"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
24.10.2017, imieniny Arety, Marty, Marcina
BednarSzok >> Opozycjonista

Newsy


Opozycjonista
by Lobelio [03.12.2002]
(c) BednarSzokCzy wszystko dzieje się na Sejmie? Gdzie przebywa Duch Bednarskiej? Czy warto działać w opozycji? Przeczytaj wywiad Karoliny Adamiec z Wojtkiem Orżewskim, który nie dostał się do Sejmu ze stanu uczniowskiego na Bednarskiej.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Może warto dodać, że Karolina była członkiem sztabu wyborczego Wojtka...
nadesłał Ludwik dnia 03-12-2002
[tożsamość niepotwierdzona]"Jak skomentujesz, że na liście poparcia fikcyjnego kandydata Piotra Golkowskiego znalazło się Twoje nazwisko?

Wolałbym tego nie komentować. Przyznaję, podpisałem się pod tym gościem. (!!!!!!!!!!)

Co sądzisz o całym przebiegu kampanii?

Określiłbym go jako skandaliczny. Ludzie pragnący coś zrobić i zmienić zostali zniszczeni przez tych kilku, którzy dali wyraz swej twórczości mażąc po plakatach. "

i podpisując się pod nazwiskiem nieistniejącego kandydata, przez co wybory musiały być powtarzane- pomyśl bracie.
nadesłał wu dnia 03-12-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Małe sprostowanie co do powyższego komenterza. przyznaję że podpisałem się pod tym człowiekiem nie mając śiadomości że jest postacią fikcyjną. Jakiś człowiek przedstawił mi jego pomysły, tłumacząc i zgłasza swego kolegę którego nie ma akurat w szkole. Po zapoznaniu się z punltami programu uznałem go za całkiem sensowny i poparłem. Dowiedziałem się grubo po czasie iż facet jest wirtualny... Zresztą sprawa mojego podpisania się została wyjaśniona,w końcu jako kandydat muszę budzić zaufanie. Przyznaję się więc bez bicia że się podpisałem na tej liście, jednak jak widać był to mój błąd i mam z tego nauczkę na przyszłość, a tak na marginesie to już nie dam się nigdy wprowadzić tak perfidnie w błąd.
nadesłał Wojtek dnia 03-12-2002
[tożsamość niepotwierdzona]A ja mam historyjkę o Williamie McKinley, jednym z wybitniejszych prezydentów amerykańskich. Zaczął on karierę od wystartowania do Izby Reprezentantów, choć był outsiderem i BednarSzok go nie popierał. Zaczął jeździć po okolicy i nawoływać, by na niego głosowali. Kiedy okazało się, że zdobędzie mandat, gubernator z przeciwnej partii nakazał zmianę granic okręgu wyborczego. McKinley przegrał, bo jego elektorat znalazł się w sąsiednim okręgu. McKinley był uparty i znowu rozpoczął rajd, tym razem po nowym okręgu. Po dwu latach miał zapewnione zwycięstwo. Ale i tym razem gubernator zmienił granice i znów McKinley przepadł. W czwartym i szóstym roku sytuacja się powtórzyła. Kiedy minęło osiem lat, McKinley był popularny we wszystkich otaczających okręgach i wiedział, ze musi wygrać. Jakże się mylił! Wystawiono przeciw niemu kandydata, który był łudząco fizycznie podobny do McKinleya, przejął program McKinleya i adoptował drugie dziecko, bo McKinley miał właśnie dwoje dzieci. Szlag by McKinleya trafił, gdyby nie to, że tym razem jego historia była znana w całych Stanach. McKinley zrezygnował z ubiegania się o mandat w Kongresie i wystartował na prezydenta. Tym razem wygrał.
Stąd mój apel do Wojtka i wszystkich innych przegranych - głowa do góry! Wspaniała przyszłość dopiero przed wami.
nadesłał Lobelio dnia 03-12-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Wielkie dzięki. Swoją drogą ciekawa historia... :)
nadesłał Wojtek dnia 03-12-2002

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone