

nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 02:26
[tożsamość niepotwierdzona]ich misiu bylo 4, 3 taxiazy i banan.... i nie bylo ich przy fosie tylko pod sama kolumna od strony postoju taxi... ale mialem sie nie wtracac

nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 02:26
[tożsamość niepotwierdzona]chamstwa nie popieram w zadnej formie (no moze prawie) co nie zmienia faktu ze w twoich wypowiedziach rowniez nie brakuje wskazan iz nie obracasz sie na salonach, a skoro nie byles pewien to wystarczylo zadzwonic wydaje mi sie banan zostawil ci numer...
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 02:27
[tożsamość niepotwierdzona]Ooo... zostawil? Rzeczywiscie, zostawil :D Hehehe ja bym nie zostawil... Tzn JUZ bym nie zostawil, po tym jak ktos wzial moj telefon z usenetu i dal go do rubryki towarzyskiej z anonsem "mam 18 lat, na imie Michal i szukam starszego od siebie partnera" :>>>>>>
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 02:31
[tożsamość niepotwierdzona]Kilka lat temu musialem przez to zmieniac komorke... :>>>>
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 02:31
[tożsamość niepotwierdzona]zdarza sie... frajerom...
nadesłała nie matura lecz chec szczra zrobi z ciebie batatmana dnia 20-04-2004, 02:36
[tożsamość niepotwierdzona]czytalem o tym w gazecie - jakiejs dziennikarce wykrecili taki numer swoja droga mysle ze po tym artykule - bodajze w Polityce wiecej ludzi zmienilo numery...
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 02:37
[tożsamość niepotwierdzona]Frajerom? oj... sygnaturka poleciała nie tu gdzie trzeba :>
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 02:49
[tożsamość niepotwierdzona]Po kolei:
Do Andrzeja:
Rozumiem.
Do barbituana:
Po pierwsze - dla ciebie nie jestem misiem. Misiami to ty możesz nazywać swoich kumpli a mnie do takich nie zaliczaj. Po drugie - aha... a ci taksiarze to jacyś kumple banana? trzeba było powiedzieć też bym z kumplami przyszedł...
Do kaczki:
W moich wypowiedziach jest jakieś chamstwo? No to jeden przykład proszę. Poza wypowiedzią w stosunku do banana kiedy już naprawdę nie wytrzymałem (choć nie użyłem tam ani jednego wulgaryzmu). Napisałem z 50 wypowiedzi na Bednarszoku i nie przypominam sobbie ani odrobiny chamstwa. To już lekkie przegięcie.
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 02:52
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze jedno:
ja miałem dzwonić? a po co? to on miał mnie rozpoznać. Żal mi impulsów na takie sprawy... A ten numer to rzeczywiście można by teraz umieścić na jakiejś stronie z anonsami erotycznymi;P
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 02:54
[tożsamość niepotwierdzona]O, 200 komentarzy strzelilo ;)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:00
[tożsamość niepotwierdzona]"Zapraszam na Pragę - ja i moi kumple z podstawówki nie takich kozaków usadzali na dupsku." salony?

niedobrze jesli nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz - a moze to luki w pamieci krotkotrwalej...obydwaj wiemy co je powoduje...

Dobranoc
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 03:02
[tożsamość niepotwierdzona]do dominika a co ja jestem informacja turystyczna????? kumple nie kumple byli tam z nim... widzialem gadalem pozanalem i sie zwinalem........ MISIU :D p.s. dalej sie nie wtracam
nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 03:03
[tożsamość niepotwierdzona]Pisałem że bez tej wypowiedzi. Nerwy mi puściły po prostu w tym momencie. Salony to to może rzeczywiście nie były ale nienawidzę jak jakiś kozak obraża wszystkich dookoła a zwłaszcza mniejszych i słabszych takich jak Ludwik. Poczułem się w obowiązku usadzić koleżke. Z takimi można rozmawiać tylko ich knajackim i chamskim językiem. Świadczą o tym próby kulturalnego zwrócenia mu uwagi przez Andrzeja i Ludwika które zostały zbyte kolejną porcją wulgaryzmów i chamstwa.
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:07
[tożsamość niepotwierdzona]Moje zwrócenie uwagi nie było kulturalne, może w stylu Tytusa Izdebskiego, który zwykł mawiać do mnie po kolejnych wygłupach: "Andrzej, przegiąłeś ...p...pp.... pałę". Tzn... żeby być precyzyjnym chyba raz doprowadziłem Pana Profesora do takiego stanu rozpieszczenia hamulców nerwowych, że "dokończył kwestię" :-))))))))
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:10
[tożsamość niepotwierdzona]szkoda ze tolerownie frajerstwa nie jest karalne dominik KS dla ciebie z miejsca...
nadesłała ja to ja dnia 20-04-2004, 03:11
[tożsamość niepotwierdzona]No i mamy 206-ty post. Jak dojdziemy do 406-tego, to ja poproszę coupe w kolorze czarnym. :>
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:12
[tożsamość niepotwierdzona]KS? A co to jest KS?
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:13
[tożsamość niepotwierdzona]Będziemy się starać Andrzeju będziemy się starać...;-)))
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:13
[tożsamość niepotwierdzona]matko co za ciemnota ks-kara śmierci.... ehhhh
nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 03:14
[tożsamość niepotwierdzona]MISIU :D
nadesłał barbituan dnia 20-04-2004, 03:14
[tożsamość niepotwierdzona]KS? Kolegialne Spicie ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:16
[tożsamość niepotwierdzona]to chyba KŚ raczej? ;P
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:17
[tożsamość niepotwierdzona]Komisarz Świnia?
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:18
[tożsamość niepotwierdzona]Że niby kara śmierci dla mnie za tolerowanie frajerstwa? No jasne... Lepiej tolerować chamstwo...
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:18
[tożsamość niepotwierdzona]Dominik... ja toleruje wszystko, poza chamstwem. Ale przeciwdzialac chamstwu nie da sie inaczej, jak kultura... Moze powiem inaczej - nawet nie chodzi tu o chamstwo, bo o chamstwie mozna mowic dopiero gdy ktos ma juz to we krwi. Mowie o niekulturalnych wypowiedziach. Jesli ktos "potknal sie" i wykrecil kilka slow "spoza slownika" (niestety to powiedzenie juz nieaktualne... ech... dziekujemy, panie Miodku, dziekujemy, panie Markowski), to kopniesz lezacego? Wywalisz kilka bluzgow, czy pomozesz wstac? ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:21
[tożsamość niepotwierdzona]witam, otoz przegladajac owa dyskusje prosze o 2 rzeczy: niech ludzie ktorzy zbytnio nie wiedza co mowia nie zadzieraja nosa nie majac pojecia do kogo startuja [Pan Dominik] po drugie jesli mozna to prosze mnie uswiadomic kim jest i skad moglbym znac niejakiego Banana. pozdrawiam.
nadesłał zdziwiony rodzic dnia 20-04-2004, 03:23
[tożsamość niepotwierdzona]Oczywiście pomogę. Ale wypowiedzi koleżki Banana wskazują na jakąś patologiczną wręcz nienawiść do otoczenia innego niż jego "ziomale". Do takiego kulturą nie trafisz... Uwierz mi. Myślisz że jakby Rokita w debacie z Lepperem mówił inteligentnie i z błyskiem to trafiłby do słuchaczy? No nie - on musiał się zniżyć do takiego poziomu żeby jego wypowiedzi były słyszalne na równi z lepperowymi...
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:25
[tożsamość niepotwierdzona]Ja nie zadzieram nosa. I to nie ja startowałem do Banana tylko on do mnie. I na jakiej podstawie twierdzi Pan że nie wiem co mówię?
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:27
[tożsamość niepotwierdzona]jedna uwaga Panie Dominiku prosze uwazac na slowa i sformulowania bo moze Pan urazic osoby ktore nie sa bezposrednio zainteresowane pańskimi zatargami z Bananem. i prosze zeby Pan nie posiadajac odpowiedniej wiedzy nie uzywal grypsury więziennej bo otóż koleżka moim środowisku znaczy ni mniej ni więcej tyle co przepraszam za słowo cwel. więc jesli tak Pan z chamstwem chce wojować to prosze o rozwage.
nadesłał zdziwiony rodzic dnia 20-04-2004, 03:29
[tożsamość niepotwierdzona]otóż na takiej Panie Dominiku że używa Pan słów takich jak to wskazane w mojej poprzedniej wypowiedzi. i moze jeszcze dlatego tak stwierdzam ze smieszne jest dla mnie [a nuczylo mnie tego doswiadczenie] wpadanie w interakcje z ludzmi ktorych sie nie zna, ja osobiscie Pana Banana nie kojażę ale na Pana miejscu zorientowalbym się wpierw kim ten człowiek jest i co może a potem ewentualnie zaczynal zaczepke.
nadesłał zdziwiony rodzic dnia 20-04-2004, 03:32
[tożsamość niepotwierdzona]Przepraszam jeśli Pana uraziłem takim sformułowaniem. Jednakże nie obracamy się tutaj (przynajmniej w większości) w kręgu osób znających i używających grypsery i myślę że dla większości "koleżka" nie jest bardziej obraźliwe niż "cwaniaczek" albo "gagatek".
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:32
[tożsamość niepotwierdzona]Kwestia nomenklatury. Myślę, że nikt nie miał nic obraźliwego na myśli.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:35
[tożsamość niepotwierdzona]Otóż Drogi Zdziwiony Rodzicu rzeczywiście nie znam Banana, ale wiem że jest on uczniem drugiej klasy wyrzuconym z Bednarskiej za zażywanie narkotyków który na tym forum stara(ł) się dać upust swoim frustracjom związanym z:
a) nie lubieniem pewnych osób
b) wspomnianym wywaleniem go ze szkoły
Moje wewnętrzne poczucie przyzwoitości nie pozwala mi patrzeć na bezkarne obrażanie ludzi stojących dookoła niezależnie kim jest "obrażający".
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:36
[tożsamość niepotwierdzona]oczywiscie Panie Dominiku zrozumialym jest dla mnie fakt iz nie posiada Pan wiedzy chocby minimalnej z zakresu zycia wieziennego i nie zycze Panu by mial Pan okazje je poznac po pierwsze dlatego ze tak jak w moim przypadku to nic wiecej tylko dziura w zyciorysie po drugie dlatego ze boje sie iz moglby Pan takiej proby nie przetrwac. Rozumiem ze nie chcial Pan tu nikogo [prawie] urazic w zwiazku z czym nie udzielilem Panu nagany a jedynie zwrocilem delikatnie uwage.
nadesłał zdziwiony rodzic dnia 20-04-2004, 03:41
[tożsamość niepotwierdzona]Tak jak już kiedyś napisałem... "nie deptać po odciskach, jeśli się nie wie komu się nadeptuje"... Ja zszedłem z drogi i nie dlatego, że konfrontacja jest mi obca. Po prostu tak jest łatwiej, tak jest przyjemniej, tak jest lepiej dla obu stron. Tak nakazuje niepisane prawo. Jeśli można - nie wchodzić w zatarg. Maty to nie rozwiązanie ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:42
[tożsamość niepotwierdzona]słusznie Panie Andrzeju. Jakże słusznie... osobiście tkwie w przekonaniu że owy chłopak nie byłby w stanie nic większego zrobić ale czytając to forum i wypowiedzi świadków dzisiejszego zajścia, nie wiem jakby się to miało potoczyć, może i faktycznie Banan o którego się tu rozchodzi coś tam jednak może... nigdy nie wiesz... jednak "nie deptać po odciskach, jeśli się nie wie komu się nadeptuje" [że pozwolę sobie zacytować] to najrozsądniejsze wyjście
nadesłał zdziwiony rodzic dnia 20-04-2004, 03:47
[tożsamość niepotwierdzona]W dodatku działające w obie strony ;-) I znowu wracamy do Imperatywu Kategorycznego Immanuela Kanta... :-)))))
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:49
[tożsamość niepotwierdzona]No dobrze... Może macie rację... Sam już nie wiem. Mózg mi się powoli lasuje od tego wszystkiego;-))
W każdym razie - dobranoc. Idę spać. Serdecznie pozdrawiam:-)))
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:51
[tożsamość niepotwierdzona]Uwielbiam robić wodę z mózgu, ale nie tym razem. Ja również mówię dobranoc i siadam do pracy. Do jutra zatem :-))) Pozdrawiam równie ciepło ze skąpanem wieczornym słońcem Florydy ;-))
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:54
[tożsamość niepotwierdzona]Ktoś tu zajrzy jutro... i ... "o rany... 170 nieprzeczytanych komentarzy!!!" :DDDD
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 03:56
[tożsamość niepotwierdzona]...a o 406 posta powalczymy jutro;-)))
nadesłał Dominik M. dnia 20-04-2004, 03:57
[tożsamość niepotwierdzona]Trzymam za slowo. Marsz spac, musze sie do pracy wreszcie zabrac... ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 04:02
[tożsamość niepotwierdzona]grrrrrrrruuuuuubooooo :D

ciekawe kiedy wszystkich to rozbawi :D :D :D
nadesłała buahahahhaha dnia 20-04-2004, 06:55
[tożsamość niepotwierdzona]> Ktoś tu zajrzy jutro... i ... "o rany... 170 nieprzeczytanych komentarzy!!!" :DDDD
Właśnie zajrzałem :> To nie jest normalne. Przypominam, że w tym serwisie istnieje chat, myślicie że komuś będzie się chiało kilkadziesiąt komentarzy z waszego dialogu? Prędzej wogle zrezygnuje z czytania...
nadesłał Ludwik dnia 20-04-2004, 08:54
[tożsamość niepotwierdzona]Do mojego niestety brachola (byłam adoptowana)... Ty głupia eugleno zielona!!!!!!!
Tobie już na serio odwala??????
Ludzie nie porównujcie mnie do tego rozwielitki pantofelka!!!! Jest to absolutnie nie możliwe abym była z nim spokrewniona i żałuje, że jacyś żli ludzie podłożyli moim rodzicą COŚ TAKIEGO w szpitalu a zabrali mojego prawdziwgo brata.
nadesłała Julka dnia 20-04-2004, 09:23
[tożsamość niepotwierdzona]Julka, nikt nie sądzi Ciebie po czynach kogokolwiek z Twoich znajomych, otoczenia, bliskich, czy nawet po czynach Twojego brata. Jeżeli ktoś będzie Cię sądził po nich, to nie jest wart Twojej znajomości, jak również nazywania go normalnym człowiekiem. O i tyle. :-) Uśmiechnij się, uszy do góry! Każdy jest kowalem własnego losu i zań odpowiada. Nie daj się zjeść tej atmosferze. Podziwiam Cię za to, że wyraziłaś to otwarcie. Niewielu by miało odwagę podnieść czoło...
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 11:46
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik: między innymi taka była moja intencja. Może po tej belletrystycznej lekturze o wielu zmiennych i niewiadomych - zmienią się poglądy. ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 11:48
[tożsamość niepotwierdzona]a może by tak przedstawić część tych wypowiedzi (tą bliższą tematowi newsa) dyrekcji, i ewentualnie towarzystwu przyjaciół? takie tylko pytanie powracające do tematu...

nadesłał Antoni T dnia 20-04-2004, 14:10
[tożsamość niepotwierdzona]Dyrekcja i nauczyciele wbrew pozorom sami czytają.
nadesłał Ludwik dnia 20-04-2004, 14:13
[tożsamość niepotwierdzona](chociaż oczywiscie nie wszystko, komentarzy dotyczących spraw badań jest pponad 1 300!)
nadesłał Ludwik dnia 20-04-2004, 14:14
[tożsamość niepotwierdzona]Myślę, że miałoby to sens w momencie, gdy takie "przedstawienie" mogłoby do czegoś doprowadzić. Na przykład - gdyby przybrało postać projektu ustawy, zgłoszonego na sejm. Na przykład projektu ustawy o zapobieganiu narkomanii w RPOT. ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 15:36
[tożsamość niepotwierdzona]Andrzej, to co Ty wyczyniałeś na historii? Lekko mnie to zszokowało, bo Tytus jest chyba najspokojniejszym człowiekiem, jakiego znam i żadnych "kwestii" przynajmniej obecnie nie wygłasza ;)
nadesłał Pinomc dnia 20-04-2004, 16:55
[tożsamość niepotwierdzona]Pinomc: bo my bylismy klasa wychowywana przez Tytusa. Tak bardzo sie lubilismy, ze nie bylo mowy o stosunkach formalnych. Ja zawsze mialem sklonnosci do przejaskrawiania, a w dyskusji, ktora (jak wiadomo) nauczanie na lekcjach u Tytusa stoi, czesto przywolywalem sprzeczne relacje z wydarzen historycznych, probowalem dochodzic sensu decyzji Wielkich... (nierzadko popadajac w absurd). O ile pamietam, to komentarz ten, raczej zartem niz serio, padl w momencie, gdy uzylem argumentu wlasnie w stylu "jezeli morduje miliony zydow, to nie moge mowic o sobie: dobroczynca". ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 19:03
[tożsamość niepotwierdzona]ty wroblewski - twoje zdanie juz znamy wiec nie rob sobie z forum czatu i spadaj... bez obrazy ale piszesz takie farmazony ze "zal dupe sciska"
nadesłał marek dnia 20-04-2004, 19:53
[tożsamość niepotwierdzona]Przepros i wyjdz. I nie zycze sobie machania moim nazwiskiem, jak miotla, do ktorej zapewne jestes stworzony (bez urazy :P), tym bardziej ze ja mam odwage sie nim podpisac, w przeciwienstwie do Ciebie. ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 20:12
[tożsamość niepotwierdzona]to dobrze ze masz takie ladne nazwisko ale nie o tym mowilem - jakie masz nazwisko malo mnie interesuje natomiast bardzo bym chcial albys wiecej swoich mardosci nie pisal... idz sie czym zajac a nie siedzisz dniami i nocami na glupim forum - jak pisalem wczesciej - piszesz glupoty, przyjmij to do wiadomosci i juz nie odpisuj bo ta beznadziejna rozmowa bedzie trwala dalej...
nadesłał marek dnia 20-04-2004, 20:19
[tożsamość niepotwierdzona]A co do "twoje zdanie juz znamy" i "nie rob sobie z forum czatu"... Ok, fakt, ze wczoraj troche zesmy przegieli ;-) Tak wiec postaram sie trzymac tematu.
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 20-04-2004, 20:20
[tożsamość niepotwierdzona]O ludzie, to ciekawe zajrzec do komentarzy po niecalej dobie i zobaczyc 90 nieprzeczytanych komentarzy :D.
Po raz pierwszy przeczytalam taka ilosc bzdur i pierdół za jednym razem w tym miejscu... zazwyczaj nie czytam takich dyskusji tylko je pomijam, ale tym razem niesamowity magnetyzm megalomanskich i czarownych historyjek prasko- pruszkowskich (rotfl) wygrał...
Merole, taksiarze, praga, kaczki, owoce i kary smierci dla kazdego, kogo uznamy za frajera... :]

eeeeellllo, zioooomy, 8)

CH wała
W szystkim
D ojrzałym & bohaterskim
P ruszkowcom / Pragowcom !!!

rotfl

alescie mnie ubawili :D
DZIEKI.
nadesłała Natalia dnia 20-04-2004, 20:39
[tożsamość niepotwierdzona]dooooobre :D kim jestes? ja z roznych wzgledow wole sie nie ujawniac(na razie) ale powiem ci czy sie znamy...

pozdrawiam
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 20:50
[tożsamość niepotwierdzona]No, wystarczy jak poczytasz powyzszego newsa i bedziesz wiedzial.
nadesłała Natalia dnia 20-04-2004, 20:55
[tożsamość niepotwierdzona]no fakt, wiec sie znamy :D
nadesłał kaczka dnia 20-04-2004, 21:02
[tożsamość niepotwierdzona]Hmmm, mam swoj typ dotyczacy twojej osoby, ale jestem tego pewna moze na 50 %...
Ujawnij sie jakos czytelnie dla mnie ;)
nadesłała Natalia dnia 20-04-2004, 21:11
[tożsamość niepotwierdzona]Ja jestem prawdziwym, żółtym BANANEM i proszę mnie nie mylić z tą kreaturą los bananos. Na szczęście nie ma go juz w naszej szkole - tylko martwi mnie, ile jeszcze takich osób tu jest...?
Nie będę narzekać, ale jednak za "moich" czasów (czyli jakieś 2 lata temu) nie było takiego chamstwa.
Szkoda. Tak bardzo żałuję, że ta szkołą się zmieniła - i nie chodzi mi tylko o sejm, demokrację itp, ale o poziom niektórych uczniów (i niektórych nauczycieli na Raszyńskiej).

--------------
W każdym razie, nie mylcie mnie proszę
nadesłał PRAWDZIWY ŻÓŁTY BANAN dnia 21-04-2004, 08:28
[tożsamość niepotwierdzona]Przy okazji pozdrawiam wszystkich porządnych ludzi, którzy udzielają się w kulturalny sposób i chcą zmieniać naszą szkołę (szczególne pozdrowienia dla Ludwika, Natalii i absolwentów)

prawdziwy żółty banan
nadesłał PRAWDZIWY ŻÓŁTY BANAN dnia 21-04-2004, 08:30
[tożsamość niepotwierdzona]Jakąś setkę komentarzy temu palnęłam komentarz o zaufaniu itp. I czas się teraz przyznać (choć bardzo tego nie lubię, uwierzcie) do błędu. Po rozmowie z paroma uczniami oraz nauczycielem muszę powiedzieć, że przegięłam. Znowu nabrałam się na bednarszok i na to, że nie ma innych relacji z tego, co się w szkole dzieje. W szkole jetem zwykle jeden-dwa razy w tygodniu (na Raszyńskiej) i to też krótko, bo niewiele zajęć i nie wiem, co się w tej szkole dzieje. Dlatego pomyślałam sobie, że warto poczytać bednarszoka. Niestety, po raz kolejny zapomniałam, że NIE JEST to dobre źródło informacji o życiu szkoły, że można tę strone traktować tylko jako źródło o tym, ŻE się dzieje, a nie CO się dzieje. Powinnam była rzeczywiście najpierw się dowiedzieć, a potem pisać. Poniosły mnie emocje,za co wszystkich ewentualnie urażonych przepraszam.
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 21-04-2004, 20:11
[tożsamość niepotwierdzona]Przyłączam się do słów Agaty. Chociaż problem pozostaje, choćby na przyszłość.

Pozdrawiam

nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 21-04-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]Znaczy co napisaliśmy nie tak? Może mógłbym wyciągnąc jakiś wniosek ;]
Staramy się pisać wszystkie istotne fakty i niczego nie pomijać. A badania moczu są akurat kwestią, która przekazana w formie newsa zawierającego po prostu fakty musi budzić sprzeciw. News niesie fakty, ale nie zastąpi ci długich rozmów z prawdziwmy ludźmi.
nadesłał Ludwik dnia 21-04-2004, 23:38
[tożsamość niepotwierdzona]Ale można powiedzieć, że też się na to nabrałem (na to co pisałem w swoim komentarzu). Nasze przeprosiny znajda się przy okazji sprawozdania z dzisiejszego posiedzenia sejmu.
nadesłał Ludwik dnia 21-04-2004, 23:40
[tożsamość niepotwierdzona]a kiedy będzie ten nius? bo mi się spać chce... :)
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 21-04-2004, 23:43
[tożsamość niepotwierdzona]Chyba nie dziś, przed chwilą wróciłem, a jutro chciałbym zajść do szkoły ;]
nadesłał Ludwik dnia 21-04-2004, 23:44
[tożsamość niepotwierdzona]eeeee tam do szkoły, kto to widział do szkoły (dobra, już nie będę, bo to niepedagogiczne)... w takim razie mogę sobie spokojnie iść spać. dobranoc. i pozdrawiam serdecznie wszystkich.
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 21-04-2004, 23:47
[tożsamość niepotwierdzona]Żebyś wiedziała jak bardzo niepedagogiczne ;] Jestem takim ludkiem co nie zdał do nastepnej klasy przez 90% nieobecność.
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 00:03
[tożsamość niepotwierdzona]Skoro już jesteśmy przy tym serwisie to pozwolę sobie przeprowadzić test nowego algorytmu powiadamiania o nowych komentarzach ;)
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 00:11
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik: Witam w klubie ;-) O mały włos nie przeszedłbym do trzeciej klasy z powodu niezaliczenia WFu ;-) Też nieobecności. Na początku 2 klasy "przez przypadek" potraktowałem Marka Górnickiego potężnym strumieniem ze szlaucha na basenie. Cóż... potem bałem się pojawić ;-)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 22-04-2004, 09:42
[tożsamość niepotwierdzona]No co ty Andrzeju?
Marka G. się bałeś?
On przecież jest bardzo sympatyczny:))) Ja w każdym razie pana Marka lubię:)))
Pozdrawiam coachu Górnicki!!!
nadesłał Dominik M. dnia 22-04-2004, 13:40
[tożsamość niepotwierdzona]Boze, ilez to ja batalii stoczylam, ideologicznych i na temat tego, co jest prawda tutaj przetworzona, a co nie... wystarczy spojrzec na komentarze w nizszych i starszych newsach...
I jak milo teraz przeczytac, ze ktos to w koncu dostrzegl (w sensie, ze w koncu podzielil moje zdanie, niewazne czy za moja sprawa), koniec koncow wiekszosc poprzednich oponentow (lub potencjalnych oponentow ;) zmienila zdanie...
Milo :)

Teraz pozostaje mi do napisania tylko pewnien list... ale o tym wkrotce wszyscy sie dowiedza i wtedy wyjdzie na jaw o co chodzi, bo teraz mi sie nie chce o tym pisac ;)
i'm EXTREMELY tired...

p.s.

Ludwik, gdzie news o wczorajszym posiedzeniu? Czyzby to bylo to, co dzisiaj zawziecie zapisywales w zeszycie przez kilka przerw krecac sie po stolowce?? ;)
nadesłała Natalia dnia 22-04-2004, 15:13
[tożsamość niepotwierdzona]Tak to, i nie tylko na stołówce, ale kręcąć się po całej szkole i przyległościach ;] Było by gotowe gdyby nie to, że spóźniłem się na pierwszą część sejmu (przed przerwą), bo kręciłem się pisząc inny tekst (oświadczenie, które potem przeczytaliśmy), a jak już przybyłem to jeszcze przez kilka minut prowadziłem konsultatcje na ten temat z innymi sygnotariuszami. Opisałem już wszystko co się działo po przerwie, wiem mniej więcej o co chodziło w sprawie omawianej przed przerwą, ale nie czujęś ię na siłach przekazywać na ten temat żadnych wiadomości innym. Bo wtedy naprawdę mogło by wyjść coś koszmarnego, a mówcie sobie co chcecie, ale naprawdę się staram żeby wszystko co tu piszę było jak najbardziej wiarygodne.
Więc jak by ktoś mógł i chciał mi pomóc w opiswaniu pierwszej części sejmu (pilne!) to będę strasznie wdzięczny. Umiejętności literackie nie są wymagane, można pisać w punktach ;]
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 15:58
[tożsamość niepotwierdzona]O kur... cze! Wygląda na to że zgubiłem ten zeszyt :> Moja całodzienna prawca :>
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 18:40
[tożsamość niepotwierdzona]!!!
nadesłała Asinus dnia 22-04-2004, 18:47
[tożsamość niepotwierdzona]Pobiegłem na bednarską. Nie ma! Nie mogę tam znaleźć. Przepadł zupełnie :>
nadesłał Ludwik dnia 22-04-2004, 19:32
[tożsamość niepotwierdzona]sprawdz w redakcji "NIE" albo w ABW ;)
nadesłał xXx dnia 22-04-2004, 20:41
[tożsamość niepotwierdzona]mieliśmy zebranie w sprawie bluntów, dzień po tym jak sie odlałam, i ona (bez nazwisk) mi kazała przynieść zgode od rodziców czy się zgadzam!! przeciersz ja już się ODLAŁAM!!!
nadesłał Salvatore dnia 23-04-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]podobno "przypadkowo" przetestowali już całą wyluzowaną ekipę na Raszyńskiej: Dasiora, Norwega, Wielkoluda, Mopsa, Żanula, Gawła, Nadzie i Pejpla. I to w PIERWSZE DWA DNI testów. To faktycznie było "losowo" nikt się do tego nie mógł przyczepić, jakoś tak wyszło no......
HALO macie nas za DEBILÓW???
nadesłał co cie to? dnia 23-04-2004, 22:07
[tożsamość niepotwierdzona]Pewnie mnie zaraz ktoś zlinczuje, ale co tam: uważam, że testy to idiotyzm, ale testy dla wszystkich to idiotyzm podniesiony do kwadratu. Nie dziwię się szkole, że zabrnąwszy w głupią sytuację wykazuje się pragmatyzmem. Każdy jeden test kosztuje, a płacą za to z czesnego rodzice nas wszystkich... czy muszę rozwijać? Przy okazji, do wyluzowanej ekipy: mogliście się sprzeciwić, gdy Was wywołano. Albo nie głosować radośnie za testami.
nadesłał Pinomc dnia 24-04-2004, 14:24
[tożsamość niepotwierdzona]fajne rzeczy dzieja sie w tej szkole...czy jako nastepne zostana wprowadzone losowe badania ginekologiczne dla dziewczynek (albo lepiej dla wszystkich, zeby nikt sie nie czul zdyskryminowany) i te ktore nie sa dziewicami zostana wyslane na terapie do seksuologa??? w koncu nie chcemy, zeby pojawialy sie nie chciane dzieci...

nadesłał ups.. dnia 27-04-2004, 17:31
[tożsamość niepotwierdzona] Rewelacyjny pomysl, to pasuje do nowej lini wychowawczej Naszej Szkoly. Krysia nie moze sobie dac rady z tym jak powiekszyla szkole i teraz stara sie wprowadzic panstwo pelnej kontroli...CUDOWNIE!!!
nadesłał kisior dnia 27-04-2004, 17:34
[tożsamość niepotwierdzona]ups: naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy posiadaniem dziecka a ćpaniem? To przykre... Polskie prawo nie zabrania posiadania dzieci (nic dziwnego, i tak mamy ujemny przyrost naturalny), a zabrania posiadania narkotyków. Stosunek seksualny z osobą powyżej 15 roku życia (i za jej zgodą) nie jest przestępstwem. Jak każdy z nas na to patrzy i ocenia to juz jego sprawa. Niechciane dzieci już w tej szkole były (chociażby koleżanka z mojego roku urodziła śliczną córeczkę w klasie maturalnej) i szkoła pomagała jak mogła. Dość powiedzieć, że mama tej koleżanki przywoziła dziecko na karmienie do szkoły, a żeby miało spokój i ciszę karmione było w gabinecie dyrekcji. Posiadaniem dziecka nie zniszczysz sobie raczej życia. A narkotykami można.

kisior: opanuj się! jakie znowu "państwo pełnej kontroli"??? Czy ktoś ci pilnuje, jakie książki czytasz, jakie filmy oglądasz, z kim się spotykasz? ech... nie ma jak sobie porzucać mocno brzmiącymi frazesami, prawda?
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 27-04-2004, 23:43
[tożsamość niepotwierdzona]Alez po co w ogole sie trudzic, zeby takim tlumaczyc? Ja trudzilam sie miesiac i mi juz starczy. I tak to nic nie daje...
Na ostatnim posiedzeniu tez jedna poslanka porownywala testy robione nauczycielom do tego jak u niej w pracy chcieli zmusic kobiety do obowiazkowych badan ginekologiczncych... Jakas zmowa frazesowcow? ;) Dajcie spokoj...
nadesłała Natalia dnia 28-04-2004, 16:19
[tożsamość niepotwierdzona]No polemizowałbym ze stwierdzeniem że "posiadaniem dziecka nie można sobie zniszczyć życia". Jak się to dziecko urodzi zbyt wcześnie i jest się na to nieprzygotowanym psychicznie to można sobie całkiem niezłego bigosu narobić, większego na bank niż palenie trawki. Zniszczyć może życia sobie nie można ale jeśli ojciec jest nieodpowiedzialny i się nim nie chce opiekować to można znacznie utrudnić życie nie tylko sobie ale też swoim rodzicom i co najgorsze dziecku.
A co do "oaństwa pełnej kontroli"... No może to rzeczywiście zbyt mocne słowo ale faktem jest że to wyraz pewnej desperacji szkoły (w osobie głównie Krysi) nie mogącej sobie poradzić z problemem narkotyków w obliczu znacznego powiększenia liczby uczniów. Poza tym nie zgadzam się że z tymi badaniami ginekologicznymi to frazes. Wy dziewczyny chyba powinnyście wiedzieć że takie badanie jest dużo bardziej nieprzyjemne niż oddanie moczu. A z tym "państwem totalnej kontroli" (czy to chodzi o badania na obecność marihuany czy badania ginekologiczne) to chodzi o to że każdy "przymus" (czy to chodzi o badania czy o inną rzecz której się wymaga od kogoś) jest wkraczaniem w integralną sferę wolności drugiej osoby. I w tym kontekście zarządzenia moczowe (przynajmniej w ich pierwotnej formie) były... no... absurdalne to zbyt lekkie słowo :-)))
nadesłał Dominik M. dnia 28-04-2004, 20:55
[tożsamość niepotwierdzona]Badanie ginekologiczne z przymsu na pewno jest dużo gorsze niż badanie moczu... i dlatego tym bardziej uważam, że porównywanie obu tych rzeczy jest bez sensu.
nadesłała Natalia dnia 28-04-2004, 22:55
[tożsamość niepotwierdzona]No ale ingerencja w sferę wolności jest podobna. Nie mówię teraz o samej czynności (bo jasne jest że badanie ginekologiczne bardziej wkracza w intymność niż badanie moczu) tylko o "przymusie". W obu wypadkach istnieje (a właściwie w naszej szkole - miała istnieć) przymusowość. I to właśnie naruszałoby wolność osobistą - wymóg przymusowości.
nadesłał Dominik M. dnia 28-04-2004, 23:07
[tożsamość niepotwierdzona]Ingerencja w zadnym wypadku podobna nie jest.
Badania ginekologiczne wiaza sie z ingerencja w zycie prywatne, w planowanie przyszlosci. W dodatku jest to ingerencja w taka dziedzine zycia, ktora jest naturalna i nie ma negatywnych skutkow (nie pisze teraz o przedwczesnych, przypadkowych, nastoletnich ciazach tylko o badaniu w pracy).
Badania na obecnosc narkotykow to w tym swietle zupelnie inna sprawa.
No a jak sie przyjrzec otaczajacemu nas swiatu, to pelno rzeczy robimy z przymusu. Czerwone - stoisz. zielone - idziesz. Czy tego chcesz, czy nie... Jak to pogwalcisz, to ktos prawdopodobnie Cie przejedzie.
I tak dalej, i tym podobnie... Oczywiscie swiatla na przejsciu dla pieszych maja maly zwiazek z tematem testow ale jako przyklad wszechotaczajacego nas przymusu moga sluzyc.
nadesłała Natalia dnia 29-04-2004, 21:15
[tożsamość niepotwierdzona]Ale w przypadku świateł przymusu nie ma!!! Gdzie? Jak? Światła powstrzymują cię przed przejściem przez jezdnię? Jak będziesz chciała to wejdziesz na ulicę. To twój wybór. Jesli nie wchodzisz to tylko dlatego że zależy ci na życiu i zdrowiu. Jeśli wejdziesz - dobrowolnie godzisz się z pewnymi kosekwencjami.
Badaniom też możesz się nie poddać. Ale wiązanie tego z jakimikolwiek odgórnymi konsekwencjami jest niedopuszczalne. Czy nie zgadzając sie na badanie (czyli de facto "gwałcąc" przymus) godzisz się jednoczesnie z konsekwencjami w postaci a) wyrzucenia ze szkoły (czy też innych represji) lub b) wywalenia z pracy? No raczej nie...
nadesłał Dominik M. dnia 29-04-2004, 22:03
[tożsamość niepotwierdzona]"Jeśli wejdziesz - dobrowolnie godzisz się z pewnymi kosekwencjami."
nie tylko z konsekwencjami typu przejechanie czy potrącenie. Masz też odgórne konsekwencje - jak Cię policjant zobaczy, to płacisz itp.
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 03-05-2004, 23:28
[tożsamość niepotwierdzona]Mi chodzi o pewne nastawienie psychiczne wobec konsekwencji swojego czynu. Albo zgadzasz się na konsekwencje nie zastosowania się do danych norm, nakazów czy zakazów, albo nie. Wątpię żeby w przypadku wałkowanych przez nas badań wszyscy godzili się na poniesienie konsekwencji nie zastosowania sie do danego nakazu.
A tak apropos - siostra Franka Jackla nie zgodziła się na badania:D Pozdrawiam Klarę:)))
nadesłał Dominik M. dnia 04-05-2004, 04:08
[tożsamość niepotwierdzona]LUDWIK! Co się stało z postem Kapitana Minety?
nadesłał Jasiek dnia 05-05-2004, 18:42
[tożsamość niepotwierdzona]Niedawno rozmawiałem z pewnym nauczycielem z Bednarskiej, który stwierdził, że szkoła robi się żulerska. Chodziło oczywiście głównie o to, że w czasach, kiedy ja byłem uczniem, po korytarzu nie chodzili sobie uczniowie-dresy albo uczniowie-dilerzy. Jak teraz patrzę sobie na poziom ortograficzny ("derekcja", żygać") i merytoryczny komentarzy niektórych z Was, to mam wrażenie, że rzeczywiście: to już nie ta jakość. Do wyjątków należą teksty napisane składnie, z sensem, na temat i wnoszące coś nowego do dyskusji. Ludzie! Przecież to jest oficjalna strona szkoły, najłatwiej dostępna jej wizytówka! Jeżeli ktoś chce się o nas czegoś dowiedzieć, zagląda tu, i co? Znajdzie pieniactwo i kłótnie, których spodziewałbym się po żulach, Lepperze albo sejmikach szlacheckich z wymachiwaniem szabelką. Kiedy zakładano 1SLO, za cel stawiano sobie wykształcenie pokolenia ludzi "na poziomie". Skoro już jesteście w tej szkole, albo ją skończyliście, to przynajmniej udawajcie inteligentnych i dobrze wychowanych (to bardzo zdrowe i szybko wchodzi w nawyk). A w tej konkretnej sytuacji bierzcie przykład z osób, które zamiast wszczynać awantury skorzystały z możliwości formalnego protestu. Jak widać odniosło to skutek: Dorota Fiett przeprosiła za pochopną decyzję, w przyszłości będzie bardziej dbać o przestrzeganie form.
nadesłał Wojcio Górnaś dnia 05-05-2004, 21:04
[tożsamość niepotwierdzona]Dzięki Wojciu, ale BednarSzok nie jest oficjalną stroną, tylko prywatną i niezależną. Założył ją i redaguje (z przerwami) Ludek Trammer.
nadesłał Lobelio dnia 05-05-2004, 22:46
[tożsamość niepotwierdzona]Och, wybacz, Andrzeju, nieścisłość! Oczywiście fakt, że nie jest to oficjalna strona, a tylko strona, do której link (o nazwie brzmiącej intrygująco dla obcego internauty) znajduje się w widocznym miejscu na głównej stronie szkoły, zmienia w sposób zasadniczy wymowę mojego komentarza. Dziękuję Ci więc za Twój istotny głos w tej dyskusji, który ustrzegł nas przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
nadesłał Wojcio dnia 06-05-2004, 07:22
[tożsamość niepotwierdzona]Uprzejmię Cię informuję, że burdy w tym wątku wszczynały osoby już wyrzucone z tej szkoły. A z kim się umawiały na "sołówę"? Nie, nie z aktualnymi uczniami tej szkoły, ale własnie z absolwentem.
Temat badań moczu jako pierwszy wywoał problem komentarzy, łagodnie mówiąc, niestosownych. Mimo wszystko jestem dumny z poziomu komentarzy na BednarSzoku, tym bardziej że Internet wysokiemu poziomowi wypowiedzi nie sprzyja (patrz największe polskie portale).
Co do błędów ortograficznych, jest to mimo wszystko odrębny temat (i już wielokrotnie poruszany). Wiele czasu spędziłem na walce ze swoją dysortografią. Począwszy od pierwszej klasy podstawówki, kiedy została wykryta. Bardzo ubolewam nad tym, że udało mi się to jedynie cześciowo, ale sądzę że nie odbiera mi to prawa do zabierania głosu.
nadesłał Ludwik dnia 06-05-2004, 16:12
[tożsamość niepotwierdzona]Dominik: "Mi chodzi o pewne nastawienie psychiczne wobec konsekwencji swojego czynu. Albo zgadzasz się na konsekwencje nie zastosowania się do danych norm, nakazów czy zakazów, albo nie."
Albo żyjesz w kraju, w którym zażywanie narkotyków jest nielegalne (w przeciwieństwie do posiadania dzieci) i godzisz się na konsekwencje, które Ci grożą, jeśli Cię ktoś na tym przyłapie, albo wyjeżdżasz. I tak samo: albo chodzisz do szkoły...
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 13-05-2004, 23:34
[tożsamość niepotwierdzona]Po pierwsze:
To że żyjesz w danym kraju nie oznacza jeszcze że zgadzasz się z regulacjami prawnymi jakie w nim obowiązują. Ponieważ przeciętny człowiek sam nie może ustalać zasad obowiązujących w państwie (ani innej "społeczności demokratycznej") to jest zmuszony do działania na rzecz zmiany danego stanu rzeczy i/lub nieprzestrzegania prawa.
Po drugie:
Przeniesienie się za granicę z powodu takiej w sumie błahostki jak chęć zapalenia maryśki no to przyznasz że trochę za dużo. Zwłaszcza jeśli inne rzeczy ci się w miarę podobają. Podobnie ze szkołą.
No i po trzecie:
Istotą wszelkich społeczności liberalno-demokratycznych jest to że zapewniają swoim "członkom" pewną wolność. Z tym wiąże się np. konieczność przestrzegania pewnych procedur jeśli chce się kogoś o coś oskarżyć a zwłaszcza jeśli chce się kogoś za coś ukarać. Np. niedopuszczalne jest w celu zebrania dowodów przymusowe wkraczanie w taką sferę intymności człowieka jaką jest pobranie krwi (czy badanie ginekologiczne). Czy ktoś by prostestował jeśli zebrano by inne dowody obciążające podejrzane osoby?
nadesłał Dominik M. dnia 14-05-2004, 05:07
[tożsamość niepotwierdzona]Zakaz przymusowego pobierania krwi (tudzież badania) można zresztą wyprowadzić z zapisanej w Konstytucji RP i wielu międzynarodowych konwencjach o prawach człowieka zasady dotyczącej "przyrodzonej godności" człowieka i jego "nietykalności osobistej".
nadesłał Dominik M. dnia 14-05-2004, 05:12

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone