"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
23.08.2017, imieniny Apolinarego, Miły, Róży
BednarSzok >> Sikania ciąg dalszy

Newsy


Sikania ciąg dalszy
by Ludwik [25.03.2004]
[Narkotyki]Tym razem na Raszyńskiej odbyły się zebrania na temat testów moczu na obecność marihuany. Wyglądały niemal identycznie jak te na Bednarskiej. Wyjaśniono część wątpliwości (zarówno technicznych jak i merytorycznych) po czym przeprowadzono głosowanie w którym uczniowie zgodzili się na przeprowadzenie testów dla rocznika trzynastek i liceum na Raszyńskiej (innych roczników testy prawdopodobnie nie obejmą, bo z racji ich wieku wymagana była by zgoda rodziców). Ustalono, że zasady testów będą takie, jak na Bednarskiej: w razie wyniku dodatniego, uczeń zmuszony będzie do podpisania "kontraktu" o niezażywaniu środków zmieniających świadomość, w razie jego złamania zostanie wydalony ze szkoły.
Podobnie jak w wypadku wcześniejszych zebrań uczniowie skarżą się, że musieli głosować pod presją, część przyznaje się wręcz że bało się głosować zgodnie ze swoimi poglądami. Donoszą nam, że przed głosowaniem zostali poinformowani, że jeśli sprzeciwią się badaniu i tak przebadani zostaną najbardziej podejrzani uczniowie, a w przypadku wykrycia zażywania narkotyków – natychmiast wyrzuceni ze szkoły. “Kazano nam wybierać między natychmiastowym wywaleniem naszych kolegów, a przebadaniem całego rocznika” - mówi wzburzona uczennica z rocznika Trzynastek. Inni uczniowie z tego rocznika skarżą się, że sugerowano im, że jeśli nie poddadzą się badaniu to Bednarska może ich “nie zechcieć”.
W tym samym czasie absolwenci zbierali w swoim gronie podpisy pod listem otwartym protestującym przeciwko temu pomysłowi. (źródło: k, Beowulf, uczniowie)


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]"Tym razem na Raszyńskiej każdy rocznik odbył osobne zebranie na temat testów moczu na obecność marihuany."
Nie kazdy rocznik. Tylko Trzynastki.
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 19:02
[tożsamość niepotwierdzona]Jeśli poniżej 16 lat wymagana jest zgoda rodziców, to czy powyżej nie jest wymagana zgoda samego zainteresowanego?
nadesłał Ludwik dnia 25-03-2004, 19:12
[tożsamość niepotwierdzona]nie "zasugerowano im", a pan Fanti osobiscie nam to zasugerowal, w ogole to spotkanie bylo jedna wielka paranoja, nawet czysci uczniowie czuli sie chyba zaszczuci - glosowanie nie bylo nawet potrzebne
nadesłał blah dnia 25-03-2004, 19:13
[tożsamość niepotwierdzona]dokładnie. głosowanie było tylko po to żeby zachować pozory
nadesłał czystyj dnia 25-03-2004, 19:15
[tożsamość niepotwierdzona]Na tym zebraniu, Krysia podkreślała "zero tolerancji narkotyków" jakby to był główny atrybut tej szkoły... to bez sensu, ja "kocham tę szkolę" za inne rzeczy... a przynajmniej kochałam. A poza tym to coraz bardziej wprowadza się tu sytem policyjny... a miało być chyba tak, że razem tworzymy to miejsce...
nadesłała faja dnia 25-03-2004, 19:16
[tożsamość niepotwierdzona]a pozatym głosowałam na NIE i jestem z tego dumna
nadesłała faja dnia 25-03-2004, 19:18
[tożsamość niepotwierdzona]od kiedy zaczynaja sie badania na raszu?
bo chyba nie od jutra...
nadesłał czystyj dnia 25-03-2004, 19:18
[tożsamość niepotwierdzona]badania TEORETYCZNIE mogą sie pojawić jutro - oczywiście ich nie zrobią, bo podejrzewam, że całość nie jest jeszcze zorganizowana. A co do zgody osób >16 lat - mogą jej nie wyrazić, ale p. Fanti zasugerował nam DELIKATNIE, że jak nie zgodzimy się, to "mogą nas na Bednarskiej nie chcieć". A co do roczników - były tylko 13 i liceum, tak wysłałem do redkacji, nie wiem czemu to zmieniono.
nadesłał k dnia 25-03-2004, 19:30
[tożsamość niepotwierdzona]Nie wszyscy z Trzynastek maja 16 lat. Jesli ich Rodzice nie wyraza zgody na badania to Bednarska moze ich "nie zechciec"?
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 19:32
[tożsamość niepotwierdzona]Oto punkt z "Idei Szkoly":
2. Podstawową ideą wychowawczą jest w naszej szkole szacunek dla godności każdej osoby ludzkiej i poszanowanie praw człowieka.
(...) Staramy się budzić przekonanie, że prawa mniejszości są podstawą właściwie rozumianej demokracji.

To tak apropos tego glosowania...
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 19:35
[tożsamość niepotwierdzona]nie, wtedy chyba szkola bedzie rozmawiac indywidualnie z rodzicami...
nadesłał czystyj dnia 25-03-2004, 19:37
[tożsamość niepotwierdzona]Ręce opadają. To już po prostu skandal.
nadesłał Pinomc dnia 25-03-2004, 19:40
[tożsamość niepotwierdzona]ludwik -> fajnie, ze komentujesz swoj artykul, tzn to fajnie wyglada:)

Faja -> hmm, jestes dumna z tego, ze zaglosowalas, aby od razu wywalano twoich kolegow? Bardzo madrze, faktycznie masz powod do dumy.

czystyj -> jak jestes czysty to po co sie interesujesz terminami badan? Badania przeprowadzane na taka skale to dosc kosztowne przedsiewziecie, nalezy zatem uwzglednic je w budrzecie szkoly. by to uczynic potrzebna jest aprobata towarzystwa.... Jesli akcja testowa to niezaplanowana, spontaniczna inwencja dyrekcji, to badania beda najwczesniej za tydzien. Jesli sprawa zostala juz przedyskutowana i sa na to fundusze BUJCIE SIE CPUNKI!
nadesłał kropek dnia 25-03-2004, 19:40
[tożsamość niepotwierdzona]Oczywiście, że komentuję swój artykuł. Bo w artykułach autorzy nie zamieszczają swoich opini. Robią to w komentarzach.
nadesłał Ludwik dnia 25-03-2004, 19:42
[tożsamość niepotwierdzona]mi to nie robi kiedy beda ale wlasnie ja tez uslyszalem ze od jutra i8 wydalo mi sie to mocno nie prawdopodobne wiec wolalem sie upewnic.
nadesłał czystyj dnia 25-03-2004, 19:43
[tożsamość niepotwierdzona]do kropek-->

ja sama jestem na liście podejrzanych, gdyby tylko sprawdzano tych podejrzanych to ja bylabym i tak wśrod nich. Uważam jednak, że calą ta sytuacja jest absurdalna i, że zupelnie czyści ludzie nie powinni być tak poniżeni..
nadesłała faja dnia 25-03-2004, 19:52
[tożsamość niepotwierdzona]POMSTOWANIE 1
/n/n
Przeczytałem połowę "dyskusji" i zwątpiłem. Kiedyś na Bednarskiej toczyły się rozmowy na poziomie, każdy miał mniej lub bardziej wyrobiony światopogląd i nikt nie używał charakteryzujących subkulturę umysłowych słabeuszy zwrotów, jakie tu się pojawiły. Wstydzę się, że Krystyna Starczewska pozwoliła na nabor takiego elementu. Z elitarnej szkoly robi sie wylegarnia hiphopowych gnojow jarajacych blanty i przy kazdym otwarciu ust rzygajacych kloaka, ktora sie w ich mozgach sezonuje. Tfu! Jak to slysze to mam ochote przyjechac na Bednarska i zrobic nie badania moczu lecz krwi, przy okazji przymusowego dnia honorowego krwiodawstwa, a cpunkom lat 16-18 publicznie spuscic manto na goly tylek, przy calej szkole. Wiecie, ze za moich czasow (szparagi) jezdzilismy oddawac krew calymi grupami / klasami? Wtedy jakos nigdy nie bylo problemow z narkotykami, bodajze jeden diler wylecial z budy, a drugi nieslusznie posadzony o dilowanie. Podsumowujac - proponuje, zeby dyrekcja za honorowe krwiodawstwo polaczone z badaniem krwi na obecnosc narkotykow podnosila oceny z WOS (ewentualnie inne) albo dawala bednary. A teraz...

/n/n/n

POMSTOWANIE 2
/n/n
Jak słyszę o propozycji przymusowego badania, kolejnego etapu w rozwoju bednarskiej "demokracji", to staje mi przed oczami Orwell. Z jednej strony krew az gotuje sie na mysl, ze polowa rocznika cpa, albo pali marijuane, a z drugiej strony umysl mowi: "tak byc nie powinno". To nie jest demokracja, tylko krok w kierunku despotyzmu i ograniczania swobod, a takze lamania praw obywatelskich i zasady domniemania niewinnosci. Czy naprawde we wladzach szkoly zasiadaja tacy impotenci umyslowi, zeby nie byli w stanie wymyslic innych metod? To takie trudne? Czy moze ktos z nauczycieli spal na wykladach z pedagogiki na studiach i nie slyszal o pozytywnej motywacji, o skutkach negatywnego przymusu (szczegolnie w jawnej sprzecznosci z prawem)? Zapytajcie Madziuke o zdanie. Jestem swiecie przekonany, ze Madziuka znajdzie najlepsze rozwiazanie, wyjscie z tej zenujacej sytuacji. A jesli chodzi o wladze szkoly, za ten pomysl ktos powinien stracic prace. Do jasnej cholery, czy juz nie ma w tej szkole nauczycieli "z powolania"? Czy wszyscy juz sie wypalili?
/n/n/n
PODSUMOWANIE:
/n/n
Gryzac sie z myslami, popieram pomysl dotyczacy badania moczu na obecnosc narkotykow, pod warunkiem zniesienia przymusu i koniecznej pisemnej zgody rodzicielskiej, lub w przypadku osob pelnoletnich - ich wlasnej. Drugi warunek, to pisemna informacja na tablicy ogloszen o braku represji za niepoddanie sie badaniu. Trzeci warunek, to niewyrzucanie ze szkoly osob, u ktorych badanie bedzie mialo wynik pozytywny, lub tych, ktore same przyznaja sie do kontaktu z narkotykami, pod warunkiem, ze poddadza sie terapii, poprowadzonej przez specjalnie zatrudnionego w tym celu przez szkole psychoterapeute, specjalizujacego sie w narkomanii wsrod mlodziezy szkolnej i licealnej, z certyfikatem PTP.
/n/n
Taka terapia moglaby ustrzec 90% ludzi przed prawdziwym zagrozeniem, jakie niesie ze soba korzystanie z uzywek, takze alkoholu (uzaleznienie w sumie podobne... tylko dluzej sie je nabywa). Pytam wiec, czy szkola ma zamiar zniszczyc, czy zbudowac? Pomoc, czy dobic?
/n/n
Przymus rodzi protest i bunt. Jesli Szanowni Panstwo z Dyrekcji nie zdaja sobie z tego sprawy, to skladam wyrazy wspolczucia Panstwa krotkiej pamieci, ktora nie jest w stanie juz siegnac do lat 90-tych, kiedy 1 SLO bylo prawdziwa szkola dla intelektualistow. Oby choc narzedzia analityczne nie zawiodly i nie puscily mojej dosc konstruktywnej krytyki mimo uszu, zgodnie z zasada: "kto nie z nami, ten przeciwko nam".
/n/n
Mam nadzieje, ze ten list otwarty trafi do odpowiednich rak, o co niniejszym prosze Czytajacych.
/n/n
Andrzej Wroblewski
szparagi, paragraf

(powtorka, bo poszlo do starego tematu)
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 25-03-2004, 19:55
[tożsamość niepotwierdzona]A co z maturzystami?
nadesłał [pusty] dnia 25-03-2004, 20:13
[tożsamość niepotwierdzona]Maturzysci sa juz na wlasnej drodze zyciowej. Szkola juz nic im nie moze pomoc, poza kilkoma obowiazkowymi rozmowami ze szkolnym psychologiem i rodzicami...

Dodam do powyzszego, ze po zakonczeniu takiej dlugofalowej akcji prewencyjnej, pietnowanie srodowiskowe/wywalanie zatwardzialych narkomanow uwazam za w pelni uzasadnione.

AW
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 25-03-2004, 20:17
[tożsamość niepotwierdzona]Co do "dyskusji" na która trafiłeś - chciałbym Cię pocieszyć, że nie jest reprezentatywna. Sam byłem przerażony, pierwszy raz coś takiego widziałem.
Jeśli przeczytasz jej druga połowę zobaczysz, ze dalej było już tylko lepiej.
nadesłał Ludwik dnia 25-03-2004, 20:20
[tożsamość niepotwierdzona]Bo gorzej się nie dało...
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 20:24
[tożsamość niepotwierdzona]Dało się. Nadal mam w pamięci co tu sie działo w pamiętnym roku 1999...
nadesłał Ludwik dnia 25-03-2004, 20:25
[tożsamość niepotwierdzona]A co takiego się działo?
nadesłał [pusty] dnia 25-03-2004, 20:31
[tożsamość niepotwierdzona]Ja skonczylem 1slo w 1997... Rozumiem Cie, Ludwiku, bo pamietam jakie byly przekrety w nastepnych rocznikach... Pierwsze efekty amerykanskiego bezstresowego wychowywania mlodziezy ;-))))
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 25-03-2004, 20:36
[tożsamość niepotwierdzona]Ale z drugiej strony, popatrzcie na to tak: Pani Krysia nie boi sie stawic czola temu problemowi (bo co tu nie mowic problem jest duzy, bardzo!!)! Nie malo jest dyrektorow, ktorzy nie zwracaja uwagi na podobne problemy, jak alkohol, papierosy, marihuana. Udaja, ze ich szkoly sa od tego wolne!! A tak nie jest!! W kazdej szkole, w mniejszym lub wiekszym stopniu, wystepuje problem narkotykow!! A nasza szanowna dyrekcja nie boi sie niezadowolenia uczniow i wzburzenia!! Nie zamyka sie na problemy, tylko probuje je usunac i to dobrze!!
Drogi Andrzeju Wroblewski (Szparagi, Paragraf;)), czy nie uwazasz, ze kazdy, a przynajmniej ogromna wiekoszosc, palaczy i cpunow nie pozwolilaby na przeprowadzenie testu ich moczu, tudziez krwi?? Czy nie uwazasz, ze tak by w rzeczywistosci bylo??
A w kwestii upadku szkoly t osie z Toba zgadzam, ale tylko po czesci!! Poziom uczniow (nie bardzo znam absolwentow(oprocz nauczycieli), znam jednego) zdecydowanie spada!! Jesli teraz znajomi, koledzy i koleznaki opowiadaja mi, ze boja sie, ze "poleci" polowa, czy wiecej ich znajomych, czyli cale mnostwo osob, to nie swiadczy to dobrze o poziomie inteligencji!! Czy Wy naprawde nie pojmujecie, drogie cpunki i palacze, ze to nie jest klawe i cool, takie palenie ziola?? To jest slabosc, a nie fajna zabawa!! Zobaczycie, jak za jakis czas bedziecie mieli plamy na mozgu wielkosci Pacyfiku i nie bedziecie wiedzieli, co sie wokol Was dzieje!!
Powodzenia!!
nadesłał Pipes dnia 25-03-2004, 20:40
[tożsamość niepotwierdzona]Aha jeszcze jedna mysl mi przychodzi do glowy. Po tej akcji, jesli (zaznaczam: JEZELI) rzeczywiscie zostala przeprowadzona w tak restrykcyjny sposob, portret Korczaka powinien zniknac z gabinetu dyrektorskiego. Nie godzi sie...
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 25-03-2004, 20:42
[tożsamość niepotwierdzona]"jesli, (zaznaczam: JEZELI)" :)
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 20:47
[tożsamość niepotwierdzona]No i właśnie. przed glosowaniem wiekszość osob z jakimi rozmawiałam była zdecydowanie na nie, a jak przyszło co do czego to jedna ja tak zagłosowałam , wywołując oburzone szepty i wytrzeszcz w moją stronę nauczycieli... Oczywiście niektórzy zmienili zdanie po mistrzowskiej przemowie Krysi, która postawiła sprawę dośc jednoznacznie-albo sie badacie, albo poszukajcie innej szkoły, bo tu są konkretne zasady i ja mam prawo wyprosic was z tego towrzystwa jesli ich nie chcecie przestrzegac. Wszystko prawda, tyle że sękw tej chwili nie w tym czy ktos pali czy nie, tylko czy da się zbadac, czy nie. Reszta (11 osób), wytrwała przy swoich poglądach o tyle, że wstrzymała się od głosu. Takie głosowanie to skandal- jest strasznie niemiarodajne, bo nie jest tajne i w dodatku stawia się nam jakieś zakamuflowane ultimatum. I to ma byc demokracja???
nadesłał Zuz dnia 25-03-2004, 20:47
[tożsamość niepotwierdzona]Nie rozumiem dlaczego napisalas "zakamuflowane". Ono wcale zakamuflowane nie jest. I to jest kolejny problem...
nadesłała Asinus dnia 25-03-2004, 20:50
[tożsamość niepotwierdzona]A moze ta akcja wlasnie pomoze palaczom i cpunom!!?? Jesli beda oni kierowani na leczenie, czy cos w tym guscie, a nie wywalani, to jestem zdecydowanie ZA ta akcja!! Sek w tym, zeby osoby z problemami nie przekreslac, ale problemu pomijac nie mozna, bo jest to problem powazny!! Trzeba z nim walczyc, trzeba go wypleniac!! Ale na pewno nie wywalajac ludzi ze szkoly!! Trzeba dac im szanse i osobiscie wierze w Krysie Starczewska, ze tak wlasnie bedzie!! Troche ja znam i jestem pewien, ze ona nie przekresli osob bioracych jakies SWINSTWO!! Bedzie chciala pomoc, a jesli tak bedzie to calym sercem jestem za tymi badaniami i z checia, dla dobra ogolu, dam sie zbadac!!
nadesłał Pipes dnia 25-03-2004, 20:58
[tożsamość niepotwierdzona]tak ale co z osobami ktore powiedzmy zapalily raz czy dwa czy nawet kilka ale nie mają żadnego problemu? przeciez jest wiele osob ktore sprobowaly po czym uznaly "nie, mnie to nie kreci" i nie ma tematu. a taki test wywleka na wierzch dawne (nie wiem ile wstecz to siega ale sadze ze daleko) przewinienia....
nadesłał Czystyj dnia 25-03-2004, 22:12
[tożsamość niepotwierdzona]zakamuflowane - w sensie podane w postaci Szczerej Rozmowy i Demokratycznego Głosowania Prowadzącego do Wybrania Tego,Czego Pragną Uczniowie. A tak chyba nie do końca było :[

nadesłał Zuz dnia 25-03-2004, 22:29
[tożsamość niepotwierdzona]mi sie zdaje ze test moze wykryc nawet slady thc sprzed 4-6 tyg. dlugo. wiadomo mozna to przyspieszyc. ale zadziwiajace jest to, ze nasza szkola po raz chyba pierwszy sie sprezyla i zrobila cos szybko, zorganizowala sie. testy z dnia na dzien. tylko szkoda ze te energie zuzywamy akurat w tym celu ktorego osobiscie nie popieram
nadesłał makakaj dnia 25-03-2004, 22:34
[tożsamość niepotwierdzona]Kurcze, ludzie pomyslcie logicznie i przestancie chrzanic. Myslicie ze ile thc moze sie dostac do organizmu poprzez pluca? Kilogram? Raczej mniej, raczej mniejsze ilosci... Ile zatem wykrywalny poziom thc moze utrzymywac sie w moczu, zakladajac ze spora czesc tej substancji nie jest wydalana lecz gromadzona we wlosach i tkance tluszczowej?
nadesłał kropek dnia 25-03-2004, 22:44
[tożsamość niepotwierdzona]Zorganizowała testy z dnia na dzień, czy może już od dawna była przygotowana? ;)
nadesłał Ludwik dnia 25-03-2004, 22:50
[tożsamość niepotwierdzona]dzisiaj, w trakcie feralnej rozmowy z p. Krysia wspomniala ona, ze na rasz przyjezdza finansowa dyr. szkoly i beda gadac o kosztach, skad wziac kase itd. mysle, ze termin jutrzejszy jest troszke nierealny ale moge sie niemile zaskoczyc ...
nadesłał blah dnia 25-03-2004, 23:09
[tożsamość niepotwierdzona]Bardzo chciałbym podziękować Ci Andrzeju za Twój głos, zwróć uwagę, że jesteś jedynym, który podpisuje się(własnym )imieniem i nazwiskiem. W nie tak dalekiej przeszłości, pytając się o imię i nazwisko, pytano - " Jaka jest Pni, Pana Godność?"
Serdecznie Cię pozdrawiam;spójrz na podpisy, a zrozumiesz ( po części) Paragrafowiczu co się zmieniło
P.S.Nie zwróciłem uwagi na podpis Pana M.Łasicy.Przepraszam

nadesłał Wojtek Kwietniewski dnia 25-03-2004, 23:16
[tożsamość niepotwierdzona]Co to za pomysl. Badania... Jakie badania. Nie zaleznie od tego czy palisz czy pijesz ciagle mozesz byc najlepszy. Osobiscie znam uczniow uznanych jako "perelki" przez nauczycieli. A ziolo palili. I jakos przez ostatnie 6 lat nikt nie mial z tym problemow czy sie pali czy nie. Na litosc Boska co sie dzieje z ta Szkola. Niesamowite. Poza tym, wszyscy wiedza kto jara i jakos 50% z nich jakby bylo niewidoczny. Co oni specjalni?? Szkoda gadac na ten temat. Bzdura kompletna i ciesze sie tylko, ze tych czasow nie doczekalam, ale wciaz mi przykro. Szkola traci wsojego ducha.
nadesłał 83213 dnia 25-03-2004, 23:26
[tożsamość niepotwierdzona]Tego zarzutu nie brałam pod uwagę. Skoro jest to dla Pana aż tak istotne, proszę bardzo...
Pinomc
nadesłała Olga Pieniążek dnia 25-03-2004, 23:39
[tożsamość niepotwierdzona]PS. I znowu temkinowskie klimaty :)
nadesłał Pinomc dnia 25-03-2004, 23:40
[tożsamość niepotwierdzona]Wojtku Kwietniewski ---> Szanowny Panie Profesorze, dziękuję za odpowiedź. Podpisy... rzeczywiście, bardziej przypominają CZAT, aniżeli 1SLO przy ul. Bednarskiej 2/4. Równie ciepło Pana pozdrawiam. Sukces ma wielu ojców... ciekaw jestem, jak mocno mój głos wpłynie na potencjalnych rodziców w/w porażki.

makakaj --> w niektórych przypadkach nawet do ponad 3 miesięcy, a w badaniu krwi jeszcze dłużej - zależy oczywiście od częstotliwości i intensywności palenia. Wiem, bo zdarzyło mi się w życiu zapalić 3 razy. Jednak dopiero po 21 roku życia. Jest taki dobry przepis prawny, mówiący o wieku, w którym można samodzielnie zawierać małżeństwa: 18 lat dla kobiet, 21 lat dla mężczyzn (moim zdaniem powinno być 21 w obu przypadkach). Rozumiem ten przepis w ten sposób: w tym wieku człowiek jest na tyle dojrzały, żeby podejmować odpowiedzialne decyzje, mające wpływ na całe jego życie.

Moim zdaniem taką właśnie decyzją jest ZARYZYKOWANIE... spróbowanie narkotyku. Pierwszy raz zapaliłem w swoje 21 urodziny. Spodobało mi się, ale w pełni zdawałem sobie sprawę z zagrożenia i nie pozwoliłem sobie na zaspokojenie późniejszych "zachcianek". Poczekałem, aż miną. Później jeszcze było 10-lecie pewnej firmy, gdzie większość działu się upaliła równo, potem jeszcze jakaś impreza, na której po trawce zdrętwiał mi język i gardło. Oczywiście, był to jakiś śmieć, grass z domieszką ostrych chemikaliów, prawdopodobnie heroiny. To było 2 lata temu, od tamtej pory za każdym razem, gdy widzę trawkę - odrzuca mnie na kilometr. Przypomina mi się to zdrętwiałe gardło. Ble... :-)

Dlaczego o tym piszę? Żeby usprawiedliwić w oczach wszystkich, którzy JESZCZE tego nie rozumieją, złość... wręcz bezsilną wściekłość Krysi Starczewskiej i innych osób z dyrekcji / władz szkoły, kiedy patrzą na GŁUPOTĘ i NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ... i wydaje się, że nie mogą nic z tym zrobić. Może to właśnie było powodem przeholowania w doborze środków.

Dlaczego o tym piszę, publicznie ujawniając niezbyt chwalebne kawałki swojego życia? Bo może komuś to pomoże dojrzeć jedną prostą zasadę: w każdej dziedzinie obowiązuje kultura. Jest kultura picia, na pewno w jakiś sposób można mówić także o kulturze życia. ;-) Kultura ta, to przede wszystkim szacunek dla samego siebie, po drugie szacunek dla innych - dla rodzicow, znajomych, nauczycieli, itd... Jeśli ktoś nie umie tego uszanować, to prawdopodobnie nie ma szacunku dla niczego i nikogo. I takich ludzi trzeba prostować albo leczyć... ale nie KARAĆ.

Pipes ---> Mówisz dokładnie tak, jak ja bym zapewne powiedział, będąc w liceum. Trzeba dać palącym to i owo szansę, żeby się przekonali: co palą, dlaczego palą, jakie są zagrożenia i jak sobie z tym radzić.

Uważam, że tego typu program powinien objąć nie tylko narkotyki, ale ogólnie temat uzależnień. Ja wyszedłem z pierwszego stadium alkoholizmu bez niczyjej pomocy, ale większość ludzi już z tego nie umie wyjść... brną dalej. Dlaczego? Bo nie potrafią zaobserwować u siebie objawów uzależnienia. Nie umieją się bronić. To tak, jakby nie mieli systemu immunologicznego. Uzależnienie to taki wirus AIDS, tylko nie musi kończyć się śmiercią. ;-)

Do wszystkich palących / biorących spośród uczniów ---> Wstrzymajcie się. Na wszystko w życiu jeszcze będzie czas. Zaufajcie tym, którzy obiektywnie rzecz biorąc są od Was mądrzejsi - życiowo. Nie róbcie sobie samym ani innym na złość i nie palcie świństwa, nie bierzcie śmieci do ust. W większości kupowanej trawki są chemikalne domieszki ecs albo amfy. Przez dragi straciłem przyjaciela z dzieciństwa. Znaliśmy się 20 lat, 3 lata temu wpadł w narkotyki. Dziś omija mnie wielkim łukiem, 2 razy próbowałem go za uszy z tego wyciągać. Nie udało się. Zaczynał od trawki i śmiał się, gdy go ostrzegałem. Mówił: ja się nie uzależniam...

Jeśli kogoś przekonałem, to nie napisałem tego wszystkiego na darmo... mam taką nadzieję.

Na koniec jeszcze do Grona Pedagogicznego: Jeślibym nie palił marijuany, to po takiej akcji "oddaj mocz!"... marijuana byłaby pierwszym, upragnionym, zakazanym owocem, po jaki bym sięgnął zaraz po maturze. Sięgnąłbym z wielką, dziką satysfakcją, rozkoszując się paleniem raz po raz i śmiejąc się Wam w myślach prosto w oczy. "O! Tak Was przechytrzyłem!" - a później przyszedłby ten 21 rok życia, nie miałbym już nic zapewne, pewnie uczęszczałbym do Monaru (na próżno) i pluł sobie w brodę, bo tak naprawdę zrobiłem na złość sobie, nikomu innemu.

Pozdrawiam serdecznie

Andrzej Wróblewski

nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 26-03-2004, 00:09
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze jedno:

http://cyber.cs.net.pl/~bednarszok/main.php?page=idee&title=Idee%20Wychowawcze%20Szkoły

Jeśli jest jakiś "ultimate" argument przeciwko tym badaniom, to właśnie tutaj.

Pozdrawiam

AW
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 26-03-2004, 00:32
[tożsamość niepotwierdzona]Tylko po co ten patos i to nieznośne kaznodziejstwo, panie Andrzeju Wróblewski.
nadesłał Marek Matusiak dnia 26-03-2004, 01:12
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Pan Marek Matusiak nazywa to patosem i nieznośnym kaznodziejstwem, ja nazywam to skrupulatnymi wypocinami małego żuczka, poczynionymi w dobrej sprawie. Niestety, w Polsce malkontenctwo wiedzie prym, a nierzeczowość zarzutów i argumentów idą mu w sukurs, dlatego czasem warto wyłożyć wszystko w sposób nawet nieco przejaskrawiony, żeby móc bronić swoich pozycji od samego początku i nie być skazanym na pomówienia i bezpodstawną krytykę. A że patos, że kaznodziejstwo... Taki mam styl. Na pewno patos i kaznodziejstwo są lepsze od "pokazu", który miał miejsce w poprzednich wątkach na BednarSzoku.

Przeczytałem Pana wpisy w poprzednich wątkach. Zgadzam się. Z jednym wyjątkiem. Pierwszym środkiem interwencji, moim zdaniem, powinno być błyskawiczne złożenie pozwu do sądu szkolnego, które z racji konstytucji szkolnej i jej konstrukcji wstrzyma akcje "badanie moczu" momentalnie. Jednocześnie powinien być wystosowany na najbliższym zebraniu rodziców apel o ich zgodę na przeprowadzenie takich badań, pisemną zgodę. Oraz - w przypadku uczniów pełnoletnich - prośba o dobrowolne stawienie się na badania. W takim postawieniu sprawy nie widzę nic zdrożnego ani nieludzkiego. Władza rodzicielska jest ok. Swobody obywatelskie są ok. A na pewno widmo zbliżających się badań (wielka niewiadoma) powstrzyma gro uczniów od sięgania po zielone.

Tak w ogóle, to powinno być przeprowadzone badanie KRWI LUB MOCZU - do wyboru przez rodziców i/lub uczniów pełnoletnich.

A co najlepsze - temat "afery moczowej" zakończy się szybko i bezboleśnie. Następnym krokiem dyrekcji będzie tylko zorganizowanie grupy terapeutycznej (grup terapeutycznych) dla uczniów, których wyniki będą pozytywne.

Wszystko, co powyżej, jest szybkim wyjściem z kompromitującej sytuacji. Długofalowe wyjście zakładałoby rezygnację z badań i rozpoczęcie akcji pomocy psychologicznej, po której ewentualnie mogą nastąpić badania.

Itd itp... Chyba temat się wyczerpał. Czas na akcje. Wracam do pracy, życzę dobrego dnia.

Andrzej Wróblewski
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 26-03-2004, 08:25
[tożsamość niepotwierdzona]Andrzej Wróblewski mówi bardzo mądrze. I bardzo słusznie namawia do pozwu.
nadesłał Jasiek [Wasilewski] dnia 26-03-2004, 13:39
[tożsamość niepotwierdzona]Lobelio Kozicki, Mezalians
Bardzo ucieszyły mnie wypowiedź szparagowego Wróbla, inicjatywa szarańczowego Łasicy i listy naszych absolwentów z różnych zakątków szerokiego świata.
nadesłał Lobelio dnia 26-03-2004, 14:39
[tożsamość niepotwierdzona]Tylko się zastanawiam czy nie warto zrezygnować z kawałka swojej wolności (czy godności) żeby pomóc zachować ją innym.
nadesłał Jasiek dnia 26-03-2004, 15:02
[tożsamość niepotwierdzona]Godność to sprawa indywidualna, a nie kolektywna, i każdy musi dbać o nią samodzielnie.
(bardzo parująco to brzmi, ale taka prawda...)
nadesłał Pinomc dnia 26-03-2004, 16:02
[tożsamość niepotwierdzona]Prawda jest taka że badania nie chcą głównie osoby mające coś na sumieniu...
nadesłał miodu dnia 26-03-2004, 17:27
[tożsamość niepotwierdzona]Demokratycznie czy nie, klamka zapadła i badania się odbędą. Dyskusje o upadku (lub nie) szkoły to osobna sprawa, nie ma sensu rostrząsać tego przy okazji testów. Dla osób, które tak walecznie (nie twierdzę, że niesłusznie) sprzeciwiają się powszechnemu przeprowadzeniu badania - skoro już przegłosowano taką decyzję, to postarajcie się myśleć nie o ujmie na waszym honorze jaką ona spowoduje, ale o szansie i pomocy jaką oferuje tym, którzy nie są czyści i mają się czego obawiać
nadesłała Anka dnia 26-03-2004, 17:49
[tożsamość niepotwierdzona]Demokracja polega również na tym, że jest instancja odwoławcza.
nadesłał Ludwik dnia 26-03-2004, 18:11
[tożsamość niepotwierdzona]"Prawda jest taka że badania nie chcą głównie osoby mające coś na sumieniu..."- no już brak mi słów.
Anka- ale przecież każdy sam wie czy ma problem czy nie i ci którzy go mają (a tak już zrobił jeden chłopak) mogą zgłosic się po pomoc i szansę do Krysi bez strachu że ona im nie pomoże czy zachowa się niedyskretnie. Nie wiem czy to co napisałam jest słuszne bo nie wiem do jakiego stopna trawa uzależnia - bo jeśli do takiego, że ktoś nie jest w stanie sam zgłosić się po pomoc, to rzeczywiście jest problem. Tak czy inaczej wydaje mi się że moznaby pokombinowac nad lepszym rozwiazaniem tej całej afery niż te nieszczęsne, narzucone odgórnie testy.
nadesłał Zuz dnia 26-03-2004, 19:27
[tożsamość niepotwierdzona]"lepszym rozwiązaniem"? np? "Ci, którzy palą, niech przestaną" ? :) I o jakiej pomocy mówisz? 95% zielonych ludzi nie uwaza faktu palenia przez siebie zielska za jakikolwiek problem, więc (wybaczta, iż zadam tak retoryczne pytanie) po co mieliby sie zgłaszać do kogokolwiek?
nadesłał Gall anonim dnia 26-03-2004, 20:45
[tożsamość niepotwierdzona]Na poczatek chcialbym sie przedstawic: Pipes- Jasiek Gajda. Podpisuje sie nickiem, bo i tak kazdy mnie pod nia zna, nie chce sie ukrywac ani bac, ze mnie odrzuca moi drodzy koledzy- jaracze. Po prostu tak jest ladniej!!;-)

A czy droga/ i Zuz uwazasz, ze "zieloni ludzie" tak bardzo lubia biegac d oKrysi Starczewskiej, badz co badz obcej osoby, i opowiadac, o tym ze pala kaye?? Wydaje mi sie, ze niebardzo, a ze kilka osob wykazalo dojrzalosc (niestety dopiero w obliczu zagrozenia- testow), to chwala im za to!! Brawo!! Widac, ze sa jeszcze inteligentni ludzie!!

Drogi Andrzeju, jak mowisz teraz?? Nie zgadzasz sie ze mna (patrz moj poprzedni post)?? Nie sadzisz, ze jest tak jak mowie?? Jesli nie, to jak jest??

I bardzo ciekawa jest jedna rzecz!! Mianowicie, czemu na tym forum wypowiadaja sie (prawie) tylko osoby niepalace?? Dlatego, ze jaracze nie wchodza na BedrSzok, bo zycie szkoly ich nie interesuje, czy moze dlatego, ze boja sie wypowiadac??

I jeszcze jedna sprawa. Jesli nie odpowiada Wam taka forma zwalczania problemu, jakim sa narkotyki, jaka sa testy, to jakie macie ine propozycje na pomoc zagrozonym?? Czy moze zadna?? A jak zadna to czemu nie testy?? Czym one sie roznia od innych sposobow??
nadesłał Pipes (Jasiek Gajda) dnia 26-03-2004, 21:49
[tożsamość niepotwierdzona]do Zuz: w jednym nie masz racji, ludzie którzy mają "problem" narkotykowy, alkoholowy itp.naogół nie zdają sobie z tego sprawy, albo odkrywają go zbyt późno i to jest istota "problemu". Wiem coś o tym bo lat temu dziesiąt klilkoro moich znajomych trafiło do ośrodka w Zagórzu, a dwoje nie wróciło.
Jestem mamą uczniów R/B i mogę mieć tylko nadzieję, że bezpośrednio problem ich nie dotyczy. Nie mam niestety lepszego pomysłu niż tzw."afera moczowa".Ale...
jeśli rodzice to też podobno część składowa społeczności szkolnej to gdzie miejsce na nasz głos!!
Może chociaż na forum przedstawiono by nam ten problem.
Może jednak szkoła mogłaby zorganizować jakieś warsztaty dla uczniów na temat uzależnień /alkohol to chyba też problem /. Jakaś wycieczka do ośrodka Monaru, na bajzel na Centralnym?

nadesłała to tylko ja dnia 26-03-2004, 21:49
[tożsamość niepotwierdzona]skoro rodzice to też część społeczności szkolnej, może też powinni się przebadać? :)))))))
nadesłał lookendzik na torbe dnia 26-03-2004, 22:04
[tożsamość niepotwierdzona]Jak sugueruje zrobić coś takiego żęby Dać wszytkim miesiąc i potem robić testy nie zapoweidziane... kazdy wtedy może sobie zdać sprawe ze swojego błedu przez ten miesiąc i odpuścić. dopiero potem jak ktoś wpadnie to będzie miał kontrakty i teinne zeczy ... co wy na to ???????? To jest dobry pomysł bo ludzie którzey nie mają z tym problemu a głupi wpadli mają sznsę
nadesłał wg dnia 26-03-2004, 22:55
[tożsamość niepotwierdzona]Miesiąc prohibicji a potem dalej kocie harce (kot palił fajkę, a kocica blunta). Czy ktoś złożył pozew do sądu szkolnego?

Pozdrawiam

AW
nadesłał Andrzej Wróblewski dnia 26-03-2004, 23:07
[tożsamość niepotwierdzona]chodzi o to zeby miał czyste konto i od tamtej pory zamiast tak jak to powiedziałeś KOT palił blanta, zeby zaczeli sie zastanwaiać!!!
nadesłał wg dnia 26-03-2004, 23:35
[tożsamość niepotwierdzona]Najzabawniejsze jest to, ze przecież i wśrod naszych nauczycieli nie wszyscy mają czyste płuca :)
nadesłał kr dnia 26-03-2004, 23:40
[tożsamość niepotwierdzona]Mam do Was wszystkich prośbę. Myślę, że pierwsze emocje juz opadły.No moze poza strachem tych, którzy maja cos na sumieniu.Niedobrze się stało, że Dyrekcja postanowiła w ten sposób walczyć z problemem narkotyków.Ale problem na pewno istnieje.Cos z tym trzeba zrobić, pozostaje jak zawsze pytanie co? Problem walki z paleniem ziola jest daleko bardziej skomplikowany.Po pierwsze wszelkie tego typu odgórne akcje jak slusznie zauważył Andrzej odnoszą przeciwny skutek.Powstaje odruch buntu.Jak mawia chyba ostatnia osoba, której jeszcze w tej szkole zalezy na uczniu, "ludzie w tym wieku chorują na hormony".podczas tej przewlekłej choroby niewiele osób jest w stanie myśleć, nie mówiąc już o mysleniu logicznym.Po drugie problem ten nalezy rozpatrywać z punktu widzenia psychologii tłumu. Ilu ludzi ma odwagę nie być "trendy"? Każdy boi się napiętnowania, bo jeden jedyny nie pali.Pluralizm poglądów i wzajemna akceptacja,poszanowanie odmienności kiedyś były normą, jak widać nie wszystkich obecnie uczęszczających do szkoly na nie stać.Szkoda.Ale to także chyba mozna zmienić.Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.Powiedzmy otwarcie, jakie zagrożenia płyną z palenia i ćpania.Ale niech to nie będzie pogadanka urządzona w korytarzu. Kadra Nauczycielska w tej szkole to ludzie światli i wykształceni, po co prowadzic niekończace sie wyklady o rozmnazaniu sie turkucia podjadka lub o tym, czym różni sie alkin od alkenu.To wiedza potrzeban, owszem, tego nie neguje.Ale może w ramach obowiazkowych godzin nauczania biologii i chemii uda sie wygospodarować czas na to, by dogłębnie omówić dzialanie dragów na organizm człowieka.Czemu z tak w sumie istotnej wiedzy nie uczynić wiedzy obowiazkowej i egzekwowalnej? Przeciez wiemy doskonale jak ludzie podchodzą do takich wieców.Każdy na początku sie wzrusza i porusza, jednak zaraz potem o wszystkim zapomina.Wprowadzenie dodatkowych tematów do programu nauczania dało by gwarancje dlugofalowości uswiadamiania. Do dzis nie wiem wielu rzeczy zwiazanych z dragami i wiele jest dla mnie tajemnicą.Nie ukrywam, wszystko jest dla ludzi.Ale jak juz wczesniej napisałem dajmy ludziom możliwość świadomego wybóru.Jesli jedyna świadomość która panuje wśród tych którzy siegają po blanta pierwszy raz jest zbudowana przez palacych rówieśników to jest jakas tragedia. A skad młodzież ma czerpac wiedzę na temat dragów? Z broszurek wydawanych przez Państwową Agencję ds Uzaleznien? To tak jakby stomatolodzy całą swa wiedze mieli opierać na broszurkach dostarczanych przez producenta pasty do zębów, no obłęd.Nie próbujmy teraz niszczyć więcej niż jest to konieczne i niż juz do tej pory zostało zniszczone.Najważniejsza rzecz juz zostala osiągnięta, całe srodowisko podjęlo polemike i otwarcie dostrzegło problem. Mam nadzieję, ze dostrzegło problem nie tyle pogwałcenia tradycji(choć to szalenie istotne) ile właśnie skali zjawiska palenia. Nie zmarnujmy szansy i pobudzonej swiadomości. Zacznijmy dzialać w sposób odpowiedzialny i cywilizowany. Najpierw opowiedzmy o narkotykach, powiedzmy wyraźnie,ze jak ktoś bedzie palił czy ćpał to wylauje i koniec dyskusji.Dialog sie rozpocząl, teraz potrzeba kogos, kto dopilnuje by szybko nie zgasł.
nadesłał paweł kowalewski (prezes) dnia 27-03-2004, 03:12
[tożsamość niepotwierdzona]A cala ta sytuacja to po prostu efekt nieprzemyślanej polityki zewnetrznej szkoly(a raczej jej braku). NIe da sie budować czegoś wyjatkowego i unikalnego na skalę masową. Są instytucje, które nie muszą przynosić zysków. Nie ma mozliwosci indywidualnego podejścia przy takiej dużej liczbie uczniów. Cały bałagan i problemy wychowawcze to efekt nieograniczonego rozszerzania szkoly.Jakość nigdy nie równała się ilości.Przykre ale prawdziwe, po raz kolejny sprawdza się prawo Murphy'ego ; "Kazda instytucja zyskując siedzibe godna swej rangi natychmiast na tej randze traci"
nadesłał paweł kowalewski (prezes) dnia 27-03-2004, 03:21
[tożsamość niepotwierdzona]Całkowicie zgadzam się z prezesem
Zuz--> marihuana uzależnia bardzo szybko jeżeli pali się ją regularnie, sęk w tym, że nałogowi palacze często myślą "nie jestem uzależniony, palę bo sprawia mi to przyjemność, gdybym chciał, rzuciłbym to w każdej chwili, ale nie chcę, bo przecież robię to tylko dla przyjemności" - błędne koło się zamyka. Znałam taki przypadek, gdzie chłopak nie dawał sobie pomóc w żaden sposób, nie chciał rzucić bo "to tylko dla przyjemności" i nie rozumiał że jest uzależniony (palił prawie codziennie), bo w każdej chwili, gdyby zechciał, mógłby przecież to rzucić. Jak przychodzi co do czego okazuje się że to jednak nie tak łatwo
nadesłała Anka dnia 27-03-2004, 09:16
[tożsamość niepotwierdzona]No dobra, dobra, ja już nie mam siły się upierać przeciwko testom, nasikam do słoiczka dla świętego spokoju. Pozostaje tylko fajlozoficzne pytanie: po co mieć kręgosłup moralny i uporczywie nie dawać się wessać w trendowy baunsujący tłum? I tak Góra postrzegać cie będzie jako bezmyslnego nastolatka który nie jest w stanie zapanować nad własnymi hormonami i jedyne co go kręci to BIBA...

nadesłał Zuz dnia 27-03-2004, 16:44
[tożsamość niepotwierdzona]Skoro uczniowie z 13-ek i starszych roczników mają być przebadani, to dlaczego nauczyciele nie???
nadesłał Kugi dnia 27-03-2004, 18:43
[tożsamość niepotwierdzona]O! Pod tym newsem dyskusja na dużo wyższym poziomie:) Zastanawia mnie post Kugi. Jeżeli to nie są po prostu ot tak sobie rzucane pomówienia, na zasadzie "odetnę się" i takie przeczucia (wiedzę?) podziela więcej osób, to czemu nauczyciele nie będą przebadani?
nadesłała Ola Daszkowska dnia 28-03-2004, 01:21
[tożsamość niepotwierdzona]skoro mamy spor w rodzaju nauczyciele vs. uczniowie, to czy po zalatwieniu juz czlej sprawy ci wlasnie nauczyciele beda mieli autorytet na nawracanie mlodziezy od trawy? tej samej mlodziezy, ktorej przez chwila kazali sikac do sloiczka..
nadesłała kucza dnia 28-03-2004, 01:22
[tożsamość niepotwierdzona]Ja po tej całej aferze mam podobne odczucia jak Zuz. Oddać mocz i zapomnieć. I tylko się zastanawiam, czy warto było przez tyle lat być 'godną zaufania osobą' skoro ostatecznie jest się postawionym w rzędzie z osobami notorycznie łamiącymi prawo szkolne i oskarżanym o działanie z takich samych pobudek? Mam poglądy chyba mocno anachroniczne, ale dla mnie tzw. 'opinia' też coś znaczy. No dobrze, nie zastanawiam się, niestety kręgosłup istnieje samoistnie i właściciel nie ma tu nic do powiedzenia (a szkoda).
nadesłał humbak dnia 28-03-2004, 09:34
[tożsamość niepotwierdzona]jestem czysty/a i zgadzam się na badania. Nie uważam, ze mi to w jakiś sposób ubliża. Bardziej by mnie zraniło jakby ktoś mnie zbadał razem z gronem podejrzanych. A tak nie przeszkadza mi to. A co do tego, zę to uczniowie tworza szkołę to uważacie, z ejak uczniowie masowo biora to taka szkoła powinna być. I nic nie powinno się z tym zrobić? Dyrekcja robi słusznie, chociaz prawdą jest , ze to głosowanie było pokazowe. Jka nie poddasz sie badaniom, to moga cię nie zechciec na bednarskiej. Fanti powinien jeszcze przypomnieć nam, ze dwie klasy odpadną...
nadesłał x dnia 29-03-2004, 22:38
[tożsamość niepotwierdzona]Ja tak troche nie na temat bo w sprawie moczu już chyba napisałem wszystko co chciałem napisać. Jedna sprawa zaś mnie niezmiernie nurtuje: Kim do diaska jest Mr. Fanti?
nadesłała Marcin Łasica dnia 30-03-2004, 15:27
[tożsamość niepotwierdzona]Nauczycielem geografii na Raszyńskiej... to najprostsza odpowiedź na to złożone pytanie :P
nadesłał Pinomc dnia 30-03-2004, 16:04
[tożsamość niepotwierdzona]I absolwentem.
nadesłał Ludwik dnia 30-03-2004, 16:30
[tożsamość niepotwierdzona]I byłym wychowawcą Dygresji, obecnym Parapetu.


nadesłał Pinomc dnia 30-03-2004, 18:32
[tożsamość niepotwierdzona]Jeśli mamy byc tacy dokładni to i Brokilonu ;)
nadesłał Ludwik dnia 30-03-2004, 18:53
[tożsamość niepotwierdzona]A geografii w liceum uczyła go Anna Dziama... rotfl
Jak tak dalej pojdzie, zmontujemy dokładną biografię ;)

nadesłał Pinomc dnia 30-03-2004, 19:25
[tożsamość niepotwierdzona]W 2001 roku trafił do wojska.
Jest fanem jazdy końskiej.
Na pierwszej lekcji z klasą zawsze pisze na tablicy swój adres e-mail.
Jak sam wyzjane zdarza mu się trząść ze złości czytając komentarze BedanrSzoku (w związku z podwarzaniem słuszności decyzji Rady Pedagogicznej? Dobrze pamiętam?).
Może właśnie ty zostaniesz jego drugą poufką?
(przepraszam, to również takie luźne skojarzenie - do stylu tekstu, a nie osobt pana Profesora).
nadesłał Ludwik dnia 30-03-2004, 20:30
[tożsamość niepotwierdzona]no i Krysia stwierdzila, ze jego komentarz w sprawie "przygladania sie ewentualnym kandydatom na bednarska przez pryzmat testow moczowych" byl jego wlasnym komentarzem, a nie rzeczywista polityka potestowa szkoly.
nadesłała kreska_ (Agata Krajewska) dnia 01-04-2004, 02:03
[tożsamość niepotwierdzona]Serio? Bo mi powiedziała, że twierdzenie że p. Fanti coś takiego sugerował to podłe kłamstwo.
nadesłał Ludwik dnia 01-04-2004, 08:15

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone